Mija 450 lat od kiedy flamandzki kartograf Gerard Merkator przedstawił swoje autorskie odwzorowanie świata. Powstałe dzięki jego pomysłowi mapy weszły do powszechnego użycia w nawigacji. Do dziś służą jako punkt odniesienia w wielu profesjonalnych i amatorskich zastosowaniach. Mapy opracowane przy wykorzystaniu metody Merkatora są jednak poważnie zniekształcone. Nie wszyscy ich użytkownicy zdają sobie z tego sprawę.

Trudno odwzorować kulisty świat na płaskiej kartce papieru - piszą twórcy thetruesize.com, narzędzia które pozawala na poznanie rzeczywistych rozmiarów państw i kontynentów. Dla wielu z nas niespodzianką jest fakt, że popularne odwzorowanie świata na mapie 2D zawiera zniekształcenia.

Zniekształcona Ziemia

Tak zwane odwzorowanie walcowe równokątne w 1569 r. przedstawił flamandzki kartograf Gerard Merkator. Mapa pozwala na zapoznanie się z kształtem kontynentów i z ich położeniem na globie. Opracowanie zakłada jednak równą długość wszystkich równoleżników, co prowadzi do poważnych zniekształceń. Według generalnej zasady, im dalej od równika, tym zniekształcenia są większe.

- Odwzorowanie jest podstawą matematyczną każdej mapy. - To sposób przełożenia kulistej powierzchni Ziemi na płaszczyznę, np. na płaską kartkę, na której rysujemy mapę - tłumaczy dr Jolanta Korycka-Skorupa z Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. - Odwzorowując kulistą Ziemię na płaszczyznę nigdy nie uda nam się tego zrobić bez zniekształceń - wyjaśnia.

Na mapie mogą zatem pojawić się zniekształcenia powierzchni, odległości lub kątów. - Zdarza się, że na jednej mapie występują zniekształcenia różnego typu - mówi dr Izabela Gołębiowska, również z Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych UW i tłumaczy, że zwykle też zachowanie poprawnych kątów pociąga za sobą duże zniekształcenia powierzchni i odległości.

 

 

- Odwzorowanie Merkatora ma ważną cechę, zachowuje poprawnie kąty - tłumaczy dr Gołębiowska. - Właściwość ta sprawiła, że odwzorowanie Merkatora było stosowane w żeglarstwie i nawigacji, ponieważ stały kurs statku na mapie w odwzorowaniu Merkatora jest linią prostą - wyjaśnia.

 

Prawdziwa wielkość Afryki

Twórcy narzędzia thetruesize.com napisali, że inspiracją jego powstania był amerykański serial "The West Wing", w Polsce znany jako "Prezydencki poker". Jedna z jego bohaterek jest szczerze zdziwiona, gdy dowiaduje się, że Afryka jest czternaście razy większa od Grenlandii. W odwzorowaniu Merkatora obszary te wyglądają na podobne pod względem powierzchni.

Drugim źródłem inspiracji do stworzenia narzędzia było opracowanie niemieckiego projektanta Kaia Krause zatytułowane "Prawdziwa wielkość Afryki". Według Krausego, oprócz znanych problemów społecznych, takich jak analfabetyzm, czy nieznajomość matematyki, powinno istnieć pojęcie niewystarczającej wiedzy geograficznej (Krause używał triady illiteracy, innumeracy, immappancy).

"Prawdziwa Wielkość Afryki" - opracowanie Kaia Krause
"Prawdziwa Wielkość Afryki" - opracowanie Kaia Krause Foto: Kai Krause/kai.sub.blue/CC / Kai Krause/kai.sub.blue/CC

Krause tłumaczył swój projekt niską wiedzą społeczeństwa o rzeczywistej wielkości poszczególnych regionów świata. - Szczególnie ekstremalnym przykładem są globalne nietrafne oceny prawdziwego rozmiaru Afryki - napisał. - Obrazek, który przedstawiam stara się oddać olbrzymią skalę kontynentu, który jest większy niż Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Japonia i cała Europa - tłumaczył Krause.

Polska na równiku?

