Nie udało się rządowi podczas nowelizacji Kodeksu karnego usunąć przepisu, który wprost zakłada karanie osób, które by doprowadzić do kontaktów seksualnych z małoletnim, nadużywają tzw. stosunku zależności, czyli prawnego albo faktycznego wpływu na jego los.

Chodzi o paragraf 2 art. 199 Kodeksu karnego, który przewiduje za takie przestępstwo karę więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat. Poprawka, usuwająca ten przepis, znalazła się w nowelizacji Kodeksu karnego, którą rząd przesłał do Sejmu 14 maja.

Ostra krytyka, ministerstwo się cofa

Ministerstwo sprawiedliwości do nowelizacji Kodeksu karnego szykowało się już od dawna. 25 stycznia do rządu skierowało pierwszy projekt zmian w kodeksie. W uzasadnieniu projektu jego autorzy napisali, że zmiany wywołała "potrzeba wzmocnienia ochrony prawnokarnej w zakresie czynów godzących w tak fundamentalne dobra prawne jak życie i zdrowie człowieka, wolność seksualna czy własność".

Zdaniem prawników resortu sprawiedliwości, kary w obecnym kodeksie "nie odzwierciedlają w pełni stopnia społecznej szkodliwości tych przestępstw, prowadząc do zbyt łagodnego traktowania ich sprawców i naruszając w ten sposób społeczne poczucie sprawiedliwości".

Łukasz Chojniak: ta zamiana to przeoranie całego kodeksu karnego, postawienie go na glowie

Ostro projekt skrytykowała m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Celem tych zmian jest, jej zdaniem, "położenie nacisku przede wszystkim na funkcje kary jako środka zmierzającego do odwetu za popełnione zło i izolacji sprawcy czynu zabronionego. Zasadniczo sprowadzają się one więc do kreowania narracji służącej budowaniu politycznej pozycji Ministra Sprawiedliwości, a nie efektywnych zmian w systemie prawa i postępowania karnego, realnie zmieniających stopień bezpieczeństwa obywateli Polski" - napisali prawnicy HFPC.

Ziobro: jeśli ktoś gwałci ze szczególnym okrucieństwem, nie powinien zobaczyć już świata

5 kwietnia Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało do konsultacji kolejny projekt ustawy. Jak napisał wiceszef resortu Marcin Warchoł, "w przedkładanym projekcie zrezygnowano z wielu instytucji zaostrzających odpowiedzialność karną, których wprowadzenie rozważane było na wcześniejszych etapach prac legislacyjnych".

W obu projektach nie było zmian dotyczących art. 199.

Przyspieszenie po filmie Sekielskich

Prace nad nowelizacją Kodeksu karnego i zaostrzeniem kar dla sprawców przestępstw seksualnych, w tym pedofilii, nabrały przyspieszenia po emisji filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" o ofiarach księży – pedofilów. 14 maja, po obradach rządu, do Sejmu trafił projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Zawiera on prawie dwieście zmian, które m.in. zaostrzają sankcje karne za tzw. przestępstwa przeciwko wolności seksualnej.

Tomasz Sekielski o filmie "Tylko nie mów nikomu": trafił w swój moment

Wśród tych zmian znalazła się poprawka nr 71, zakładająca usunięcie z kodeksu przepisu par. 2 z art. 199. Obecnie przepis ten brzmi:

Art. 199. § 1. Kto, przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 został popełniony na szkodę małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Karze określonej w § 2 podlega, kto obcuje płciowo z małoletnim lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej albo doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, nadużywając zaufania lub udzielając w zamian korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy

Kodeks karny

 

W uzasadnieniu do projektu ustawy ta zmiana nie została opisana. Poprosiliśmy ministerstwo sprawiedliwości o informację, kto był autorem tej poprawki i kiedy się ona pojawiła. Czekamy na odpowiedź.

