"Nie było wtedy żadnej afery w mediach"? Adam Bielan nie ma racji
Gość programu "Kropka nad i" Adam Bielan zasugerował, że w 2014 roku stacja TVN24 niewystarczająco informowała o doniesieniach Pawła Piskorskiego w sprawie rzekomego finansowania Kongresu Liberalno-Demokratycznego przez niemiecką partię CDU. Ten temat był jednak analizowany i komentowany nie tylko w "Faktach" TVN, ale i na antenie TVN24, a wiele innych mediów powoływało się na wypowiedzi, które padły w tych programach.

Głównym tematem środowego wydania programu "Kropka nad i" była sprawa tak zwanych taśm Jarosława Kaczyńskiego. Na pytania dotyczące nagrań odpowiadał wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Członek klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, mówiąc o doniesieniach "Gazety Wyborczej", kilkukrotnie atakował ten dziennik i jednocześnie dzielił się swoimi opiniami na temat innych polskich mediów.

Nawiązując do medialnego informowania o treściach nagrań, Bielan odniósł się do wydarzeń z 2014 roku, kiedy przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski zasugerował, że w latach 90. Kongres Liberalno-Demokratyczny, którego jednym z liderów był Donald Tusk, miał otrzymać od niemieckiej partii CDU pożyczkę w wysokości miliona marek. Wicemarszałek Senatu twierdził, że relacjonowanie tego zdarzenia przez stację TVN24 było niewystarczające. "Nie było wtedy żadnej afery w mediach, kiedy stawiano bardzo poważne zarzuty innym środowiskom politycznym" - mówił Bielan.

Dwa wystąpienia, wiele odniesień

Informacje Piskorskiego dotyczące finansowania partii KLD pojawiły się po raz pierwszy w wydaniu tygodnika "Wprost", które ukazało się 28 kwietnia 2014 roku. Pismo oparło swój artykuł na książce przewodniczącego SD "Między nami liberałami", której premiera nastąpiła dzień później. "To były pieniądze w gotówce, które działacze KLD wymieniali w kantorach na złotówki w Warszawie" - mówił wtedy Piskorski w rozmowie z Michałem Majewskim, który był współautorem książki i autorem tekstu o powiązaniach CDU z KLD w tygodniku.

Tego samego ranka, kiedy opublikowano doniesienia Pawła Piskorskiego, ten właśnie polityk był gościem programu "Wstajesz i wiesz" w TVN24. W rozmowie z prowadzącym Jarosławem Kuźniarem był pytany o informacje dotyczące współfinansowania KLD i zapewniał o prawdziwości swoich informacji. Dodawał, że "jeszcze parę lat temu, jakby ta książka się ukazała, ona mogłaby być uważana za jakąś zemstę czy grę polityczną". Odniósł się w ten sposób do wydarzeń z 2006 roku, kiedy w wyniku afery wokół jego oświadczenia majątkowego został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej, której przewodniczącym był wtedy Donald Tusk.

Poranne wydanie "Wstajesz i wiesz" nie było ostatnim tego dnia programem na antenie TVN24, w którym wystąpił Paweł Piskorski. Pytania dotyczące doniesień o zagranicznym dofinansowaniu dla KLD zadawała mu także Monika Olejnik w wieczornym wydaniu "Kropki nad i". Gość pytany był tam między innymi, czy posiada dokumenty, którymi może poświadczyć swoje tezy. Na wypowiedzi Piskorskiego zarówno z porannego, jak i wieczornego programu na antenie TVN24 powoływały się m.in. "Gazeta Wyborcza", "Newsweek" czy Polskie Radio.

Jeden z tematów dnia

Relacjonowanie tematu rzekomej pożyczki od CDU dla KLD nie skończyło się na dwóch wizytach Piskorskiego w programach stacji. Dziennikarze TVN24 o komentarze na ten temat prosili m.in. posłów Marcina Kierwińskiego, Leszka Millera, Ryszarda Czarneckiego, Michała Boniego czy Małgorzatę Kidawę-Błońską. Obszerny materiał na temat doniesień przewodniczącego SD został także wyemitowany jako jeden z pierwszych w głównym wydaniu "Faktów" TVN z 28 kwietnia 2014.

