Analiza sejmowych statystyk przeprowadzona przez Konkret24 nie potwierdza opinii marszałek Sejmu Elżbiety Witek, że izba ta pracowała bardzo intensywne. Od początku kadencji uchwaliła dwukrotnie mniej ustaw niż w tym samym okresie poprzedniej kadencji. Posłowie zbierali się na posiedzeniach plenarnych rzadziej niż poprzednio.

Ostatnie przed wakacjami posiedzeniu Sejmu zaplanowano na 7 sierpnia, dzień po tym, jak Zgromadzenie Narodowe odbierze przysięgę od prezydenta Andrzeja Dudy. Przed posiedzeniem Sejmu w środę 22 lipca marszałek Sejmu Elżbieta Witek w rozmowie z reporterem Radia Zet tak podsumowała dotychczasową aktywność tej izby: "Pracowaliśmy bardzo intensywnie. (…) Jak Pan popatrzy na to, ile razy był Sejm, to pracowaliśmy dłużej niż pierwotnie to ustalone". Zaś na uwagę dziennikarza stacji Jacka Czarneckiego, że po wakacjach będą obrady tylko raz w miesiącu, marszałek Witek odpowiedziała: "To wszystko będzie zależało od tego, jak będą spływały ustawy. Jeżeli będzie nad czym pracować, wtedy będziemy zmieniać terminarz".

Zgodnie z sugestią marszałek Witek popatrzyliśmy, ile razy zbierał się Sejm - w tej kadencji i poprzednich. Statystyki pokazują, że od 2011 roku maleje liczba posiedzeń plenarnych Sejmu, spada liczba dni obrad, a także liczba posiedzeń komisji sejmowych.

25 dni obrad mniej

Sejm IX kadencji nie pracował "bardzo intensywnie". Od początku kadencji, czyli od pierwszego posiedzenia 12 listopada 2019 roku do 21 lipca tego roku izba zbierała się 14 razy, obradując w sumie przez 39 dni. Uchwaliła w tym czasie 70 ustaw. Wstępny terminarz prac Sejmu zakładał 14 posiedzeń, które miały potrwać 30 dni. Ze względu na epidemię i konieczność uchwalenia specjalnych ustaw, w tym dotyczących wyborów prezydenckich, czas pracy posłów wydłużył się o 9 dni.

To jednak i tak mniej niż wyniósł czas pracy Sejmu VIII kadencji w tym samym okresie – czyli od pierwszego posiedzenia 12 listopada 2015 roku do 22 lipca 2016. Wtedy izba zbierała się 23 razy, obrady trwały 64 dni, w trakcie których posłowie uchwalili 145 ustaw.

Coraz rzadsza obecność na Wiejskiej

Porównanie statystyk prac Sejmu od VI kadencji (lata 2007-2011) pokazuje malejącą aktywność poselską w różnych obszarach.

Posłowie coraz rzadziej pojawiają się na Wiejskiej. O ile w kadencji 2007-2011 obradowali na 100 posiedzeniach, które trwały 294 dni, to w kadencji 2015-2019 (pierwsza za rządów PiS) liczba posiedzeń Sejmu zmalała do 86, a posłowie obradowali w sali plenarnej przez 235 dni.

Zmalała też liczba posiedzeń sejmowych komisji – stałych, nadzwyczajnych i śledczych. W pierwszej kadencji rządów PO-PSL (2007-2011) było ich ponad 6,7 tys., w drugiej kadencji PO-PSL - nieco ponad 6 tys., a w latach 2015-2019 – już tylko 5,6 tys.

Aktywność ustawodawcza Sejmu malała za czasów rządów PO-PSL. W latach 2007-2011 do Sejmu trafiło ponad 1500 projektów ustaw, z czego uchwalono 952. W następnej kadencji było to odpowiednio: 1300 projektów, 752 uchwalonych. Natomiast w latach 2015-2019 zgłoszono 1342 projekty, a posłowie uchwalili 923 ustawy.

Aktywność Sejmu w latach 2007-2019
Aktywność Sejmu w latach 2007-2019

Posłowie coraz mniej aktywni

Miarą parlamentarnej aktywności posłów jest nie tylko obecność na posiedzeniach, ale także ich wystąpienia w debatach, zgłoszone interpelacje czy zapytania oraz udział w głosowaniach. Najmniej zdyscyplinowani byli pod tym względem posłowie w kadencji 2007-2011. Wówczas tych, którzy wzięli udział w ponad 90 proc. głosowań, było 336; w kolejnej kadencji – 414, w latach 2015-2019 - 371 (wliczając posłów, których mandat wygasł w trakcie kadencji i tych, którzy objęli po nich mandaty).

W pierwszej kadencji rządów koalicji PO-PSL posłowie byli mocno aktywni w wystąpieniach podczas obrad plenarnych – takich wystąpień było ponad 46 tys. W następnej nie byli już tak często na mównicy – zabierali głos ponad 39 tys. razy. Z kolei w pierwszej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy posłowie pojawiali się na mównicy sejmowej nieco ponad 42 tys. razy.

Z kadencji na kadencję rosła natomiast liczba składanych interpelacji i zapytań - z ponad 35 tys. w latach 2007-2011 do prawie 44 tys. w kadencji 2015-2019.

Z powyższego zestawienia danych wynika, że za drugiej kadencji rządów PO-PSL w Sejmie aktywność była mniejsza. Jak pokazują sejmowe statystyki pierwszych ośmiu miesięcy Sejmu IX kadencji, również w drugiej kadencji PiS poselska aktywność może być mniejsza niż ta z lat 2015-2019. Tym bardziej, że po wakacjach posiedzenia Sejmu mają się odbywać raz w miesiącu.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: tvn24

Pozostałe

Czy podczas Zgromadzenia Narodowego konieczne jest kworum? Sprawdzamy

Fala krytyki w internecie spłynęła na Romana Giertycha po tym, gdy napisał na Twitterze, że podczas Zgromadzenia Narodowego wymagane jest kworum - czyli obecność więcej niż połowy członków tego ciała. Jak się okazuje, konstytucjonaliści są w tej sprawie podzieleni.

Majątki europosłów: tych najbogatszych i tych na dorobku

Niemal każdy z 29 polskich europosłów, którzy po wyborach w 2019 roku po raz pierwszy trafili do Parlamentu Europejskiego, zdołał zaoszczędzić w ciągu pół roku sprawowania mandatu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy euro.

Kaczyński nie potrafi wygrać wyborów na Mazowszu? Sprawdzamy słowa posła KO

"Nie potrafi Kaczyński wygrać wyborów w Warszawie, nie potrafi wygrać na Mazowszu" - tak poseł KO Marcin Kierwiński skomentował propozycję PiS o podziale województwa mazowieckiego na Warszawę i Mazowsze. Jednak w wyborach prezydenckich to kandydat PiS więcej razy wygrał na Mazowszu - podobnie jak partia PiS w wyborach do sejmiku.

Nie, ABW nie zatrzymała litewskiego oficera. To kolejna odsłona dezinformacji

Media i instytucje publiczne w Polsce i na Litwie otrzymały e-mail informujący, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała oficera litewskich sił zbrojnych podejrzanego o szpiegostwo. Wiadomość trafiła do serwisów internetowych. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zaprzeczył zatrzymaniu - a akcję powiązał z rosyjską dezinformacją.