Interpretacje konsekwencji skreślenia

Niewielka zmiana nie przeszła jednak bez echa. Reagują prawnicy. Zdaniem prof. Moniki Płatek, prawniczki i kandydatki Wiosny do PE, likwidacja tego paragrafu oznaczałaby usunięcie odpowiedzialności karnej osób, które tak jak np. księża, wykorzystują wobec dzieci swoją pozycję i sytuację zależności od siebie.

Projekt nowelizacji kodeksu karnego, który 14 maja wpłynął do Sejmu - uchylający  §2 art. 199
Projekt nowelizacji kodeksu karnego, który 14 maja wpłynął do Sejmu - uchylający §2 art. 199 Foto: sejm.gov.pl

"Prokurator generalny likwiduje ten przepis, wprowadzając inny zapis mówiący o karaniu osób, które sprawują pieczę nad dziećmi. A piecza najczęściej odnosi się do rodziców bądź opiekunów prawnych. W efekcie likwidacja tego paragrafu oznaczałaby obniżenie kary z pięciu do trzech lat więzienia za doprowadzenie osoby małoletniej do stosunku płciowego lub innych czynności seksualnych z wykorzystywaniem stosunku zależności. A przecież dziecko miało mieć większą ochronę przed wykorzystywaniem seksualnym" – stwierdziła prof. Płatek w wypowiedzi dla Konkret24.

Dalej w interpretacji tej zmiany idzie autor bloga Ceiling Sejm – Kot Sejmowy, radca prawny Bohdan Widła. Jak napisał, "jeśli wyrzucimy §2, to przestaje działać też §3, który do niego odsyła. Czyli 'antypedofilska' nowelizacja w tym zakresie łagodzi odpowiedzialność karną za obcowanie z osobą małoletnią, jeśli dojdzie do nadużycia zaufania lub udzielenia w zamian korzyści majątkowej".

Tę argumentację podchwycił w debacie sejmowej poseł koła Konfederacja Jakub Kulesza. Przytaczając treść art. 199 powiedział: "Komu zależało, by osoby obcujące płciowo z małoletnimi uniknęły odpowiedzialności karnej? (Poseł Adam Szłapka: Piotrowiczowi.) Jak wiemy z doniesień prasowych, że może chodzić o wysoko postawione osoby z życia publicznego. Kto za tym wszystkim stoi? Kto tym wszystkim kieruje? Czy ta poprawka to przypadek? Nie sądzę".

Gorąca dyskusja, okrzyki na sali sejmowej i buciki dla Jarosława Kaczyńskiego

Ripostował wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł: "Nie wiem, czy to jest kwestia niewiedzy, czy zwykłej manipulacji. To jest po prostu nieprawda. Art. 199 § 2 pozostaje w tym projekcie i tu nie ma o czym więcej dyskutować".

Można przypuszczać, że w tym momencie minister wiedział, że posłowie PiS z komisji ustawodawczej, która w pilnym trybie rozpatrywała projekt nowelizacji, skreślili uchylenie par. 2 z art. 199, czyli opowiedzieli się za utrzymaniem w kodeksie karnym art. 199 bez żadnych zmian. W efekcie głosowania nad całością projektu nowelizacji – ten przepis w kodeksie zostaje.

Dyskusja trwa

Mimo że ustawa zmieniająca kodeks karny została uchwalona (głosami posłów PiS; parlamentarzyści PO, poza dwoma, i Nowoczesnej nie wzięli udziału w glosowaniu), to dyskusja o znikającym przepisie nie ustała.

Do interpretacji niektórych prawników, cytowanych m.in. przez oko.press, których zdaniem usunięcie par. 2 doprowadziłoby do złagodzenia odpowiedzialności karnej za seks z nieletnią, odniósł się warszawski radny PiS Sebastian Kaleta, były rzecznik ministerstwa sprawiedliwości.

Na Twitterze napisał: "fejk. skasowanie art. 199 par. 2 miało związek z poniesieniem granicy wieku do 16 lat, dlatego odpowiedzialność przeniesiona do art. 200. Po poprawce powracającej do granicy 15 lat, konsekwentnie wrócił 199 par. 2. Na każdym etapie przewidziano ZAOSTRZENIE kary za to przestępstwo" (pisownia oryginalna).

