Mit o tym, że wulkany emitują więcej dwutlenku węgla niż ludzie wciąż rozpala wyobraźnię. W piątek w Sejmie poseł Jakub Kulesza z koła Wolność i Skuteczni stwierdził z mównicy, że "trzy wulkany spośród 800, które emitują dwutlenek węgla, emitują więcej tego dwutlenku niż cała polska gospodarka". Nie, nie robią tego.

Poseł Kulesza wspominał w swoim wystąpieniu o 800 wulkanach. Na powierzchni ziemi jest ich niemal dwa razy więcej (oprócz wulkanów podwodnych). Człowiekowi udało się zarejestrować do tej pory około 550 ich wybuchów. Rocznie dochodzi do 60-80 wulkanicznych erupcji. Nie mają jednak one wielkiego wpływu na emisję dwutlenku węgla.

O jakich liczbach mówimy?

Wszystkie czynne wulkany wyrzucają z siebie, według różnych szacunków, od około 0,3 do około 0,6 mld ton dwutlenku węgla na rok.

W sytuacji, gdy ludzkość emituje między 30 a 35 mld ton dwutlenku węgla rocznie, okazuje się, że cała roczna wulkaniczna produkcja CO2 jest równa jednemu, maksymalnie dwóm procentom jego ogólnoświatowej emisji.

Polska produkuje rocznie około 0,32 mld ton dwutlenku węgla, co oznacza, że wszystkie aktywne wulkany razem wzięte wyrzucają rocznie do atmosfery ilości podobne lub maksymalnie dwukrotnie od polskich większe.

Jednym słowem, według naukowych szacunków, a wbrew temu co sugeruje poseł Krupa, trzy wulkany nie emitują rocznie tyle CO2, co polska gospodarka.

A gdyby wziąć pod uwagę tylko największe wybuchy?

Nawet, gdyby wziąć pod lupę największe erupcje wulkanów w ostatnich 50 latach, tezy postawionej przez posła Kuleszę nie da się potwierdzić.

W tym okresie największa erupcja miała miejsce w 1991 r. Wulkan Pinatubo na Filipinach wyrzucił jednorazowo około 50 mln ton dwutlenku węgla (amerykańska agencja rządowa United States Geological Survey również podaje tę liczbę, jednak w niektórych analizach pisze o ilości między 42 a 234 mln ton, jako szacunkach najbezpieczniejszych; British Geological Survey mówi o liczbie co najmniej 42 mln ton). Stanowi to zaledwie promil (a uwzględniając bezpieczne amerykańskie szacunki - maksymalnie niecałe dziesięć promili) rocznej emisji ze spalania paliw kopalnych.

Drugi największy wybuch ostatniego pięćdziesięciolecia, Mount St. Helen's (USA) z 1980 r., wyrzucił dwutlenku węgla około 10 mln ton (maksymalnie 22 mln ton - za British Geological Survey). Jeżeli przyrównać to do polskich całkowitych emisji rocznych, suma, nawet najbardziej ostrożnych szacunkowych ilości dwutlenku węgla wyrzuconych przez największe dwie ze zbadanych erupcji ostatniego pięćdziesięciolecia, w żaden sposób nie wyniesie polskich 320 mln ton.

Trzecim największym wybuchem wulkanu w ostatnim pięćdziesięcioleciu była erupcja El Chichon (Meksyk) w 1982 r. - kilkukrotnie mniejsza od tej Pinatubo. Badacze mówią o ok. 20 mln ton związków, wyłączając dwutlenek siarki, które przedostały się do atmosfery. Uwzględniając zatem razem wzięte trzy największe wybuchy ostatniego półwiecza, nadal nie zbliżają się one do polskiej rocznej produkcji dwutlenku węgla, o tej światowej nie wspominając.

Co ciekawe, gdy przyjrzeć się największym erupcjom w ostatnich 50 latach na tle poziomu stężenia dwutlenku węgla w atmosferze w ogóle, nie da się zauważyć żadnego ich wyraźnego wpływu na wartości dla całego systemu. Co więcej: po wybuchu Pinatubo w 1991 r. w dwóch następnych latach stężenia dwutlenku węgla w atmosferze Ziemi wręcz zmniejszyły się. Wynika to z faktu, że wyrzucone przez wulkan aerozole, odbijając promienie słoneczne, zwiększyły intensywność fotosyntezy. A przez to rośliny pochłonęły w następującym po erupcji okresie więcej dwutlenku węgla niż zwykle.

Polska Etna

By jeszcze bardziej obrazowo porównać dane, warto wziąć pod uwagę jeden z najbardziej znanych i aktywnych - także w ostatnich dniach - wulkanów na świecie, czyli Etnę. Wyrzuca ona z siebie, według różnych szacunków, od miliona w cichym roku, przez 6 mln, do 26 mln ton dwutlenku węgla rocznie (takie dane podaje również British Geological Survey).

Dla porównania, Elektrownia Bełchatów - według danych za 2015 r. - produkuje rocznie 37 milionów ton CO2.  To najwięcej spośród wszystkich elektrowni w Europie.

