Czosnek działa przeciwbakteryjnie, ale nie ochroni przed koronawirusem. Wódka nie zawsze skutecznie odkazi ręce. Częste picie wody nie wypłucze z organizmu wirusa. Obalamy teorie na temat tego, jak się chronić przed COVID-19.

Internauci szukają w sieci informacji, czy i jak domowymi sposobami można uniknąć zakażenia koronawirusem. W odpowiedzi na zapotrzebowanie na tego typu informacje w internecie pełno jest porad - nie wszystkie zalecenia są jednak zgodne z prawdą i nie wszystkie znajdują naukowe czy medyczne potwierdzenie.

Jak minimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem? Zalecenia WHO

Babcine metody (np. czosnek) nie działają

Jedną z takich porad jest zalecenie spożywania czosnku, by zapobiec infekcji. "A na tego knurawirusa to zwykły czosnek nie wystarczy?" - pyta w popularnym wpisie Maciej Świrski, były wiceprezes Polskiej Fundacji Narodowej.

"Tymczasem w Serbii nadal nie dowierzają w istnienie tego całego koronawirusa. Twierdzą, że rakija i czosnek w zupełności wystarczą, by się obronić. To potwierdzałoby od dawna głoszoną prawdę, że Bog je Srbin" - stwierdza jedna z internautek.

Według kolejnego internauty czosnek pomaga "na ‘dezynfekcję’ koronawirusa".

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) odniosła się do tego popularnego twierdzenia. "Czosnek jest zdrowy i może posiadać pewne właściwości antybakteryjne. Nie ma jednak dowodów na to, że jedzenie czosnku uchroniło ludzi przed nowym koronawirusem" - informuje WHO na specjalnej stronie, gdzie obala popularne mity na temat leczenia i przenoszenia się COVID-19.

W Stanach Zjednoczonych popularność zdobyła zaś teoria zalecająca picie wody z gotowania czosnku. Obaliła ją redakcja portalu Snopes zajmująca się weryfikacją informacji.

Do dezynfekcji: co najmniej 60-proc. alkohol

Na Facebooku pojawiło się wiele instrukcji pokazujących, jak zrobić "domowy żel odkażający" ręce. Proste przepisy czasami ograniczały się do łączenia z aloesem alkoholu lub olejków o właściwościach bakteriobójczych. Do przygotowania żelu czasami zalecano użycie wódki z ok. 40 proc. zawartości czystego alkoholu. Według WHO i polskiego Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS) to za małe stężenie, by skutecznie dezynfekować ręce.

GIS zaleca dezynfekowanie dłoni środkami z zawartością co najmniej 60 proc. alkoholu. Na stronie tego urzędu można znaleźć instrukcję, jak dezynfekować ręce, a także jak myć je z użyciem mydła. "Niezbędne jest przestrzeganie zasad higieny w tym: częste mycie rąk wodą z mydłem, a jeśli nie ma takiej możliwości, np. podczas podróży, ich dezynfekcja środkiem na bazie alkoholu" – informuje GIS.

Źle może się skończyć spożycie alkoholu, który - według niektórych - także ma chronić przed zachorowaniem na COVID-19. Co najmniej 27 osób zmarło wskutek zatrucia alkoholem w irańskich prowincjach Chuzestan i Alborz. Jak podała irańska agencja informacyjna 9 marca, pijąc alkohol, ludzie ci chcieli się ustrzec przed zakażeniem koronawirusem. Niektórzy zatruli się, pijąc alkohol przemysłowy, sprzedawany na rynku w celach sanitarnych – podaje amerykańska stacja telewizyjna ABC.

Co najmniej 218 Irańczyków zostało hospitalizowanych z powodu zatrucia alkoholem w ośrodkach medycznych afiliowanych przy Ahwaz University of Medical Sciences.

"Myjemy ręce, ale telefonu już nie". Smartfony większym siedliskiem bakterii niż toalety

Picie wody nie wypłucze wirusa

Inna popularna porada to częste picie wody, co rzekomo ma pomóc wypłukać wirusa z dróg oddechowych do żołądka, gdzie ma już nie zagrażać zdrowiu.

"Pij kilka łyków wody co 15 minut. Dlaczego? Nawet jeśli wirus wchodzi do jamy ustnej pita woda lub inne płyny spłukują ją do przełyku i żołądka. Jak już tam będzie, kwas w żołądku wirusa zabije. Jeśli nie pijesz wystarczająco dużo wody, wirus może przebić się przez drogi oddechowe i wejść do płuc" – czytamy w często udostępnianym na Facebooku wpisie. Informacja ta ma być przekazywana przez użytkownika Facebooka "od czeskich przyjaciół" i rzekomo pochodzić "od lekarza, który pracuje w szpitalu w Shenzhen".

Podobne wpisy pojawiają się także na Twitterze. "Pij kilka łyków wody co 15 minut. Dlaczego? Nawet jeśli wirus wchodzi do jamy ustnej pita woda lub inne płyny spłukują ją do przełyku i żołądka. Jak już tam będzie, kwas w żołądku wirusa zabije" - pisze jeden z użytkowników.

Oczywiście, picie wody jest niezwykle ważne, jednak nie pomaga w "wypłukiwaniu wirusa". Profesor Trudie Lang z Uniwersytetu Oksfordzkiego podważyła tę teorię. Cytowana w materiale BBC podkreśla, że nie istnieje żaden biologiczny mechanizm, który uzasadniałby pomysł, że wirusa można po prostu wypłukać z układu oddechowego do żołądka i tym samym zabić go.

