FAŁSZ

Leśkiewicz: dwoje sędziów TK "zastąpiło" innych konkretnych sędziów. Nieprawda

pap_20260407_0H5
Przymusiński: skoro prezydent mógł odebrać ślubowanie od dwójki, to mógł je odebrać od całej szóstki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego przekonuje, że dwoje sędziów zaprzysiężonych w Pałacu Prezydenckim zostało wybranych w miejsce tych, których kadencje skończyły się już w czasie obecnej prezydentury. Wyjaśniamy, dlaczego nie jest to prawdą.

O "historycznej chwili" mówili uczestnicy uroczystego zaprzysiężenia w Sejmie 9 kwietnia 2026 roku - tego dnia sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wybrani w marcu złożyli ślubowanie w Sejmie. Prezydent Karol Nawrocki, mimo zaproszenia, nie wziął udziału w uroczystości.

Była ona skutkiem spowodowanej przez niego sytuacji: 13 marca 2026 roku Sejm wybrał sędziów na wszystkie sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym, ale 1 kwietnia ślubowanie w Pałacu Prezydenckim złożyło tylko dwoje: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Pozostałej czwórki (są to: Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski) prezydent do pałacu nie zaprosił - dlatego w czwartek cała szóstka sędziów TK postanowiła złożyłyć ślubowanie w Sejmie. W uroczystości wzięli udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i byli prezesi TK.

Nowi sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyli w Sejmie ślubowanie
Nowi sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyli w Sejmie ślubowanie
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał na briefingu 9 kwietnia, że prezydent tego ślubowania nie uznaje i skieruje sprawę zaprzysiężenia sędziów TK Sejmie do Trybunału Konstytucyjnego. Gdy po ceremonii sędziowie spotkali się z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim, ten stwierdził, że wobec braku informacji od prezydenta o odebraniu ślubowania od czworga z nich nie może uznać ich za sędziów Trybunału.

Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz w "Gościu Radia Zet" 10 kwietnia bronił decyzji prezydenta o przyjęciu ślubowania jedynie od dwóch sędziów TK i potwierdzał, że jest spór kompetencyjny między prezydentem a Sejmem. Mówił:

FAŁSZ
Bo żeby była sprawa jasna: pan prezydent nie ma wątpliwości co do dwojga sędziów, od których przyjął ślubowanie, ponieważ w kadencji pana prezydenta ci dwaj sędziowie zastąpili sędziów, którym upłynęła kadencja. Dlatego pan prezydent przyjął ślubowanie od dwojga sędziów, od pani mecenas Bętkowskiej i pana profesora Szostka.
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta

Dalej mówił, że co do pozostałej czwórki sędziów, są "wątpliwości formalnoprawne" i dopóki Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie tych wątpliwości, sprawa pozostaje nierozstrzygnięta.

Taka argumentacja rzecznika prezydenta nie ma prawnego uzasadnienia.

Zastąpili konkretnych sędziów? Takiej zasady nigdzie nie ma

Przedstawiciele kancelarii prezydenta różnie próbują argumentować decyzję Nawrockiego o odebraniu ślubowania tylko od dwojga z sześciorga wybranych przez Sejm sędziów. Jak niespójne są to argumenty wobec tego, co Nawrocki zrobił, wyjaśnialiśmy obszernie w Konkret24.

Jeden z takich argumentów brzmi, że za kadencji Nawrockiego powstały tylko dwa wakaty w Trybunale Konstytucyjnym, dlatego właśnie odebrał ślubowanie od dwóch osób. Tylko że wybór akurat tych dwojga sędziów wcale nie był warunkowany akurat tymi dwoma wakatami. Nie ma na to żadnego potwierdzenia.

Przypomnijmy: w czasie drugiej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy w TK powstały cztery wakaty - w wyniku zakończenia kadencji sędziów: Mariusza Muszyńskiego, Piotra Pszczółkowskiego, Julii Przyłębskiej, Zbigniewa Jędrzejewskiego. W grudniu 2025 roku, czyli już w kadencji prezydenta Nawrockiego, powstały kolejne dwa: po Krystynie Pawłowicz i Michale Warcińskim.

Nie ma śladu dowodu na to, że Bentkowska i Szostek objęli stanowiska właśnie po Pawłowicz i Warsińskim. Bo po prostu nie ma takiej reguły prawnej i nigdy tak nie obsadzano wakatów. Informacja taka nie pojawia się więc w uchwałach Sejmu dotyczących ich wyboru na sędziów TK.

Klatka kluczowa-351678
Rzecznik prezydenta Nawrockiego w programie "Gość Radia Zet"
Źródło: Radio ZET

Co więcej: w uchwałach o wyborze sędziów TK z okresu ostatnich czterech kadencji Sejmu również nie wskazywano, po kim nowo wybrani sędziowie obejmą stanowiska. Nie wiadomo więc, na podstawie jakiego klucza Nawrocki dokonał takiego wyboru dwójki sędziów.

Dwa wakaty, a więc dwa ślubowania? "Próba racjonalizowania zachowania prezydenta"

Argument o dwóch wakatach z okresu kadencji Nawrockiego jest z prawnego punktu widzenia niezrozumiały - oceniają prawnicy, z którymi redakcja Konkret24 się konsultowała.

Doktor Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w przekazanym komentarzu zauważa, że taki argument to "próba racjonalizowania zachowania prezydenta". "Tylko że jest to nonsens, ponieważ wyboru sędziów TK dokonuje Sejm, a nie prezydent" – podkreśla konstytucjonalista.

- Są wakaty, Sejm dokonał wyboru sędziów – więc jakie znaczenie ma to, że dwa z nich powstały w trakcie kadencji obecnego prezydenta? A co z czterema wcześniejszymi? Czy prezydent Duda ma wrócić z "emerytury" i odebrać od nich ślubowanie? - pyta retorycznie dr Marcin Szwed, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. I przypomina: - Obowiązuje zasada ciągłości państwa. Prezydent wykonuje swój urząd w sposób ciągły. Wcześniej wykonywał go Andrzej Duda, teraz Karol Nawrocki. Państwo działa stale, a zmiana osoby na najwyższym urzędzie nie powoduje, że to, co się działo wcześniej, przestaje obowiązywać.

W ocenie eksperta taki argument jest niezasadny. - Przyjmowanie takich interpretacji prowadziłoby do podważenia konstytucyjnej zasady, że Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów - dodaje.

Na bezzasadność wysuwanej przez kancelarię prezydenta argumentacji, że ponieważ w TK zwolniły się miejsca po sędziach Pawłowicz i Warsińskim, więc je właśnie zajęli sędziowie Betkowska i Szostek, zwraca uwagę także Kancelaria Sejmu w swoim komunikacie: "To rozumowanie nie tylko jest pozaprawne, ale prowadzi też do niemożliwych do zaakceptowania skutków. Oznaczałoby to, że stanowisk sędziowskich opróżnionych podczas kadencji prezydenta Andrzeja Dudy już nigdy w Trybunale nie będzie można obsadzić".

W ocenie Kancelarii Sejmu "taki stan rzeczy powoduje oczywistą obstrukcję działania Trybunału" oraz bezpodstawnie ogranicza funkcję kreacyjną izby niższej.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: