Informacja o planowanym obniżeniu wieku, po którym osiągałoby się w Polsce pełnoletność, mocno rozpowszechniła się w sieci w okresie świątecznym. Niewielu oburzonych zwróciło jednak uwagę na źródło tych doniesień, przed którym Konkret24 ostrzegał już niejednokrotnie.

Wiele elementów strony publiszer.pl, na której pojawił się artykuł o obniżeniu granicy pełnoletności, nakazuje zastanowić się, czy jest to rzeczywiście rzetelne źródło informacji. Pierwszym sygnałem alarmowym może być chociażby duża liczba reklam generowanych przez Google wraz z występowaniem tzw. reklam natywnych, czyli udających inne artykuły ze strony, poprzez przedstawianie ich w tej samej formie co odnośniki do tekstów.

 

Duże nagromadzenie tego typu reklam przy bardzo sensacyjnych treściach powinno zaalarmować
Duże nagromadzenie tego typu reklam przy bardzo sensacyjnych treściach powinno zaalarmować

Innym elementem, na który warto zwrócić uwagę, są wielokrotne błędy językowe, które oczywiście nie muszą od razu wskazywać na stronę z fałszywymi informacjami, ale powinny być sygnałem ostrzegawczym. W przypadku tekstu o rzekomym niższym wieku uzyskania pełnoletności w treści pojawiają się między innymi "kardy kredytowe", "przyznanie praw wyborczych szesnastolatką", czy "osiemnastka stałą się". Jeszcze bardziej podejrzanym błędem, który może wskazywać na to, że artykuł nie był pisany przez rzetelnego autora jest pomylenie pojęć "branie/zaciąganie pożyczki" i "udzielanie pożyczki" w zdaniu "16- latkowie będą także mogli [...] udzielać pożyczek bez zgody rodziców".

O tym, że portal publiszer.pl został stworzony po to, aby zarabiać na odsłonach zmyślonych artykułów ostrzegaliśmy już na Konkret24 po fałszywych doniesieniach o bójce w szatni reprezentacji Polski, czy w kontekście szczególnie bulwersujących fake newsów o śmierci dzieci. To właśnie za pomocą tak sensacyjnych treści twórcy portalu chcą zachęcić internautów do otwierania swoich tekstów i tym samym zarabiać na reklamach. W przypadku obniżenia granicy pełnoletności jest podobnie.

Internetowa kariera

Nie trudno domyślić się, że wiele osób udaje się zachęcić do kliknięcia intrygującym tytułem i sensacyjnymi doniesieniami. Duża grupa decyduje się później także udostępnić nieprawdziwy artykuł, co tylko zwiększa zasięgi jego dotarcia. Głównym miejscem, gdzie tego typu treści zdobywają w szybkim czasie dużą popularność, są media społecznościowe. W przypadku artykułu o pełnoletności aplikacja do badania ruchu internetowego CrowdTangle pokazuje, że w trzy świąteczne dni 24-26 grudnia tekst mógł dotrzeć nawet do 120 tysięcy internautów, głównie za pośrednictwem facebookowych stron "wiadomosciTV" (która regularnie udostępnia treści z publiszer.pl) oraz grup "Polski patriota" i "Pozytywna polityka".

Wspomniane "wiadomosciTV" udostępniły tekst dwukrotnie - 24 i 26 grudnia - za każdym razem wywołując żywe reakcje wśród użytkowników. "Brawo Polska tylko tu robicie wszystko żeby było gorzej a nie lepiej" - komentowali te doniesienia internauci, którzy nie zorientowali się, że informacje w tekście są zwyczajnie zmyślone. Jak w takim razie rozpoznać fałsz?

Kopiuj, zmień Japonię, wklej

Pierwsze zdanie tekstu oznajmia: "Polski rząd przygotował ustawę obniżającą wiek dorosłości z 18 do 16 lat". Już w tym momencie można łatwo zweryfikować prawdziwość takich informacji. Wszystkie działania legislacyjne prowadzone przez Radę Ministrów są publikowane na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Nie ma wśród nich żadnych dokumentów zmieniających zapisy Kodeksu cywilnego, w którym określono, że pełnoletność nabywa się wraz z ukończeniem 18. roku życia.

Następne zdania tekstu przynoszą kolejne nieścisłości. "Prawo zacznie obowiązywać w 2022 roku. To pierwszy raz w historii, gdy zmieniany jest próg osiągnięcia pełnoletności. Do tej pory funkcjonowało określające tę kwestię prawo ustanowione w 1976 roku" - informuje autor tekstu. Trudno stwierdzić chociażby, skąd pojawia się data 1976, ponieważ zapis, który reguluję tę kwestię: "Pełnoletnim jest, kto ukończył lat osiemnaście" pochodzi z artykułu 10 § 1. Kodeksu cywilnego uchwalonego w 1964 roku.

