Zamieszczone na Twitterze "zdjęcie" uśmiechniętej głowy państwa, rzekomo zrobione przy sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu, jest fotomontażem.

Na Twitterze 1 listopada użytkownik "Naj!! Gorszego Sortu" zamieścił "selfie" Andrzeja Dudy sprzed grobu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Okraszone obraźliwym hashtagiem "zdjęcie" uśmiechniętej głowy państwa polubione zostało ponad 250 razy i podane dalej przez kilkudziesięciu użytkowników. Nie wszyscy rozpoznali je jako fałszywe, a takim jest.

Jak widać pod komentarzem do zdjęcia, u większości internautów autentyczność fotografii budziła od początku wątpliwości, niektórzy jednak wciąż pisali takie komentarze jak: "co go tak rozbawiło?", "Paranoja" czy "prezydent, a tak się ośmiesza". Nie brakowało też tych dla prezydenta obraźliwych:

Fotomontaż

To, że obrazek jest fotomontażem, można rozpoznać już przy pierwszym bliższym spojrzeniu na prezydencki bark. Jest on przerwany, a przez owy ubytek w ciele widać stojący za prezydentem sarkofag. Ta okoliczność znajduje szybko swoje wyjaśnienie, gdy zastosujemy odwrócone wyszukiwanie obrazem. Okazuje się, że rzekome "selfie znad grobu" powstało z wklejenia głowy prezydenta, wyciętej ze zdjęcia Andrzeja Dudy z trekkingu w Gorcach, na zdjęcie grobowca pary prezydenckiej - jedno z pierwszych zdjęć grobu małżeństwa Kaczyńskich, które pojawia się w wyszukiwarce grafik Google.

Zdradzające manipulację wybrakowanie barku Andrzeja Dudy wynikło najprawdopodobniej z chęci wycięcia przez autora fotomontażu rurki do napojów, jaka często wychodzi ze specjalistycznych wycieczkowych i sportowych plecaków. Wydaje się, że z taką właśnie rurką mamy do czynienia na oryginalnym zdjęciu prezydenta, które zamieścił na swoim profilu na Twitterze w lipcu tego roku.

"To kolaż"

Użytkownik, który wrzucił owo "zdjęcie", pytany o to kilkukrotnie przez innych użytkowników Twittera, przyznał, że nie jest to selfie prezydenta, a "kolaż inspirowany tymi zdjęciami". Do swoich wpisów załączał zdjęcia prezydenta z wizyty na cmentarzu w Nowym Sączu wraz z kandydatką PiS Iwoną Mularczuk. Jednak dementi autora fotomontażu w porównaniu do pierwotnego wpisu nie miały właściwie żadnego oddźwięku.

leftright
Autor:  Oskar Breymeyer-Darski
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Posłanka Kurowska i wykres z internetu. "Ignorancja w analizie danych"

Posłanka Maria Kurowska podczas wystąpienia w Sejmie pokazała posłom wykres, który miał dowodzić, że w krajach, gdzie jest najwięcej zaszczepionych na COVID-19, zachorowalność jest najwyższa. Znaleźliśmy ten wykres w sieci. Eksperci tłumaczą, dlaczego wnioski posłanki są błędne.