Użytkownicy Facebooka rozsyłają wideo, które rzekomo przedstawia ludzką komórkę widzianą przez mikroskop elektronowy i jej reakcję po tym, jak organizm przyjmie szczepionkę mRNA. Nie wierzcie - to animacja komputerowa i nie ma związku ze szczepionkami.

Technologię mRNA stosuje się m.in. w niektórych szczepionkach przeciw COVID-19. W poście na Facebooku 27 czerwca autor zamieścił nagranie z komentarzem: "Film z mikroskopu elektronowego 10.000 x powiększone w czasie rzeczywistym co dzieje się z komórkami ludzkimi po wstrzyknięciu strzypawki mRNA .Chyba dodawać i wyjaśniać nic juz nie trzeba.Materiał uniwersytetu z USA.Thomas Jefferson University" (pisownia oryginalna).

Zamieszczony na Facebooku post z filmem rzekomo o działaniu szczepionek mRNA
Zamieszczony na Facebooku post z filmem rzekomo o działaniu szczepionek mRNA Foto: facebook

Na filmie można rozpoznać struktury DNA: widoczne fragmenty DNA poruszają się, skręcają - jednak bez wiedzy z zakresu biologii trudno ocenić, czy to jakieś niepokojące zjawiska. Autor posta nie tłumaczy zresztą, co dokładnie pokazuje film.

Nagranie udostępniono już ok. 1,1 tys. razy. Ponad 500 internautów na nie zareagowało. Wideo mogą komentować tylko niektórzy użytkownicy, prawdopodobnie wybrani przez autora postu. Wiele komentarzy zamieszczali za to internauci, którzy podawali ten film dalej.

Szczepienia przeciw COVID-19 będą płatne? Minister zdrowia wyjaśnia

Niektórzy najwyraźniej uwierzyli autorowi posta, że na filmie widać pod mikroskopem, co się dzieje z ludzką komórką po przyjęciu szczepionki mRNA. "Podstępne gady"; "Skutki szczepionki"; "To jest straszne, co się dzieje w ludzkim organiźmie po przyjęciu szprycy" - komentowali. Jeden z internautów pisał nawet o "efekcie udowodnionym naukowo" i o nadchodzącej "nowej generacji ludzików".

Wśród komentarzy są też jednak głosy sceptyków. Ich zdaniem wideo wcale nie przedstawia obrazu z mikroskopu elektronowego.

To prawda. Rozsyłany film to animacja łańcucha DNA. Nie ma związku ze szczepionkami.

Animacje australijskiego instytutu

Ponadsiedmiominutową animację - tę samą, która krąży na Facebooku - znaleźliśmy na kanale WEHImovies na YouTube. W opisie filmu wyjaśniono, że jest to animacja DNA wykonana przez wehi.tv na potrzeby wystawy "The Future Starts Here". Taka wystawa odbywała się w październiku i listopadzie 2018 roku w Victoria and Albert Museum w Londynie.

Film na kanale WEHImovies na YouTube
Film na kanale WEHImovies na YouTube Foto: Youtube

Animacja jest zlepkiem różnych filmów przedstawiających DNA. Na profilu WEHIMovies można znaleźć przykłady ich wcześniejszego użycia. W jednym z filmów jest informacja, że przedstawia on upakowanie i replikację DNA. Jak wyjaśniono, dynamika i kształty molekularne zostały oparte na rentgenowskich modelach krystalograficznych i innych danych naukowych. Animacja powstała pod okiem czołowych naukowców, w tym laureatów Nagrody Nobla.

Wehi.tv to projekt multimedialny działający w ramach WEHI, czyli Instytutu Badań Medycznych im. Waltera i Elizy Hall w Melbourne w Australii. To ważny australijski ośrodek naukowy. Eksperci WEHI angażują się w programy badawcze w zakresie nowotworów, chorób zakaźnych czy immunologicznych. "Wehi.tv wyjaśnia odkrycia medyczne poprzez szczegółowe i atrakcyjne animacje 3D" - czytamy na stronie projektu.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Facebook

Pozostałe

"Z tym magnesem, co się przyczepia po szczepieniu, to ściema"? Tak. Akcja #magnetchallenge jest manipulacją

"Co jest w tych szczepionkach i jaki ma cel, że to się magnesuje?" - pytają internauci, rozsyłając w sieci filmy, na których widać, jak magnes przylega do miejsca szczepienia przeciwko COVID-19. Akcja #magnetchallenge prowadzona w sieci podsyca strach przed szczepieniami. Prawda jest taka, że w szczepionkach przeciw COVID-19 nie ma żadnych metali, a sztuczkę z magnesem może zrobić każdy.

Plastik, kreda, klej w jedzeniu? "Testy" żywności wprowadzające w błąd

Podpalanie topionego sera, podgrzewanie tabletek z witaminami, skrapianie lodów cytryną i inne tego typu "testy" pokazane w popularnym wideo mają udowadniać, które produkty są naturalne, a które przetworzone. Lecz jedyne, co ten film udowadnia, to fakt, że mieszając trochę prawdy z nieprawdą, łatwo wprowadzić w błąd.

Maska i dym. To nie jest dowód, że maseczki nie chronią przed COVID-19

Kłęby dymu wydobywające się spod maseczki na twarzy - pokazujący to film na YouTube i nagrania udostępniane w mediach społecznościowych mają udowadniać, że maski nie chronią przed rozprzestrzenianiem się wirusa. Eksperci tłumaczą, dlaczego te filmy wprowadzają w błąd.

"Posłuchajcie tego dźwięku #mars2021". Sprawdzamy, co to za film

Lądowanie łazika Perseverance na Marsie było głośnym wydarzeniem, a na materiały przez niego tam nagrane świat czeka z niecierpliwością. Tymczasem w sieci już krąży film, którego Perseverance wcale nie przesłał i nie pokazuje aktualnego obrazu tej planety.

W "The Lancet" napisano, że noszenie maseczek nie chroni przed COVID-19? Tłumaczenie zmanipulowano

Najpierw na jednej ze stron internetowych ukazał się tekst o tym, że magazyn "The Lancet" poinformował o "niewielkim wpływie stosowania maski na zmniejszenie transmisji SARS-CoV-2'". Potem na Facebooku i Twitterze rozpowszechniano post treści: "prestiżowe czasopismo stwierdza, że noszenie maseczek nie chroni przed covid". Te przekazy są oparte na zmanipulowanym tłumaczeniu artykułu z "The Lancet".