Mit

W powtarzanym często micie o tym, że wulkany produkują więcej dwutlenku węgla niż ludzie, wyolbrzymiana jest nie tylko wielkość jednorazowej emisji wulkanicznej, ale także częstotliwość występowania erupcji.

Według naukowców, pojedyncze, nierzadko widowiskowe czy dramatyczne erupcje nie są relewantne z punktu widzenia wieloletniego obrazu wpływu emisji wulkanicznych na klimat. Na przestrzeni lat stanowią one ułamek procenta wszystkich wulkanicznych emisji.

Gazy uwalniają się nie tylko w czasie wybuchów wulkanów - mogą też przesączać się przez ziemię lub wydobywać przez tzw. kominy hydrotermalne.

Jak można przeczytać na stronie Polskiej Zielonej Sieci - organizacji ekologicznej, wybuchy wulkanów mogą wpływać na okresowe zmiany klimatu. Nie tyle ma to jednak związek z emisją dwutlenku węgla, co z ilościami wyrzucanej mieszaniny pyłów i gazów. Rozpraszają one promieniowanie słoneczne, powodując okresowe oziębienia klimatu.

Aktualizacja 31.12

Poseł Jakub Kulesza na Twitterze przyznał się do błędu i przeprosił za powtórzenie niezweryfikowanej informacji.




Autor:  bd
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: USGS

Pozostałe

Internetowy łańcuszek o "bezdomnym pastorze" - mądra i pouczająca opowieść, ale nieprawdziwa

Użytkownicy Facebooka masowo udostępniają wpis o eksperymencie pastora Jeremiaha Steepeka, który przebrał się w ubogie ubranie i incognito pojawił się w swojej nowej parafii. To poruszająca historia o konieczności dzielenia się dobrami doczesnymi z drugim człowiekiem. Wielu użytkowników serwisu uwierzyło w jej autentyczność. Opowieść jest fikcyjna, choć jej elementy bazują na prawdziwych wydarzeniach. Zdaniem eksperta, takie historie mogą powstawać dla celów komercyjnych.

Czy Afryka jest większa, czy mniejsza od Grenlandii? 450 lat siatki Merkatora

Mija 450 lat od kiedy flamandzki kartograf Gerard Merkator przedstawił swoje autorskie odwzorowanie świata. Powstałe dzięki jego pomysłowi mapy weszły do powszechnego użycia w nawigacji. Do dziś służą jako punkt odniesienia w wielu profesjonalnych i amatorskich zastosowaniach. Mapy opracowane przy wykorzystaniu metody Merkatora są jednak poważnie zniekształcone. Nie wszyscy ich użytkownicy zdają sobie z tego sprawę.

"Przysłowie stare jak świat". Od 300 lat opisuje fake newsy

Przy okazji pożaru katedry Notre Dame w Paryżu, można było zaobserwować niezwykłą szybkość, z jaką w mediach społecznościowych na całym świecie rozchodziły się fałszywe informacje i spiskowe teorie. Konkret24 i wiele zagranicznych redakcji fact-checkingowych opisały je niemal równocześnie z końcem akcji gaśniczej paryskich strażaków. Nic jednak lepiej nie opisuje tej sytuacji, jak słynne powiedzenie "zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie świat".

Igły z HIV na stacjach paliw? Uwaga na... fejka

W maju 2017 roku na "spotterskich" stronach większych miast pojawiły się zdjęcia igły doczepionej do pistoletu dystrybutora paliwa i informacja, że była ona skażona HIV. W tym samym czasie zdjęcie z podobnym opisem krążyło także m.in. w amerykańskim internecie. "Fake news" dementowano wówczas wielokrotnie. Wrócił kilka dni temu.

Gorąca kawa z McDonald's, oparzenie i 2,9 miliona dolarów odszkodowania

Niemal wszystko, co wiecie o tej sprawie, jest kłamstwem. Zanim następnym razem pomyślicie, że można wygrać miliony za oparzenie kawą z sieciówki, warto poznać fakty "najbardziej niezrozumianej" sprawy w Ameryce. Sprawy, która stała się nie tylko medialną sensacją na całym świecie, ale i pożywką dla komediantów, kreskówek i krzykliwych nagłówków. Sprawy, którą od niemal 30 lat powtarzamy w nieprawdziwej wersji.

Koniec 70-letniej teorii spiskowej o śmierci Rudolfa Hessa

Rudolf Hess, jeden z najbliższych współpracowników Hitlera, miał zostać zamordowany, a karę więzienia zamiast niego odbywał figurant. To popularna teoria spiskowa sięgająca końca II wojny światowej. Wyniki badań DNA opublikowane w "Forensic Science International: Genetics" właśnie doprowadziły do jej obalenia.

Gdzie mieszka Święty Mikołaj?

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci współczesnego świata. Nawet w przypadku pytania o to skąd jest i gdzie żyje, odpowiedź nie jest prosta.