Rzecznik prezydenta, komentując kwestię powyborczych protestów powiedział, że "jeżeli odpowiednia izba w Sądzie Najwyższym uzna, że wnioski są zasadne, to kieruje je do odpowiednich sądów, które rozpatrują je w sposób merytoryczny". Przepisy kodeksu wyborczego, jak i ustawy o SN stanowią, że tylko Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze. Może jedynie zlecić innym sądom – np. rejonowym – przeprowadzenie czynności dowodowych w ramach tzw. pomocy prawnej.

Goszcząc w niedzielę na antenie Radia Zet rzecznik prezydenta Błażej Spychalski był pytany o ocenę protestów wyborczych. "Od tego (rozpatrywania protestów – red.) jest odpowiednia izba w Sądzie Najwyższym, tylko i wyłącznie Sąd Najwyższy w tym pierwszym etapie (podkreślenie redakcji) rozpatruje wnioski, badając ich zgodność z kodeksem wyborczym, i to czy wnioski powinny być rozpoznane, czy nie. I jeśli odpowiednia izba w Sądzie Najwyższym stwierdzi, że wnioski są uzasadnione, to kieruje je do właściwych sądów (…) rejonowych, które rozpatrują wnioski już w sposób merytoryczny” (podkreślenie red.).

Słowa ministra Spychalskiego Radio Zet zacytowało także na Twitterze.

Z wypowiedzi rzecznika prezydenta wynika, że Sąd Najwyższy decyduje tylko o tym, czy protest wyborczy można rozpatrzeć czy nie, a merytoryczną decyzję wydają sądy rejonowe. Ten tok rozumowania jest sprzeczny z obowiązującymi przepisami, dotyczącymi protestów wyborczych.

SN może jedynie zlecić innym sądom – np. rejonowym – przeprowadzenie czynności dowodowych w ramach tzw. pomocy prawnej. Ale decyzja o uznaniu bądź nieuznaniu protestu wyborczego należy do wyłącznej kompetencji składów orzekających, złożonych z sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Sześć artykułów kodeksu

W pierwszym artykule ustawy o Sądzie Najwyższym zapisano, że SN "jest organem władzy sądowniczej, powołanym do (…) rozpoznawania protestów wyborczych oraz stwierdzania ważności wyborów do Sejmu i Senatu, wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz rozpoznawania protestów przeciwko ważności referendum ogólnokrajowego i referendum konstytucyjnego oraz stwierdzania ważności referendum".

Procedura rozpatrywania protestów wyborczych jest zaś opisana w rozdziale 8 kodeksu wyborczego i w art. 241 - 246. (te przepisy odnoszą się także do protestów wyborczych związanych z wyborami do Senatu).

Art. 242 stanowi: "Sąd Najwyższy rozpatruje protest w składzie 3 sędziów w postępowaniu nieprocesowym i wydaje, w formie postanowienia, opinię w sprawie protestu".

W art. 244 par. 1 zapisano, że to Sąd Najwyższy "w wyniku rozpoznania protestów, rozstrzyga o ważności wyborów oraz o ważności wyboru posła, przeciwko któremu wniesiono protest".

Paragraf 3 tego samego artykułu brzmi następująco:

"Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę o nieważności wyborów lub nieważności wyboru posła, stwierdza wygaśnięcie mandatów w zakresie unieważnienia oraz postanawia o przeprowadzeniu wyborów ponownych lub o podjęciu niektórych czynności wyborczych, wskazując czynność, od której należy ponowić postępowanie wyborcze."

Art. 244 par. 3 Kodeksu Wyborczego

Tak więc, tylko Sąd Najwyższy może merytorycznie rozstrzygnąć wyborczy protest.

W ramach pomocy prawnej

Sposób, w jaki Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze został opisany krok po kroku w komunikacie SN z 23 października. Każdy protest rozpoznaje trzyosobowy skład sędziowski sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Sędziowie, w zależności od okoliczności każdej sprawy, mogą rozpatrywać różnego rodzaju dowody. "W praktyce przeprowadzenie dowodów zlecane jest przez Sąd Najwyższy innym sądom – sądom rejonowym lub sądom okręgowym" – podał w komunikacie SN.

