W wyborach do Sejmu Konfederacja zdobyła 6,81 procent głosów. Przekonała do siebie 1 256 953 osób. Według badania late poll Ipsos, statystyczny wyborca Konfederacji to osoba młoda, wykształcona, pracująca w biurze lub usługach. Zazwyczaj mężczyzna. Z oficjalnych wyników PKW wynika, że największą liczbę głosów partia zdobyła w Warszawie. W jednej z wielkopolskich gmin poparcie dla Konfederacji przekroczyło 16 proc.

W lipcu Konfederacja została zarejestrowana jako partia polityczna (pełna nazwa: Konfederacja Wolność i Niepodległość). "Wspólnie ruszamy do jesiennych wyborów parlamentarnych. Nadchodzące wybory będą niezwykle ważne dla przyszłości naszej Ojczyzny i musimy zrobić co w naszej mocy, aby interes Polski zwyciężył" - pisała wówczas na swojej stronie na Facebooku.

Niemal trzy miesiące później partia zdobyła w wyborach 6,81 procent głosów i dostała się do parlamentu. Przekonała do siebie 1 256 953 osób.

- Chcę podziękować przede wszystkim tym, którzy oddali na nas głosy, bo to są ludzie którzy chcą, żeby coś się zmieniło. Hasło brzmiało "Albo kontynuacja, albo Konfederacja". Oni wybrali Konfederację - mówił do zebranych w sztabie wyborczym szef partii Janusz Korwin-Mikke. - Nigdy nie było takiej współpracy wśród ludzi o tak różnych poglądach. Graliśmy jako jedna drużyna i szło nam wspaniale - podkreślał.

- Jest problem z Konfederacją. Oni chcieliby, żebyśmy byli faszystami. Nie jesteśmy. Chcieliby, żebyśmy byli socjałami. Nie jesteśmy. Nie pasuje. Chcieliby, żebyśmy byli poganami, dzikimi, plemiennymi rasistami. Nie pasuje. Ci, którzy walczą z nami, sądzą po sobie - dodawał Grzegorz Braun.

Młody, wykształcony, mężczyzna

Według sondażu late poll Ipsos dla trzech telewizji, 66,6 procent wyborców Konfederacji to mężczyźni. Niemal połowa głosujących na ten komitet nie ma ukończonych 29 lat. Ci w wieku 30-39 lat stanowią 25,1 procent tych, którzy wybrali Konfederację. Wyborcy tej partii to osoby wykształcone. 43,3 procent może się pochwalić licencjatem lub wyższym tytułem, 41,5 procent ma wykształcenie średnie bądź pomaturalne.

Największą grupę wśród wybierających Konfederację stanowią pracownicy administracji oraz zatrudnieni w sektorze usług - 18,9 procent. Niewiele mniej, bo 17 procent stanowią uczniowie i studenci. 16,5 procent to osoby na kierowniczych stanowiskach.

41,2 procent wyborców Konfederacji, według sondażu Ipsos, zagłosowało cztery lata temu w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę. Niemal co trzeci wówczas nie głosował.

26,5 procent obecnie głosujących na Konfederację, w poprzednich wyborach parlamentarnych opowiedziało się za inną partią Korwin-Mikkego - Korwin. Niemal co czwarty wtedy nie głosował. 14,6 procent głosowało na Prawo i Sprawiedliwość, 13,4 procent na Kukiz'15, a prawie co dziesiąty na Platformę Obywatelską.

Największe poparcie: Warszawa i Rzeszów

Według oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej, największy procent poparcia - 8,25 proc. - Konfederacja zanotowała w Rzeszowie. Powyżej 7 procent w dwóch katowickich okręgach, dwóch bielskich oraz dwóch krakowskich, a także w Katowicach, Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku, Słupsku, Gdańsku, Zielonej Górze, Warszawie, Tarnowie, Lublinie i Bydgoszczy. Najmniejsze procentowe poparcie odnotowano w Płocku - 5,24.

Biorąc pod uwagę liczbę głosów, najwięcej partia Korwin-Mikkego zdobyła w warszawskim okręgu nr 19 - 103,8 tysięcy. Następnie - biorąc pod uwagę okręgi - w Krakowie 51,8 tys. głosów, Wrocławiu 48,8 tys. i Rzeszowie 48,6 tysięcy. 42 tys. głosów Konfederacja zebrała także w Słupsku, a w Lublinie 40 tys.