Światowe media żyły tego dnia innym tematem, ponieważ Biały Dom poinformował o nałożeniu sankcji na 24 obywateli Rosji powiązanych z Władimirem Putinem. Mimo to, 28 kwietnia 2014 na portalu tvn24.pl ukazało się pięć artykułów dotyczących wspomnianej przez Piskorskiego pożyczki dla KLD. Dzień później było to już siedem tekstów. Łącznie w okresie od ukazania się informacji o rzekomej pożyczce do 6 maja 2014 r. na portalach tvn24.pl oraz fakty.tvn24.pl artykuły dotyczące tego tematu ukazały się 24 razy.

Jeden z artykułów, jaki ukazał się w portalu 28 kwietnia
Jeden z artykułów, jaki ukazał się w portalu 28 kwietnia Foto: tvn24.pl

Kolejne dni, kolejne materiały

Tematowi doniesień Pawła Piskorskiego był poświęcony także otwierający materiał "Faktów" TVN z 29 kwietnia, a także kolejne materiały na antenie stacji TVN24 w następnych dniach. Nazajutrz po ujawnieniu informacji przez "Wprost", 29 kwietnia, o doniesienia Piskorskiego byli pytani goście programów "Jeden na Jeden" (Andrzej Halicki), "Kropka nad i" (Aleksander Kwaśniewski), "Fakty po Faktach" (Grzegorz Schetyna), a następnego dnia także Jarosław Gowin w "Jeden na jeden" i Roman Giertych w "Faktach po Faktach". Stacja TVN24 transmitowała także na żywo konferencję prasową Donalda Tuska, na której premier odnosił się do zarzutów pod adresem jego byłej partii.

Ten temat powracał także w politycznych komentarzach w następnych dniach, a szczególnie szeroki rozgłos zdobyła wizyta jednego z założycieli Platformy Obywatelskiej Andrzeja Olechowskiego w programie "Fakty po Faktach" z 11 maja 2014 roku. Były minister spraw zagranicznych mówił w studiu TVN24, że czytał książkę Pawła Piskorskiego i nie znalazł w niej nic nieprawdziwego, także w kwestii niemieckiego dofinansowania dla Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Na wypowiedzi z rozmowy z Anitą Werner powoływały się w tamtym czasie m.in. "Fakt", Telewizja Republika, "Super Express", portal wPolityce.pl, a także oficjalna strona Stronnictwa Demokratycznego.

W następnych tygodniach postać Pawła Piskorskiego jeszcze kilkukrotnie pojawiała się w materiałach emitowanych na antenie TVN24 lub publikowanych na portalu tvn24.pl, jednak zwykle ich treść skupiała się już na kandydaturze przewodniczącego SD w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kandydat koalicji Europa Plus otwierał listę w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim, jednak nie udało mu się zdobyć mandatu.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Pozostałe

Więzienie za pomówienie? Zmieniające się stanowisko Jarosława Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zniesławienia przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej" oraz posłów Platformy Obywatelskiej. Tymczasem wcześniej krytykował przepis, który umożliwia takie ściganie. Jedenaście lat temu PiS przygotował nawet specjalną nowelizację kodeksu karnego w tym zakresie.

Kto i jak wybiera dyrektora Muzeum POLIN?

Profesor Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, nie będzie miał przedłużonej umowy. Decyzja o obsadzie tego stanowiska zostanie podjęta po rozpisaniu konkursu, a wybór nowego dyrektora muszą zaakceptować trzy podmioty. Jak mówią eksperci, przeprowadzanie konkursu jest prawną możliwością, nie jest jednak obowiązkiem.

To zdjęcie z tablicą ul. Lecha Kaczyńskiego i sikającym psem to fotomontaż

Zdjęcie, na którym dalmatyńczyk załatwia się na zdjętą tablicę z nazwą ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, osiągnęło zamierzony skutek - w komentarzach gratulowano psu tego "osiągnięcia" i wyśmiewano wyborców partii rządzącej. Dodatkowo autor jednego z wpisów zapewniał, że "to nie jest fotomontaż". Zapewniamy i udowadniamy, że jest.

Ponad pół miliona złotych dla youtuberów za promocję Polski

Ponad 570 tys. zł kosztował dotychczas projekt Polskiej Organizacji Turystycznej, który promuje Polskę poprzez współpracę z siedmioma youtuberami z całego świata. Gdy projekt ruszał, zachwalał go minister sportu. Na półmetku kampanii #VisitPoland sprawdzamy jej mierzalne efekty i to, w jaki sposób zostały wydane publiczne pieniądze.