Sądową pomoc prawną przewidują odpowiednie przepisy kodeksu postępowania cywilnego (Tytuł IV k.p.c.) czy kodeksu postępowania karnego (rozdział 62).

W komunikacie przypomniano rozpoznanie protestu wyborczego, zgłoszonego po wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Sąd Najwyższy, w ramach pomocy prawnej (podkreślenie redakcji), zlecił Sądowi Rejonowemu dla Warszawy – Woli w Warszawie przeprowadzenie dowodu z oględzin protokołu odbioru kart wyborczych oraz protokołu głosowania – dowód ten został przeprowadzony na posiedzeniu jawnym".

SN może, ale nie musi zwracać się do innych sądów o pomoc prawną. Jeden ze składów orzekających o protestach wyborczych po majowych wyborach do PE samodzielnie przesłuchał świadków. "Wyznaczenie posiedzenia jawnego i bezpośrednie przeprowadzenie postępowania dowodowego przed Sądem Najwyższym było zatem podyktowane względami ekonomii procesowej" – napisano w komunikacie SN.

Procedura rozpatrywania skarg wyborczych - przykładowe scenariusze
Procedura rozpatrywania skarg wyborczych - przykładowe scenariusze Foto: Konkret24
Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Patryk Jaki w błędzie - rezolucja Parlamentu Europejskiego bez pomyłek

Europoseł Patryk Jaki opisał na jednym z portali społecznościowych rzekome błędy w treści rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie penalizacji edukacji seksualnej w Polsce. Stwierdził, że niepoprawne miały być informacje o autorze, statusie, treści i celu projektu ustawy "Stop pedofilii". Internauci znaleźli na stronie Europarlamentu treść przyjętej rezolucji i sprawdzili, że zarzuty Jakiego są błędne.

Kto, kiedy i jak łamał parlamentarne zwyczaje? Wzajemne oskarżenia

Pierwsze posiedzenia nowo wybranych izb parlamentu skłoniły polityków zarówno opozycji, jak i partii rządzącej do wzajemnych oskarżeń o łamanie długoletnich zwyczajów parlamentarnych. Dotyczyło to kolejności ślubowań poselskich, a głównie kwestii personalnych - wysuwania kandydatur na marszałków i liczby wicemarszałków obu izb. Nie wszystkie te kwestie są zapisane w regulaminach parlamentu.

Dyskusja o unijnych flagach w Senacie. "Powrót do normalności" czy "hucpa"?

W holu Senatu pojawiły się flagi europejskie. Do niedawna były tam tylko biało-czerwone flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Nowy marszałek Tomasz Grodzki nazwał zmianę "drobnym gestem powrotu do normalności". Wypowiedź spotkała się z reakcją byłego marszałka Stanisława Karczewskiego, który zauważył, że unijne flagi były obecne w Senacie przez cały okres jego kadencji. Sprawdzamy na zdjęciach, czy i gdzie flagi były.

Wbrew zapewnieniom, marszałek Karczewski wyłączał opozycji mikrofony

Nigdy nie ograniczałem czasu, nigdy nie wyłączałem mikrofonów - powiedział po przegranym głosowaniu na stanowisko marszałka Senatu Stanisław Karczewski. Jednak co najmniej dwie takie sytuacje miały miejsce. Było to w czasie najgorętszych debat senackich w poprzedniej kadencji izby, gdy trwały prace nad pakietami ustaw sądowych.

Czy Janusz Korwin-Mikke spał podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu?

Internauci kwestionują prawdziwość zdjęcia, opublikowanego na Twitterze m.in. przez Roberta Biedronia. Na fotografii widać Janusza Korwin-Mikkego z przymkniętymi oczami. Polityk, siedzący na sali plenarnej Sejmu, wygląda jakby spał. Wbrew wątpliwościom użytkowników mediów społecznościowych, zdjęcie przedstawia prawdziwą sytuację.