Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24
Ołeh Biłecki o polskich generatorach prądu dla Ukrainy
Ołeh Biłecki o polskich generatorach prądu dla UkrainyTVN24
wideo 2/3
Ołeh Biłecki o polskich generatorach prądu dla UkrainyTVN24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Szukanie nowych znajomości - także miłości - na platformach społecznościowych nie jest niczym nowym. Przez lata przyzwyczailiśmy się do czatów, forów i stron dla singli. Partnerów i partnerek szuka się coraz częściej przez aplikacje randkowe, ale i ogłoszenia matrymonialne mają się całkiem dobrze na Facebooku. Ostatnio jednak w facebookowych grupach dla samotnych dzieje się coś, co trudno zignorować.

Chodzi o falę niemal identycznych postów - ogłoszeń rzekomo pisanych przez młode, atrakcyjne kobiety, które przyjechały do Polski z Ukrainy. Uwagę przykuwają ich zdjęcia. Kobiety są zadbane, w nienagannym makijażu, często w sportowych lub modnych ubraniach uwydatniających sylwetkę. Pozują do lustrzanego selfie, jakby chciały wypaść jak najlepiej. Jednak ich wygląd kontrastuje z tym, co widać za ich plecami: bałagan w pomieszczeniu, na podłodze sterty nieupranego prania, kuchenny blat pełen brudnych naczyń. Gdzieś tam pod ręką kobiety widać butelkę piwa czy papierosy. W tym chaosie widać też nieraz małe dziecko, uchwycone niby przypadkiem - siedzi w krzesełku do karmienia i uważnie obserwuje, co robi matka.

FAŁSZ
Polski Facebook zalały "ogłoszenia matrymonialne" rzekomych młodych matek z Ukrainy

Pejoratywny wizerunek: chcą mężczyzny po czterdziestce, "bękart gratis"

Do zdjęć mają rzekomo pozować również Ukrainki w ciąży. Wśród bałaganu, często w obskurnym pomieszczeniu uśmiechają się do selfie, pokazując brzuch w zaawansowanej ciąży.

Podobny kontrast widać w języku ogłoszeń. Kobiety zwykle zaczynają od podania swojego wieku - około dwudziestu kilku lat - wspominają, że przyjechały z Ukrainy, niekiedy piszą o złej sytuacji ekonomicznej ("bez zaplecza", "samotna za granicą", "bez wsparcia"). Zaś o dziecku najczęściej piszą per "bachor" lub "bękart". Twierdzą, że szukają "opiekuńczego, cierpliwego i lojalnego" partnera, najlepiej po czterdziestce, który "zaakceptuje mnie taką, jaką jestem".

FAŁSZ
Podobne "ogłoszenia" na Facebooku miały umieszczać również Ukrainki w ciąży

Nic więc dziwnego, że w komentarzach pod takimi postami, obok seksualnych zaczepek i zachęt do kontaktu, wylewa się hejt: "Jedź do siebie, tam na froncie cię pokochają"; "No to won na Ukrainę"; A może flejtuchu sprzątaczki potrzebujesz"; "Posprzątaj najpierw ten bajzel, lekko mówiąc, a potem uganiaj się za chłopami".

Na pierwszy rzut oka to tylko ogłoszenia matrymonialne młodych kobiet na Facebooku - a w rzeczywistości powtarzalny schemat przygotowany tak, by budował krzywdzący stereotyp o Ukrainkach w Polsce.

Żadna z nich nie istnieje

Dotarliśmy do setek podobnych wpisów krążących na Facebooku. Publikowane są głównie na grupach randkowych. Już same schematyczne i powtarzalne wpisy sugerują, że nie są to autentyczne ogłoszenia. A co ze zdjęciami? Z analizy narzędziem HiveModeration przeprowadzonej przez nas na kilkunastu takich fotografiach wynika, że wszystkie zostały wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji (99 proc. prawdopodobieństwa).