Dzięki thetruesize.com każdy użytkownik sieci może wykonać podobny eksperyment. Zachęcamy do porównania powierzchni Polski z różnymi miejscami na mapie świata.

Porównanie powierzchni Polski i Stanów Zjednoczonych z powierzchnią Afryki
Porównanie powierzchni Polski i Stanów Zjednoczonych z powierzchnią Afryki Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Powierzchnia Polski (ok. 312 tys. km2 powierzchni) jest ponad 97 razy mniejsza od powierzchni Afryki (ok. 30 370 tys. km2). Jeśli jednak porównamy powierzchnię naszego kraju z Grenlandią (ok. 2 166 tys. m2 powierzchni) wielu z nas będzie zapewne podobnie zaskoczonych, jak bohaterka serialu "The West Wing".

Porównanie powierzchni Polski i Grenlandii
Porównanie powierzchni Polski i Grenlandii Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Po nałożeniu na siebie konturów Polski i Grenlandii widać, że ta ostatnia jest około siedmiu razy większa od Polski. Na mapie w odwzorowaniu Merkatora, Grenlandia wydaje się rozległym obszarem, jednocześnie kontur Polski na mapie Grenlandii wydaje się olbrzymi, na przykład w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych.

Poznać Europę dzięki mapom

Wiele podobnych zaskoczeń mogą budzić zestawienia krajów położonych na różnej szerokości geograficznej. Zafałszowanie rzeczywistej wielkości krajów odwzorowanych na mapie wykonanej metodą Merkatora widać nawet przy porównaniu relatywnie blisko siebie położonych państw.

Porównanie powierzchni Polski i Włoch
Porównanie powierzchni Polski i Włoch Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Jeśli najbardziej wysunięty na północ szczyt Włoch przyłożymy do polskiej Gdyni, środek Sycylii znajdzie się aż na wysokości Belgradu. Przy okazji tego rodzaju eksperymentach warto za każdym razem zwracać uwagę na powierzchnię poszczególnych państw. Włochy mają nieco ponad 301 tys. km2 powierzchni. Są zatem krajem nieco mniejszym od Polski.

Zajrzyjmy na daleki wschód

Ciekawe są doświadczenia porównywania wielkości odległych od siebie krajów. Czy Europejczycy zdają sobie sprawę z rozległości Japonii? Jeśli najbardziej wysuniętą na wschód część wyspy Hokkaido przyłożymy do Wilna, wyspy prefektury Okinawa znajdą się na wysokości... Algierii.

Porównanie powierzchni Europy i Japonii
Porównanie powierzchni Europy i Japonii Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Twórcy thetruesize.com mają nadzieję, że narzędzie stanie się powszechnie używane przez uczniów jako materiał edukacyjny.

- Narzędzie truesize.com jest bardzo pomocne każdemu w uzmysłowieniu sobie jak bardzo mapa w odwzorowaniu Merkatora może zniekształcać rzeczywistość - mówi dr Jolanta Korycka-Skorupa. - Powinno nas uwrażliwiać, by nie przyjmować bezkrytycznie wszystkiego, co pokazuje mapa - podkreśla.

Zdaniem badaczki, mapy świata są i będą pokazywane w różnych odwzorowaniach. - Wybór spośród szerokiego spektrum dostępnych odwzorowań, podczas redagowania konkretnej mapy powinien być podyktowany jej przeznaczeniem - podkreśla dr Korycka-Skorupa. - Przykładowo, gdy istotą prezentowanej tematyki jest powierzchnia, na przykład obszar objęty kataklizmem, powinniśmy wybrać odwzorowanie wiernopowierzchniowe, czyli takie które poprawnie prezentuje powierzchnie - wyjaśnia.

Zdaniem kartograf z Uniwersytetu Warszawskiego mapy świata w odwzorowaniu Merkatora zapewne nie będą już tak popularne, choćby z powodu na zaprzestanie ich wykorzystywania w GoogleMaps. W sierpniu 2018 r. przyjęto prezentację nazwaną przez autorów "3D Mode Globe".

