To jeden z najpopularniejszych i najgłębiej zakorzenionych mitów na świecie. Funkcjonuje od tysięcy lat i pewnie jeszcze długo będzie.

Nie, strusie nie chowają głowy w piasek. Nigdy. Mit o niemądrym strusiu, chowającym głowę w sytuacji zagrożenia, wynika prawdopodobnie z optycznej iluzji.

Strusie, mimo że są największymi na świecie ptakami (osiągają wagę 135 kg i wysokość do 2,6 m), w porównaniu do ciała mają stosunkowo niewielkie głowy. Gdy się schylają, nie widać ich - wygląda właśnie jakby ptak schował głowę w piasku.

Kiedy strusie „chowają” głowy?

Ptaki te kopią płytkie dołki w ziemi, które wykorzystują jako gniazda dla swoich jaj - każda samica składa ich od dwóch do pięciu we wspólnym gnieździe. Zazwyczaj znajduje się ich tam w sumie od 12 do 16. W ciągu dnia i samice, i samce przewracają ok. 1,5-kilogramowe jaja dziobem kilka razy, co z daleka może wyglądać jakby chowały głowę. Mogą też schylać ją, gdy mają wrażenie, że gniazdo jest zagrożone.

To nie wszystko. Strusie lubią też wyjadać małe rośliny wystające z ziemi, a i robaki znajdujące się tuż pod jej powierzchnią oraz piasek i żwir. Duże ciało strusia "ukrywa" wtedy jego długą szyję i małą głowę i sprawia wrażenie, które stało się podstawą mitu.

Co robią strusie, gdy się boją?

Strusie głów nie chowają z kilku powodów - po pierwsze, wcale nie byłaby to czynność szybka, więc nie chroniłaby ich przed drapieżnikami, po drugie i najważniejsze - po prostu udusiłyby się (wskutek asfiksji).

Gdy się boją, uciekają i to szybko - mogą osiągnąć prędkość nawet 70 km/godz. i nawet przez 20 minut biec ok. 50 km/godz. bez przerwy. Choć mają skrzydła, nie potrafią latać - mają zbyt ciężkie i duże ciała, ale skrzydła ułatwiają im utrzymanie równowagi podczas biegania. Czasem, gdy strusie się boją, siadają i wyciągają głowę na ziemi. Zdarza im się też biegać w kółko - często wykorzystują to myśliwi. Jak można przeczytać w książce "Ostriches and other flightless birds" Caroline Arnold (Strusie i inne nieloty), czasem grupy uciekających strusi nagle się zatrzymują i "zaczynają kręcić się jak upierzone baleriny. Nikt nie wie dlaczego to robią".

Skąd mit o głupim strusiu z głową w piasku?

Nie ma pewności, kiedy mit o strusiach się urodził, ale mogło to być już ponad 1900 lat temu. W 77 roku w "Historii naturalnej" ("Naturalis historia") autorstwa Pliniusza Starszego - jedynym zachowanym dziele tego rzymskiego pisarza i historyka, które jest kopalnią wiedzy i wyobrażeń o świecie czasów rzymskich - można znaleźć informacje o niemądrych strusiach i ich głowie, choć nie w piasku.

W jednej z 37 ksiąg autor napisał rozdział poświęcony właśnie tym ptakom. Pliniusz Starszy twierdzi m.in., że struś jest wyższy od człowieka siedzącego na koniu i że nie powinno się go uważać za ptaka, bo choć ma skrzydła, to nie potrafi "wzbić się z ziemi". Z jego opisu wynika, że strusie mogą zjeść i przetrawić wszystko (to także nieprawda - red.), "ale nie da się nie zauważyć ich głupoty. Choć pozostała część ich ciała jest tak wielka, wyobrażają sobie, że gdy włożą głowę i szyję w krzaki, ukryje się całe ich ciało".