"Infekcje takie jak koronawirusy dostają się do organizmu przez drogi oddechowe. Niektóre mogą się dostać do ust, ale nawet ciągłe picie wody nie powstrzyma cię przed złapaniem wirusa" - podaje BBC.

Dziennie, dla zdrowia, kobiety powinny wypijać około 2 l wody, a mężczyźni - nawet 2,5 l wody. Odpowiednie odżywianie i nawodnienie, jest niezwykle ważne, co podkreślił m.in. Główny Inspektorat Sanitarny w komunikacie dotyczącym seniorów. Aby być w dobrej formie, seniorzy powinni zdrowo się odżywiać, stosować zrównoważoną dietę i unikać wysoko przetworzonej żywności. Należy pamiętać o codziennym jedzeniu minimum pięciu porcji warzyw i owoców i odpowiednim nawodnieniu organizmu - przypomniał GIS.

Nie ma cudownego leku

Inne popularne w sieci porady zalecają przyjmowanie witaminy C, która rzekomo ma przeciwdziałać zakażeniu oraz leczyć koronawirusa.

Peter McCaffery, profesor biochemii z Uniwersytetu w Aberdeen w portalu The Conversation obala twierdzenie, że witamina C może zapobiegać i leczyć koronawirusa. "Chociaż więc witamina C ma pewien mały wpływ na przebieg przeziębienia, jest mało prawdopodobne, że przyjmowanie jej w dużych ilościach pomoże wyleczyć infekcję COVID-19 albo przynieść zauważalny efekt w ogóle" - twierdzi profesor.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje, że jak dotychczas nie ma konkretnego leku wskazanego do zapobiegania lub leczenia COVID-19.

Ochrony przed koronawirusem nie zapewniają na razie żadne szczepionki przeciw innym wirusom - 2019-nCoV jest na tyle nowy i odmienny, że potrzebuje własnej szczepionki. Także antybiotyki, które działają tylko na bakterie, nie powinny być wykorzystywane jako środek zapobiegawczy lub leczący koronawirusa. Jeżeli jednak pacjent jest hospitalizowany z powodu wirusa 2019-nCoV, może otrzymać antybiotyki, ponieważ prawdopodobne występuje współzakażenie bakteryjne - informuje WHO.

Uwaga na oszustów

Jak informuje policja, w sieci pojawiły się oferty sprzedaży środków typu amulety czy cudowne herbatki, których stosowanie ma rzekomo uchronić przed COVID-19. Służby przestrzegają przed tego typu oszustami działającymi online, a także pukającymi do drzwi domów i mieszkań, i oferującymi cudowne środki przeciw koronawirusowi. Warto podkreślić jeszcze raz, nie ma obecnie konkretnego leku pozwalającego na wyleczenie z COVID-19, ani szczepionki zapobiegającej koronawirusowi. Tym bardziej nie ma żadnych "cudownych środków" na to pozwalających.

Samoizolacja i higiena najważniejsze

Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła zalecenia, dzięki którym można zmniejszyć ryzyko zakażenia. Zwraca uwagę m.in. na zachowanie higieny - częste mycie rąk i dezynfekcję dotykanych przedmiotów czy powierzchni.

Jak chronić się przed koronawirusem? WHO obala najczęściej powielane mity

Ważne jest zachowanie co najmniej metra dystansu od drugiej osoby. Należy unikać bezpośredniego kontaktu z osobami chorymi. Sami kaszlemy lub kichamy we własne zgięcie łokciowe, a najlepiej w chusteczkę higieniczną, którą od razu wyrzucimy. Najlepiej też nie dotykać oczu, nosa i ust.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe

Teorie spiskowe o koronawirusie - niebezpieczne dla społeczeństw

Szerzące się teorie spiskowe dotyczące przyczyn pandemii koronawirusa mogą się okazać równie niebezpieczne dla społeczeństw jak sam wirus. Sprzyjają wzrostowi ataków rasistowskich bądź wrogich zachowań wobec wybranych grup społecznych. Antidotum na nie jest rzetelna informacja.

Nie, wykupowanie papieru toaletowego to nie nawyk z PRL-u

Kupowanie przez Polaków dużych zapasów papieru toaletowego w czasach niepokoju nie jest niczym wyjątkowym na tle innych krajów. Nie jest też dziedzictwem PRL-u. Ekonomiści określają to zachowanie "złudzeniem zerowego ryzyka" i chęcią zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa.

Nie, "Simpsonowie" nie przewidzieli epidemii koronawirusa

Internauci udostępniają w sieci grafiki potwierdzające, że twórcy serialu "Simpsonowie" rzekomo przewidzieli pojawienie się koronawirusa. To nieprawda - wskazywane kadry pochodzą z dwóch różnych odcinków, jeden został przerobiony i w oryginale nie informuje o koronawirusie.

Zagadka "Mazurka Dąbrowskiego". Zapłakany ojciec czy zapłakana Basia?

W oficjalnej i obowiązującej wersji naszego hymnu, w czwartej zwrotce padają słowa "Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakaNY". Istnieje jednak interpretacja, zgodnie z którą zdanie początkowe tej zwrotki powinno brzmieć: "Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakanNEJ". Autorzy tej teorii są zdania, że taki zapis wynika ze sposobu pisania Józefa Wybickiego, autora słów "Mazurka Dąbrowskiego".