Określenie granicy pełnoletniości w Kodeksie Cywilnym
Określenie granicy pełnoletniości w Kodeksie Cywilnym Foto: prawo.sejm.gov.pl

Kluczem do rozwiązania zagadki tajemniczych informacji i dat przytoczonych w tekście może być wprowadzenie pierwszych zdań tekstu do wyszukiwarki Google. Na tej podstawie można łatwo zauważyć, że zarówno sam tytuł artykułu, jak i połowa tekstu zostały w całości skopiowane z artykułów o "zmianie granicy pełnoletności"... w Japonii. W tekście z czerwca 2018 roku "Japonię" i "japoński rząd" zamieniono tylko na "Polskę" i "polski rząd". To tłumaczy, skąd wziął się chociażby rok 2022 i 1976.

Oprócz leadu, w całości skopiowano także pozostałą część artykułu internetowego portalu tygodnika "Wprost". Świadczy o tym dobitnie błąd z "kardami kredytowymi", który pojawia się zarówno w oryginalnym artykule, jak i jego kalce na publiszer.pl.

leftright

Kopiuj, dodaj datę, wklej

Ten sam zabieg wykonano także w dwóch następnych częściach tekstu. W pierwszej mowa jest o zmianie wieku osiągania pełnoletności, którą w przeszłości postulował Ruch Palikota, a ostatnia nakreśla sytuację w innych krajach.

Podobne działanie co w przypadku japońskich reform także można wykryć za pomocą Google. Informacja o planach nieistniejącej już partii Janusza Palikota jest prawdziwa i odsyła między innymi do artykułu portalu "NaTemat", którego lektura od razu pozwala stwierdzić, że treści na publiszer.pl zostały z niego w całości skopiowane. Aby dodać tekstowi większej wiarygodności, napisano jednak, że "wszystko to zostanie przedstawione 23 marca 2019 r na Kongresie Młodych".

Podobna informacja widnieje też w artykule "NaTemat", jednak po 23 marca nie pojawia się żaden rok. Można to wytłumaczyć faktem, iż pełna nazwa Kongresu Młodych to "Kongres Ruchu Młodych", a więc spotkania, jakie młodzieżówka Ruchu Palikota odbyła 23 marca... 2013 roku - a więc przed tym, jak partia ta przekształciła się w "Twój Ruch".

Plakat wydarzenia z 2013 roku, na którym w 2019 roku rzekomo miano ogłosić nowe przepisy
Plakat wydarzenia z 2013 roku, na którym w 2019 roku rzekomo miano ogłosić nowe przepisy Foto: Twitter

Nie gwarantują prawdziwości

Pod tekstem na publiszer.pl podano źródła: wprost/TVP/Onet. Rzeczywiście informacje z "Wprost" w bezpośredni sposób przyczyniły się do powstania fałszywego tekstu, do tego stopnia, że redakcja mogłaby pozwać portal za plagiat. Na portalach TVP i Onet nie ma jednak żadnych informacji na temat zmian granicy pełnoletności w Polsce. W takich sytuacjach zawsze można domniemywać, że doniesienia o tak istotnych zmianach planowanych przez rząd na pewno pojawiłyby się nie tylko w Telewizji Polskiej i Onecie, ale także we wszystkich większych polskich mediach. Ich obecność jedynie na wątpliwej renomy portalach powinna zastanawiać.

W zakładce "O nas" portal publiszer.pl informuje, że "wyszukujemy najważniejsze i najciekawsze wydarzenia oraz ciekawostki z całego internetu by utworzyć wartościowe artykuły dla naszych czytelników. Źródło informacji na stronie pochodzi głównie z internetu i nie gwarantujemy ich prawdziwości". Patrząc na tytuły innych artykułów, takich jak "Agata Duda usłyszała zarzuty!" i "Nastolatka z Wrocławia zostanie sprzedana do USA!", można domyślić się, że "niegwarantowanie prawdziwości" w tym przypadku to bardzo łagodne określenie.

Autor:  mist
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Pozostałe

"Coraz więcej Polaków stać na nowe auto"? 70 proc. nowych kupują firmy

Zdaniem wiceministra Pawła Szefernakera "lepsza sytuacja finansowa Polaków będzie napędzać sprzedaż nowych aut". Wprawdzie liczba nowych rejestrowanych samochodów rośnie - ale wciąż rejestruje się więcej używanych aut. A na zakup nowego samochodu w tym roku trzeba przeznaczyć mniej więcej tyle samo średnich miesięcznych pensji co w 2015 roku.

Firmy w czasie pandemii. Cisza przed burzą?

Przychody przedsiębiorstw w drugim kwartale spadły o 14 proc., lecz upadłości było niewiele więcej niż przed rokiem, a od czerwca nowych firm przybywa. Zdaniem ekonomistów liczby nie pokazują wszystkiego - mamy do czynienia z ciszą przed burzą. Do bankructw dojdzie, zagrożeni są szczególnie przedsiębiorcy z branży usługowej.