Również na Twitterze odpowiedział mu dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego UJ, autor bloga "Dogmaty karnisty". "Fejkowe wytłumaczenie. Ta zmiana rzutowała wprost na paragraf 3, o którym nie było mowy w projekcie, a to jest klucz problemu. Gdyby chodziło o dostosowanie do innych zmian, należało też zmienić par. 3, a tego nikt nigdy nie proponował i to jest bardzo znamienne".

Z kolei dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka twierdzi, że likwidując w art. 199 par.2 "projektodawca być może uznał, że do karania osób wykorzystujących stosunek zależności wystarczy par. 1 tego artykułu, który dotyczy wszystkich osób, dopuszczających się takich czynów". Jego zdaniem, "sprawy dotyczące małoletnich opisano zaś w art. 200. Z danych wynika, że w ciągu roku na podstawie par. 2 art. 199 jest skazywanych kilka osób. Z drugiej strony, po likwidacji tego przepisu sprawcy nie mogliby być karani surowiej niż za czyn z par. 1".

Jak dodaje dr Kładoczny, "do wymiaru kary z paragrafu 2 odnosi się kolejny paragraf art. 199, który dotyczy m.in. płacenia za seks z małoletnim. Likwidacja par. 2 nie oznacza automatycznie likwidacji par. 3, tylko wymusza wpisanie nowego wymiaru kary. Brak zmian w par. 3 mimo przewidywanego uchylenia par. 2 wynika prawdopodobnie z legislacyjnego pośpiechu i zapomnienia ustawodawcy" - twierdzi ekspert HFPC.

Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości, na mocy art. 199 par. 2 od 2007 roku skazano 55 osób, w tym w 2017 r . - 4.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Prezydent i szczepionki z USA. Andrzej Duda wyjaśnia, my sprawdzamy daty

Donald Trump obiecywał "piękną niespodziankę szybciej, niż moglibyśmy się spodziewać", a Andrzej Duda zakładał, że szczepionki z USA "będą dostępne dla Polaków jak najwcześniej". Dziś prezydent pytany o preparat z USA, tłumaczy, że w czerwcu 2020 roku nie wiedział jeszcze, jaką decyzję co do zakupu szczepionek na COVID-19 podejmie polski rząd. Sekwencja zdarzeń pokazuje co innego.

Protokoły posiedzeń komisji KRS nie powinny być jawne? Sejmowi eksperci vs niezależni prawnicy

W tle niedawnych odwołań przewodniczącego i rzecznika KRS z ich funkcji jest spór o dodatkowe diety wypłacane za posiedzenia komisji oraz treść protokołów z tych posiedzeń, które upubliczniono. Biuro Analiz Sejmowych oceniło, że takie protokoły są dokumentami wewnętrznymi i nie stanowią informacji publicznej. Zdaniem ekspertów, z którymi konsultował problem Konkret24 - wręcz przeciwnie.

Wiceminister Warchoł: "nie ma dzisiaj praktycznie możliwości odwołania się od mandatu już przyjętego". Wyjaśniamy

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przekonywał na konferencji prasowej, że tak naprawdę dopiero złożony przez PiS projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia umożliwi obywatelom odwołanie się od otrzymanego mandatu. Mówił też, że projekt rozszerza prawo do sądu tym, którzy mandaty przyjęli. Wyjaśniamy, jak jest naprawdę i co kryje się za proponowanymi zmianami.

"Turniej o uwagę", czyli jak politycy flirtowali z koronasceptykami

Głoszenie tezy o "fałszywej pandemii" z sejmowej mównicy, krytykowanie rządowych obostrzeń, odwoływanie epidemii, nawiązywanie do teorii spiskowych - niektórzy politycy przez ostatnie miesiące puszczali oko do niewierzących w pandemię COVID-19. Sposoby mieli różne, lecz cel ten sam: zwrócić na siebie uwagę wyborców.