|

Sam wybrał, od kogo przyjmie ślubowanie. Siedem niekonsekwencji Nawrockiego

Według ekspertów argumenty kancelarii prezydenta wobec zaprzysiężenia sędziów TK nie układają się w spójną narrację prawną
Według ekspertów argumenty kancelarii prezydenta wobec zaprzysiężenia sędziów TK nie układają się w spójną narrację prawną
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak, Krzysztof Świderski, Leszek Szymański, Bartłomiej Zborowski, Radek Pietruszka/PAP
Tylko dwoje sędziów Trybunału Konstytucyjnego z sześciu wybranych przez Sejm złożyło ślubowanie przed prezydentem. Pozostałej czwórki Karol Nawrocki do pałacu nie zaprosił. Dlaczego? Przedstawiamy wyjaśnienia jego ministrów - i pokazujemy, jak są sprzeczne z tym, co Nawrocki właśnie zrobił.Artykuł dostępny w subskrypcji

13 marca 2026 roku Sejm wybrał sędziów na wszystkie sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Są to: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Dariusz Szostek i Maciej Taborowski. 1 kwietnia ślubowanie wobec prezydenta złożyło jednak dwoje: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.

Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska - jedyni sędziowie TK, od których Karol Nawrocki przyjął ślubowanie
Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska - jedyni sędziowie TK, od których Karol Nawrocki przyjął ślubowanie
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP

Dlaczego Karol Nawrocki zaprosił właśnie tę dwójkę do Pałacu Prezydenckiego? Na jakiej podstawie? Czy w ogóle może sobie wybrać sędziów, od których przyjmuje ślubowanie? Jak przedstawiciele jego kancelarii uzasadniają tę decyzję? Z pomocą ekspertów prawa wyjaśniamy główne niespójności między słowami prezydenckich ministrów a czynami głowy państwa.

Niekonsekwencja pierwsza. "Faktyczne uznanie skuteczności uchwał Sejmu"

PREZYDENT: przyjął ślubowanie tylko od dwojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego NIEKONSEKWENCJA: skoro ich wybór uznał za zgodny z prawem, tak samo powinien postąpić wobec czterech pozostałych, którzy zostali wybrani w tym samym trybie

Po przyjęciu ślubowania od sędziów Bentkowskiej i Szostka szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki tłumaczył 1 kwietnia na konferencji m.in., że koalicja rządząca popełniła delikt konstytucyjny, nie dokonując długo wyboru sędziów na wakaty w TK. Podpierał się m.in. wyrokiem TK z 3 grudnia 2015 roku – np. mówiąc o indywidualizacji powołań ("dziewięcioletnia kadencja biegnie odrębnie dla każdego sędziego, a tym samym stopniowo musi dojść do rozproszenia w czasie poszczególnych nominacji sędziowskich").

Aktualnie czytasz: Sam wybrał, od kogo przyjmie ślubowanie. Siedem niekonsekwencji Nawrockiego

Przypomnijmy: 13 marca Sejm indywidualnie głosował nad kandydaturami do TK. Rozpatrzył osiem zgłoszeń na sześć wakatów. Nad każdym z kandydatów głosowano osobno, w kolejnych głosowaniach od nr 125 do 132. Wszystkie głosowania przeprowadzono w ten sam sposób. Skoro więc cała szóstka nowych sędziów TK została wybrana przez Sejm w identycznej procedurze, a prezydent odebrał ślubowanie od dwojga z nich, oznacza to, że sam tryb wyboru został przez niego uznany za zgodny z prawem. W komunikacie z 3 kwietnia Kancelaria Sejmu podkreśla: "Wszystkie osoby, wybrane na stanowiska sędziowskie 13 marca 2026 r., są sędziami Trybunału Konstytucyjnego i znajdują się w identycznej sytuacji prawnej".

Pozostało 86% artykułu
Czytaj także: