"Rola prezydenta jest wtórna". Co pomija Bogucki, przywołując wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Spośród wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego ślubowanie przed prezydentem złożyło tylko dwoje: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Jedynie ich Karol Nawrocki zaprosił bowiem 1 kwietnia do Pałacu Prezydenckiego. Nie zaprosił dotychczas i nie przyjął ślubowania od czworga pozostałych, są to: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska.
W "Oświadczeniu Kancelarii Prezydenta RP" z 9 kwietnia szef kancelarii Zbigniew Bogucki informuje, że "sprawy dotyczące tych czterech osób nie zostały zakończone, lecz pozostają nadal w toku procedowania przez jedyny właściwy na tym etapie organ konstytucyjny, jakim jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej". Oświadczenie ukazało się w dniu, na który zapowiedziano ślubowanie tych czworga sędziów TK w Sejmie.
Zarówno w tym oświadczeniu, jak i rano w RMF FM 9 kwietnia Bogucki powtarzał zarzuty co do procedury wyboru sześciu sędziów TK przez Sejm: naruszenie zasady indywidualizacji powołań i zasady ochrony kadencji sędziego TK. A jako uzasadnienie decyzji Nawrockiego przywołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku. Także wcześniej, na konferencji 1 kwietnia, cytował uzasadnienie z tego wyroku.
To, jak bardzo argumenty kancelarii prezydenta dotyczące przyjęcia ślubowania tylko od dwojga sędziów są niespójne z tym, co Karol Nawrocki już zrobił - wyjaśniliśmy szeroko w Konkret24. Ponieważ jednak Zbigniew Bogucki wciąż przywołuje fragment z uzasadnienia wyroku TK z 2015 roku, przedstawiamy, jak wybiórczo traktuje ten wyrok.
Minister Bogucki cytuje bowiem ten fragment: "Trybunał Konstytucyjny dostrzega, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość - niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania - jaką stanowi nadrzędność Konstytucji. Każda osoba sprawująca władzę publiczną jest - w trakcie wykonywania powierzonej mu kompetencji - zobowiązana do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania".
Tymczasem dalsza część akurat tego akapitu w uzasadnieniu brzmi (boldy od redakcji): "Nie rodzi to natomiast uprawnień do 'recenzowania' działań innych organów. Podstawą takich uprawnień nadzorczych czy kontrolnych muszą być zawsze wyraźne przepisy prawa (art. 7 Konstytucji). W demokratycznym państwie prawa spory w tym zakresie rozstrzygane są najczęściej w procedurach kontroli sądowej".
Po wyborze sędziów TK "rola prezydenta jest więc wtórna"
W przytaczanym przez ministra Boguckiego uzasadnieniu wyroku TK z 2015 roku są też inne istotne stwierdzenia, których kancelaria prezydenta nie przypomina. Na przykład że odebranie ślubowania od sędziów TK nie może być postrzegane jako należące do ewentualnego uznania głowy państwa:
"Prezydent jest obowiązany przyjąć ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji. Nie ma w tym zakresie możliwości dokonywania samodzielnej, a przy tym swobodnej - zależnej jedynie od własnego uznania - oceny ani podstaw prawnych dokonanego wyboru, ani prawidłowości procedury, która została w danym wypadku zastosowana przez Sejm".
A dalej czytamy:
"Przyjęcie ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego Trybunału jest obowiązkiem Prezydenta. Kompetencja Prezydenta przewidziana w art. 21 ust. 1 ustawy o TK nie polega jednak na współudziale w kreowaniu składu personalnego Trybunału Konstytucyjnego. Zadanie to zostało powierzone wyłącznie Sejmowi na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji. Prezydent ma swoim działaniem stworzyć warunki ku temu, aby sędzia wybrany przez Sejm mógł niezwłocznie rozpocząć wykonywanie powierzonej mu funkcji urzędowej. Rola Prezydenta jest więc wtórna, a zarazem podporządkowana w swej istocie temu skutkowi, jaki wynika z wykonania przez Sejm powierzonej mu kompetencji wyboru sędziów TK. Prezydent nie jest organem dokonującym wyboru sędziów TK".
"Nieodebranie ślubowania sprzeczne z rolą głowy państwa"
Co do argumentów ministra Boguckiego, że żadne przepisy nie nakazują prezydentowi przyjąć ślubowania "niezwłocznie" oraz że do pełnego składu TK wystarczy 11 sędziów, w uzasadnieniu wyroku TK z 2015 roku czytamy:
"Nieodebranie ślubowania od sędziów TK wybranych przez Sejm należy uznać za sprzeczne z rolą głowy państwa w obowiązującym systemie konstytucyjnym, gdyż uniemożliwia to sędziom rozpoczęcie wykonywania ich funkcji urzędowej, a w efekcie zachowanie ciągłości władzy realizowanej przez Trybunał Konstytucyjny. Jak już podkreślono, obowiązkiem Prezydenta jest przyjęcie ślubowania od nowo wybranego sędziego Trybunału. To, że nie ma w przepisie terminu realizacji obowiązku odebrania ślubowania, należy rozumieć w ten sposób, że ten obowiązek musi być zrealizowany bez zwłoki, tak aby umożliwić działanie TK w piętnastoosobowym składzie".
Natomiast biorąc pod uwagę nieodebranie przez Karola Nawrockiego ślubowania od czworga wybranych przez Sejm sędziów TK, warto przytoczyć ten fragment uzasadnienia wyroku TK z 2015 roku:
"Konstytucja nie przyznaje bowiem Prezydentowi żadnych kompetencji w zakresie ostatecznego rozstrzygania o hierarchicznej zgodności norm. Wystąpienie nadzwyczajnych okoliczności może prowadzić - pod wyżej wskazanymi warunkami - do wydłużenia okresu składającego się na 'czas niezbędny' do realizacji obowiązku. Nie może to jednak być podstawą do kreowania kompetencji w zakresie odmowy przyjęcia ślubowania. Trybunał Konstytucyjny wyklucza możliwość takiego rozumienia art. 21 ust. 1 ustawy o TK, które dawałoby Prezydentowi podstawę do odmowy odebrania ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm".
Czego dotyczył wyrok Trybunału Konstytucyjnego w 2015 roku
Wyrok ten został wydany 3 grudnia 2015 roku (sygn. K 34/15) w składzie: Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Leon Kieres, Stanisław Rymar, Andrzej Wróbel, Marek Zubik. Trybunał badał wtedy przyjętą w czerwcu 2015 roku przez Sejm ustawę o TK, na podstawie której w październiku 2015 roku Sejm wybrał pięciu sędziów TK. Ciąg dalszy zdarzeń był taki, że prezydent Andrzej Duda nie zaprzysiągł tych sędziów, a po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach nowy Sejm przyjął uchwały o tym, że październikowy wybór sędziów nie miał mocy prawnej - po czym wybrał nowych pięciu sędziów, od których Andrzej Duda odebrał już ślubowanie.
Wyrokiem z 3 grudnia 2015 roku TK uznał m.in., że październikowy wybór trzech sędziów TK w miejsce tych, których kadencja mijała w listopadzie tego samego roku, był konstytucyjny, natomiast ustawa o TK z czerwca 2015 jest niekonstytucyjna w zakresie, w jakim umożliwiła Sejmowi wybór już w październiku dwóch sędziów TK w miejsce tych, których kadencja mijała dopiero w grudniu. Dlatego przyjęcie przez prezydenta Dudę ślubowania od całej nowo wybranej większością Zjednoczonej Prawicy piątki zrodziło problem sędziów dublerów w TK.
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański