Skan legitymacji PRL-owskiej organizacji kombatanckiej, rzekomo należącej do Mateusza Morawieckiego, wywołał lawinę komentarzy i ataków na premiera w internecie. To fałszywka. Oto jak ją rozpoznać.

Premier Morawiecki w wieku 20 lat został KOMBATANTEM - taka informacja pojawiła się w sieci w ostatnich dniach. Jej autorzy jako dowód swoich słów udostępniali też rzekomy skan legitymacji Mateusza Morawieckiego - członka Związku Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD).

Wpisy na ten temat pojawiały się zarówno w serwisie Facebook, jak i Twitter, wywołując ożywioną reakcję użytkowników, którzy w zdecydowanej większości nie widzieli w zdjęciu nic podejrzanego i udostępniali wpis lub atakowali premiera w komentarzach. "Proszę jak to komuna ma się dobrze", "Nie wierzę, to już przegięcie" - to tylko niektóre z reakcji, jakie pojawiły się pod jednym z sensacyjnych twitterowych wpisów.

Znalazły się jednak i osoby, którym czujność nakazała zapytać o autentyczność przedstawionej fotografii. "To nie jest jakaś podróbka???? bo jeśli nie, to po nitce do kłębka dojdziemy o co chodzi z tym aneksem WSI ..." - pisała jedna z komentujących.

Konkret24 pokazuje zatem, jak szybko po nitce do kłębka dojść do tego, że legitymacja została spreparowana.

20-letni kombatant

Związek Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD) był organizacją kombatancką, która od 1949 roku zrzeszała (nie wszystkich) m.in. byłych żołnierzy z różnych polskich formacji wojskowych i różnych okresów historycznych, więźniów obozów hitlerowskich. Trafiały do niej głównie osoby, które zdaniem PRL-owskich władz w przeszłości walczyły z faszystami i nazistami (członkostwa odmawiano z powodów politycznych np. części żołnierzy Armii Krajowej), ale do ZBoWiD-u należeli także członkowie różnych ugrupowań komunistycznych, jak i pracownicy bezpieki oraz milicji.

Polityczny patronat nad organizacją przez cały okres jej istnienia (a więc do 1989 roku) sprawowała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, a w skład jej Rady Naczelnej na przestrzeni lat wchodzili między innymi Władysław Gomułka, Czesław Kiszczak, czy Wojciech Jaruzelski.

Już nawet te informacje nakazują podejrzliwie patrzeć na ewentualne członkostwo Morawieckiego w organizacji. Jak można przeczytać na rzekomej legitymacji, obecny premier miał wstąpić do ZBoWiD-u w 1988 roku, kiedy sam miał nieco ponad 20 lat. Jak powszechnie wiadomo, a co potwierdzają także informacje dotyczące Prezesa Rady Ministrów w internetowej "Encyklopedii Solidarności", Morawiecki był członkiem opozycyjnych względem PZPR, antykomunistycznych organizacji (od 1983 współpracownik Solidarności Walczącej, od 1987 struktury uczelnianej Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Uniwersytecie Wrocławskim). Nie był członkiem organizacji, które uprawniałyby go wówczas do uzyskania tytułu "kombatanta".

08.12.2017 | Syn opozycjonisty, prezes banku, premier. Sylwetka Mateusza Morawieckiego

Co więcej, data umieszczona na dokumencie wskazuje, że premier "dołączył do ZBoWiD-u" dokładnie 22 lipca 1988 roku (data może nie być przypadkowa - 22 lipca w czasach PRL był najważniejszym świętem państwowym). Zgodnie z informacjami z "Encyklopedii Solidarności" musiałoby to więc nastąpić już niecałe dziewięć miesięcy po tym, jak Morawiecki został "zatrzymany i pobity w czasie rozwieszenia transparentu na rusztowaniach przy pl. T. Kościuszki we Wrocławiu". Ciężko sobie wyobrazić, by w tak krótkim czasie władza tak radykalnie zmieniła stosunek do młodego opozycjonisty.

Litery i zdjęcie

Jednak nawet bez takiej wiedzy historycznej, można zweryfikować autentyczność rozpowszechnianej legitymacji już "na pierwszy rzut oka". W tym celu warto chociażby zwrócić uwagę na sposób wypełnienia miejsc przeznaczonych na nazwę Zarządu wojewódzkiego, imię i nazwisko, czy na datę oraz miejsce urodzenia.

Użyta tam czcionka wygląda jest wzorowana na odręczne pismo i na takie może wyglądać, jednak gdy się przyjrzeć, można zauważyć, że wszystkie litery zostały "napisane" dokładnie w ten sam sposób. Dzięki temu litera "M" pojawiająca się w inicjałach premiera wygląda identycznie, tak samo zresztą jak użyte kilkukrotnie w dokumencie samogłoski "i" oraz "a". Oczywiście dobre wypracowanie swojego charakteru pisma powoduje, że zwykle zapisujemy konkretne litery w bardzo podobny sposób, jednak osiągnięcie stuprocentowej powtarzalności wskazuje raczej na pracę programu komputerowego niż osoby wypełniającej kombatanckie legitymacje.

Do tego, przy wpisie o Morawieckim w "Encyklopedii Solidarności" widnieje to samo zdjęcie, które znalazło się w sfałszowanej legitymacji. Jak informuje strona, zostało ono zrobione 1 lutego 1989 r., co kolejny raz podważa prawdziwość legitymacji wydanej rzekomo w 1988 r.

Zdjęcie młodego premiera w "Encyklopedii Solidarności"
Zdjęcie młodego premiera w "Encyklopedii Solidarności" Foto: Encyklopedia Solidarności

Edward zamiast Mateusza, Wałbrzych zamiast Wrocławia

Jeszcze innym sposobem sprawdzenia, czy zamieszczony w internecie dokument jest autentyczny i wiarygodny, jest wyszukiwanie informacji na temat wyglądu legitymacji ZBoWiD-u. Archiwalne zdjęcia i skany takich dokumentów dostępne w wyszukiwarce Google pokazują, że wzorów było co najmniej kilka, ale jeden z nich rzeczywiście odpowiada temu, który pojawił się w sieci z dopisanymi danymi premiera Morawieckiego. Najcenniejsze informacje można jednak uzyskać, wpisując do wyszukiwarki hasło "Legitymacja ZBoWiD 0269811", posługując się numerem widocznym na dokumencie.

W informacji zwrotnej Google pokazuje nie tylko, że rzekoma legitymacja Morawieckiego pojawiała się w sieci już w lipcu tego roku z jeszcze innym zdjęciem premiera (aktualnym, a więc zupełnie niepasującym do kontekstu), ale wyświetla także oryginał, który został użyty do stworzenia fałszywki.

Legitymacja w rzeczywistości należała do Edwarda Szczerbińskiego i nie została wydana we Wrocławiu, a w Wałbrzychu (premier urodził się i mieszkał we Wrocławiu, stąd zapewne ta zamiana). Szczerbiński był więźniem nazistowskich obozów koncentracyjnych Gross-Rosen (filia w Brzegu Dolnym) i Mittelbau-Dora, do których trafił za "głoszenie propagandy antyniemieckiej". Po wojnie wrócił do kraju i osiedlony na ziemiach odzyskanych w województwie wrocławskim, pracował jako rolnik.

leftright

ZBoWiD został rozwiązany w 1989 roku. Od 1990 r. opiekę nad kombatantami przejął istniejący do dziś Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Pozostałe

Posłanka Kurowska i wykres z internetu. "Ignorancja w analizie danych"

Posłanka Maria Kurowska podczas wystąpienia w Sejmie pokazała posłom wykres, który miał dowodzić, że w krajach, gdzie jest najwięcej zaszczepionych na COVID-19, zachorowalność jest najwyższa. Znaleźliśmy ten wykres w sieci. Eksperci tłumaczą, dlaczego wnioski posłanki są błędne.