Autor:  bb
Źródło:  Konkret24; Canadian Museum of Nature; zdjęcie tytułowe: Pixabay

Pozostałe

Internetowy łańcuszek o "bezdomnym pastorze" - mądra i pouczająca opowieść, ale nieprawdziwa

Użytkownicy Facebooka masowo udostępniają wpis o eksperymencie pastora Jeremiaha Steepeka, który przebrał się w ubogie ubranie i incognito pojawił się w swojej nowej parafii. To poruszająca historia o konieczności dzielenia się dobrami doczesnymi z drugim człowiekiem. Wielu użytkowników serwisu uwierzyło w jej autentyczność. Opowieść jest fikcyjna, choć jej elementy bazują na prawdziwych wydarzeniach. Zdaniem eksperta, takie historie mogą powstawać dla celów komercyjnych.

Czy Afryka jest większa, czy mniejsza od Grenlandii? 450 lat siatki Merkatora

Mija 450 lat od kiedy flamandzki kartograf Gerard Merkator przedstawił swoje autorskie odwzorowanie świata. Powstałe dzięki jego pomysłowi mapy weszły do powszechnego użycia w nawigacji. Do dziś służą jako punkt odniesienia w wielu profesjonalnych i amatorskich zastosowaniach. Mapy opracowane przy wykorzystaniu metody Merkatora są jednak poważnie zniekształcone. Nie wszyscy ich użytkownicy zdają sobie z tego sprawę.

"Przysłowie stare jak świat". Od 300 lat opisuje fake newsy

Przy okazji pożaru katedry Notre Dame w Paryżu, można było zaobserwować niezwykłą szybkość, z jaką w mediach społecznościowych na całym świecie rozchodziły się fałszywe informacje i spiskowe teorie. Konkret24 i wiele zagranicznych redakcji fact-checkingowych opisały je niemal równocześnie z końcem akcji gaśniczej paryskich strażaków. Nic jednak lepiej nie opisuje tej sytuacji, jak słynne powiedzenie "zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie świat".

Igły z HIV na stacjach paliw? Uwaga na... fejka

W maju 2017 roku na "spotterskich" stronach większych miast pojawiły się zdjęcia igły doczepionej do pistoletu dystrybutora paliwa i informacja, że była ona skażona HIV. W tym samym czasie zdjęcie z podobnym opisem krążyło także m.in. w amerykańskim internecie. "Fake news" dementowano wówczas wielokrotnie. Wrócił kilka dni temu.

Gorąca kawa z McDonald's, oparzenie i 2,9 miliona dolarów odszkodowania

Niemal wszystko, co wiecie o tej sprawie, jest kłamstwem. Zanim następnym razem pomyślicie, że można wygrać miliony za oparzenie kawą z sieciówki, warto poznać fakty "najbardziej niezrozumianej" sprawy w Ameryce. Sprawy, która stała się nie tylko medialną sensacją na całym świecie, ale i pożywką dla komediantów, kreskówek i krzykliwych nagłówków. Sprawy, którą od niemal 30 lat powtarzamy w nieprawdziwej wersji.

Koniec 70-letniej teorii spiskowej o śmierci Rudolfa Hessa

Rudolf Hess, jeden z najbliższych współpracowników Hitlera, miał zostać zamordowany, a karę więzienia zamiast niego odbywał figurant. To popularna teoria spiskowa sięgająca końca II wojny światowej. Wyniki badań DNA opublikowane w "Forensic Science International: Genetics" właśnie doprowadziły do jej obalenia.

Erupcja fałszu. Wulkany i polityka

Mit o tym, że wulkany emitują więcej dwutlenku węgla niż ludzie wciąż rozpala wyobraźnię. W piątek w Sejmie poseł Jakub Kulesza z koła Wolność i Skuteczni stwierdził z mównicy, że "trzy wulkany spośród 800, które emitują dwutlenek węgla, emitują więcej tego dwutlenku niż cała polska gospodarka". Nie, nie robią tego.