Rozsyłane w sieci zdjęcie muralu z hasłem "Wołyń 1943" wywołuje dyskusję wśród internautów i pytania o jego autentyczność. Wyjaśniamy: to fotomontaż, w rzeczywistości mural przedstawia co innego.

W mediach społecznościowych popularność zdobywa zdjęcie, na którym widać niebiesko-żółty mural z napisem: "Stop ukrainizacji Polski" i grafiką "Wołyń 1943" mający widnieć na ścianie budynku w którymś z polskich miast. Uwagę internautów zwraca logo portalu Onet widoczne na muralu w prawym dolnym rogu - jego połączenie z treścią muralu szczególnie wywołuje komentarze. A niektórych użytkowników mediów społecznościowych przekonuje, że fotografia jest prawdziwa. Prowokuje ona negatywne komentarze na temat Ukrainy i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

"Serce się raduje jak widzę taki napis"; "I to ten sam 'łonet', który nie dawno wychwalał Żenadeńskiego na swoich bilbordach..."; "A teraz się zastanówmy - dlaczego antypolski, promoskiewski i proniemiecki portal nagle 'broni' Polski i przypomina o pewnych wybranych wydarzeniach z historii..." - reagowali internauci (pisownia postów oryginalna).

Przykładowe posty z fałszywym zdjęciem murala
Przykładowe posty z fałszywym zdjęciem murala Foto: Twitter

Jednak wielu komentujących zastanawiało się, czy zdjęcie muralu jest prawdziwe; niektórzy wprost wyrażali wątpliwość: "Ktoś potwierdzi? To nie fake?"; "To Photoshop albo rekodzieło partyzanta"; "Szkoda, że to fejk". Również czytelnik Konkret24, który przesłał nam fotografię muralu, pytał: "Czy to zdjęcie to fotomontaż?".

Jeden z internautów stwierdził w komentarzu, że widoczny na zdjęciu mural, koło którego często przejeżdża, "trochę inaczej wygląda". Ma rację.

W polskich miastach powstają antywojenne i proukraińskie murale

Przeróbka jednego z dwóch murali z prezydentem

Jak ustaliliśmy, zdjęcie pokazuje okolice Dworca Głównego w Krakowie - ale jest fotomontażem. Na ścianie kamienicy u zbiegu ulic Rakowickiej i Lubomirskiego rzeczywiście w marcu tego powstał mural. Został zaprojektowany przez Dział Artystyczny Ringier Axel Springer Polska (wydawca m.in. Onet.pl - stąd logo portalu na muralu) i przedstawiał wizerunek ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oraz napis: "Chwała Ukrainie". Nie było tam oczywiście żadnych odwołań do zbrodni wołyńskiej. Poniżej prezentujemy oryginalny mural i krążącą teraz w sieci przeróbkę.

leftright

Na przerobionym zdjęciu zachowano niebieskie tło i logo Onetu, natomiast zmieniono napisy i grafikę. Hasło "Wołyń 1943" z literą "ł" stylizowaną na krzyż (choć zazwyczaj w kolorach biało-czerwonych) jest bardzo popularne i łatwe do znalezienia w sieci.

Ustaliliśmy, że istnieje jeszcze druga wersja przerobionego zdjęcia muralu, na którym, zamiast grafiki, umieszczono napis "Wołyń 1943" wykonany tą samą czcionką co reszta tekstu. Jeden z internautów zauważył, że litery zostały komputerowo nałożone na zdjęcie, ponieważ nachodzą na linie energetyczne widoczne na oryginalnej fotografii.

Litery nałożone na linie energetyczne widoczne na zdjęciu ujawniają, że to fotomontaż
Litery nałożone na linie energetyczne widoczne na zdjęciu ujawniają, że to fotomontaż Foto: Twitter

W geście solidarności z Ukrainą, oprócz muralu w Krakowie, Ringier Axel Springer Polska zaprojektował też podobny mural z prezydentem Zełenskim i hasłem "Chwała Ukrainie" na budynku w Warszawie. Powstał na kamienicy w pobliżu Mostu Poniatowskiego w Warszawie, lecz na początku maja został już zamalowany.

Natomiast mural z prezydentem Zełenskim na rogu Rakowickiej i Lubomirskiego w Krakowie wciąż można oglądać. Poniżej prezentujemy, jak wygląda (zdjęcia wykonano 13 maja).

Tak 13 maja wyglądał mural na rogu Rakowickiej i Lubomirskiego w Krakowie
Tak 13 maja wyglądał mural na rogu Rakowickiej i Lubomirskiego w Krakowie Foto: Konkret24
Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24, zdjęcie: Twitter

Pozostałe

Zgony w kwietniu: o jedną trzecią mniej niż rok temu

W kwietniu zmarło w Polsce 36,6 tys. osób. To o jedną trzecią mniej niż rok temu, ale nadal nieco więcej niż w drugim miesiącu pandemii, kwietniu 2020 roku. Udział zgonów z powodu COVID-19 nie przekroczył pięciu procent w żadnym w województw, lecz w minionym miesiącu zrezygnowano z powszechnego testowania w kierunku koronawirusa.