 

Porównanie powierzchni Europy i Indii
Porównanie powierzchni Europy i Indii Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Porównanie powierzchni Europy i Kazachstanu
Porównanie powierzchni Europy i Kazachstanu Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

Porównanie powierzchni Polski i Syrii
Porównanie powierzchni Polski i Syrii Foto: thetruesize.com/Konkret24 / thetruesize.com

 

Na przyczynę częstego wykorzystania odwzorowania Merkatora dr Izabela Gołębiowska wskazuje jego stosowanie na mapach szkolnych w Stanach Zjednoczonych. - Takiego obrazu Ziemi oraz samej mapy uczą się przyszli czytelnicy i redaktorzy map - wyjaśnia kartograf. - W Polsce szczęśliwie na szkolnych mapach świata stosowane jest zazwyczaj wybrane tzw. odwzorowania umowne, które poprawnie prezentują powierzchnie - dodaje dr Gołębiowska.

Autor:  kjab
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock/thetruesize.com

Pozostałe

"Przysłowie stare jak świat". Od 300 lat opisuje fake newsy

Przy okazji pożaru katedry Notre Dame w Paryżu, można było zaobserwować niezwykłą szybkość, z jaką w mediach społecznościowych na całym świecie rozchodziły się fałszywe informacje i spiskowe teorie. Konkret24 i wiele zagranicznych redakcji fact-checkingowych opisały je niemal równocześnie z końcem akcji gaśniczej paryskich strażaków. Nic jednak lepiej nie opisuje tej sytuacji, jak słynne powiedzenie "zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie świat".

Igły z HIV na stacjach paliw? Uwaga na... fejka

W maju 2017 roku na "spotterskich" stronach większych miast pojawiły się zdjęcia igły doczepionej do pistoletu dystrybutora paliwa i informacja, że była ona skażona HIV. W tym samym czasie zdjęcie z podobnym opisem krążyło także m.in. w amerykańskim internecie. "Fake news" dementowano wówczas wielokrotnie. Wrócił kilka dni temu.

Gorąca kawa z McDonald's, oparzenie i 2,9 miliona dolarów odszkodowania

Niemal wszystko, co wiecie o tej sprawie, jest kłamstwem. Zanim następnym razem pomyślicie, że można wygrać miliony za oparzenie kawą z sieciówki, warto poznać fakty "najbardziej niezrozumianej" sprawy w Ameryce. Sprawy, która stała się nie tylko medialną sensacją na całym świecie, ale i pożywką dla komediantów, kreskówek i krzykliwych nagłówków. Sprawy, którą od niemal 30 lat powtarzamy w nieprawdziwej wersji.

Koniec 70-letniej teorii spiskowej o śmierci Rudolfa Hessa

Rudolf Hess, jeden z najbliższych współpracowników Hitlera, miał zostać zamordowany, a karę więzienia zamiast niego odbywał figurant. To popularna teoria spiskowa sięgająca końca II wojny światowej. Wyniki badań DNA opublikowane w "Forensic Science International: Genetics" właśnie doprowadziły do jej obalenia.

Erupcja fałszu. Wulkany i polityka

Mit o tym, że wulkany emitują więcej dwutlenku węgla niż ludzie wciąż rozpala wyobraźnię. W piątek w Sejmie poseł Jakub Kulesza z koła Wolność i Skuteczni stwierdził z mównicy, że "trzy wulkany spośród 800, które emitują dwutlenek węgla, emitują więcej tego dwutlenku niż cała polska gospodarka". Nie, nie robią tego.

Gdzie mieszka Święty Mikołaj?

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci współczesnego świata. Nawet w przypadku pytania o to skąd jest i gdzie żyje, odpowiedź nie jest prosta.

Czy przez głowę ucieka 70 proc. ciepła?

„Nie wychodź z domu bez czapki!” – to zdanie usłyszane z ust mamy czy babci powodowało u niektórych wywracanie oczami. Wyjaśnienie tego przejawu troski było wszystkim znane – najwięcej ciepła ucieka przez głowę. Choć tak naprawdę to teoria mocno dyskusyjna.