Mapa poparcia w wyborach do Sejmu dla Konfederacji (w skali do 10 proc.)
Mapa poparcia w wyborach do Sejmu dla Konfederacji (w skali do 10 proc.) Foto: PKW

Konfederacja wprowadziła do parlamentu 11 posłów i ani jednego senatora. Najwięcej głosów zdobył jej szef Janusz Korwin-Mikke: 60,3 tysiąca w warszawskim okręgu nr 19. Najmniej, wśród tych, którzy dostali się do Sejmu - Krystian Kamiński kandydujący z Zielonej Góry. Otrzymał 14 251 głosów. Dla porównania, poseł który w jego okręgu był liderem, Marek Ast (PiS), zdobył ponad 36 tys. głosów.

797,2 tys. głosów partia zdobyła wśród miejskiego elektoratu. Słabszy wynik - o 373,2 tysiąca zanotowała na wsi. Największe procentowe poparcie zdobyła w miastach, w których żyje od 200 do 500 tysięcy mieszkańców oraz w tych powyżej tej liczby. Najmniejszy procent odnotowała w miejscach, gdzie żyje mniej niż 5 tysięcy osób.

W 36 gminach, jak wynika z oficjalnych danych PKW, Konfederacja zdobyła co najmniej 10 proc. głosów. Najwięcej w 15-tysięcznej Środzie Wielkopolskiej (powiat średzki), gdzie zagłosowało na nią 16,6 proc. wyborców, co dało jej trzecie miejsce wśród startujących tam komitetów. Podobnie było w gminie Dominowo (14,6 proc.), również w powiecie średzkim.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: tvn24

Pozostałe

Patryk Jaki w błędzie - rezolucja Parlamentu Europejskiego bez pomyłek

Europoseł Patryk Jaki opisał na jednym z portali społecznościowych rzekome błędy w treści rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie penalizacji edukacji seksualnej w Polsce. Stwierdził, że niepoprawne miały być informacje o autorze, statusie, treści i celu projektu ustawy "Stop pedofilii". Internauci znaleźli na stronie Europarlamentu treść przyjętej rezolucji i sprawdzili, że zarzuty Jakiego są błędne.

Kto, kiedy i jak łamał parlamentarne zwyczaje? Wzajemne oskarżenia

Pierwsze posiedzenia nowo wybranych izb parlamentu skłoniły polityków zarówno opozycji, jak i partii rządzącej do wzajemnych oskarżeń o łamanie długoletnich zwyczajów parlamentarnych. Dotyczyło to kolejności ślubowań poselskich, a głównie kwestii personalnych - wysuwania kandydatur na marszałków i liczby wicemarszałków obu izb. Nie wszystkie te kwestie są zapisane w regulaminach parlamentu.

Dyskusja o unijnych flagach w Senacie. "Powrót do normalności" czy "hucpa"?

W holu Senatu pojawiły się flagi europejskie. Do niedawna były tam tylko biało-czerwone flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Nowy marszałek Tomasz Grodzki nazwał zmianę "drobnym gestem powrotu do normalności". Wypowiedź spotkała się z reakcją byłego marszałka Stanisława Karczewskiego, który zauważył, że unijne flagi były obecne w Senacie przez cały okres jego kadencji. Sprawdzamy na zdjęciach, czy i gdzie flagi były.

Wbrew zapewnieniom, marszałek Karczewski wyłączał opozycji mikrofony

Nigdy nie ograniczałem czasu, nigdy nie wyłączałem mikrofonów - powiedział po przegranym głosowaniu na stanowisko marszałka Senatu Stanisław Karczewski. Jednak co najmniej dwie takie sytuacje miały miejsce. Było to w czasie najgorętszych debat senackich w poprzedniej kadencji izby, gdy trwały prace nad pakietami ustaw sądowych.

Czy Janusz Korwin-Mikke spał podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu?

Internauci kwestionują prawdziwość zdjęcia, opublikowanego na Twitterze m.in. przez Roberta Biedronia. Na fotografii widać Janusza Korwin-Mikkego z przymkniętymi oczami. Polityk, siedzący na sali plenarnej Sejmu, wygląda jakby spał. Wbrew wątpliwościom użytkowników mediów społecznościowych, zdjęcie przedstawia prawdziwą sytuację.