Rzekome zdjęcia kobiet z Ukrainy to produkty sztucznej inteligencjiKonkret 24

Facebookowa siatka kilkudziesięciu fałszywych profili

Tego typu "ogłoszenia" matrymonialne nieistniejących kobiet rozpowszechnia na Facebooku siatka licząca co najmniej 50 kont. Są to m.in. fan page'e: Samotność Po 40-tce; Wolne Samotne Kobiety; Zostanę Twoją Dziewczyną; Polskie Randki; Poznaj Samotną Mamę; Sponsorka; TuRandka; grupa Ta randka. Większość powstała pod koniec 2025 roku. Dwie grupy - na początku stycznia 2026 roku.

Do siatki należy też co najmniej 40 profili użytkowników, których aktywność także nie wygląda na autentyczną. To ich zadaniem jest publikacja fałszywych "ogłoszeń matrymonialnych" na wielu facebookowych forach dla singli. Te same "ogłoszenia" publikują również na swoich profilach, ponadto udostępniają wpisy wspomnianych wyżej stron z siatki. Od początku stycznia 2026 roku użytkownicy ci łącznie opublikowali i udostępnili setki fałszywych ogłoszeń nieistniejących kobiet.

Co istotne - wygląda to na kolejny specjalny zabieg - posty publikowane przez tę siatkę kont przedstawiają nie tylko rzekome Ukrainki, ale również Polki. Tylko że różnica wizerunków jest wyraźna. Rzekome Ukrainki pokazywane są brudnych, zaniedbanych przestrzeniach, natomiast rzekome równie atrakcyjne Polki (te zdjęcia to także produkty AI) pokazywane są na tle czystych, estetycznych, zadbanych wnętrz lub przestrzeni - nawet jeśli są matkami lub spodziewają się dziecka. W przypadku takich wpisów nie ma wprost informacji o narodowości, w domyśle odbiorca ma uznać, że chodzi o Polkę.

FAŁSZ
Siatka rozpowszechniała też "ogłoszenia" nieistniejących Polek

40 profili użytkowników, które zidentyfikowała redakcja Konkret24, ma należeć do kobiet z Polski. Użyto na nich starych zdjęć, które nie wyglądają na wygenerowane przez AI, właściciele mają setki znajomych - co może wyglądać autentycznie. Jednak - poza niemal identycznymi publikacjami - łączy ich jeszcze jedno. Otóż połowę założono między majem a październikiem 2019 roku. Niektóre nawet tego samego dnia. W lipcu były zakładane niemal dzień po dniu. Właścicielki przedstawiają się jako mieszkanki dużych miast, głównie Wrocławia, Poznania czy Szczecina. W opisie niemal wszystkie zapraszają do kontaktu przez jeden z dwóch portali "randkowych": TuRandka.com lub Sponsorka.eu. Ten pierwszy adres znalazł się też w opisie wspomnianych wyżej stron należących do siatki.

Z danych WHOIS wiemy, że stronę TuRandka.com zarejestrowano pod koniec listopada 2024 roku, a Sponsorka.eu - w sierpniu 2023 roku. Z opisu stron wynika, że TuRandka.com to strona "dla Polaków szukających erotycznych spotkań" głównie z kobietami, które przybyły do Polski zza granicy. Za to Sponsorka.eu ma być stroną, gdzie mężczyźni mogą szukać kobiet, która zapłacą im za kontakt seksualny.

Możliwe jest, że działalność owej siatki ma na celu przede wszystkim podbicie zasięgów i wzbudzenie zainteresowania zewnętrznymi stronami. Treści te, oparte na silnych bodźcach emocjonalnych i stereotypach, generowały intensywne reakcje odbiorców, co sprzyja zwiększaniu widoczności kont w algorytmach mediów społecznościowych.

Niezależnie od motywacji twórców efektem tych szeroko zakrojonych działań jest wzmocnienie negatywnych stereotypów o kobietach z Ukrainy.

Schemat: najpierw negatywny obraz kobiecości, potem informacja o narodowości

- Ten przekaz nie naśladuje informacji medialnej, lecz inny rozpoznawalny w internecie gatunek: ogłoszenie o charakterze romantycznym, matrymonialnym. Jako odbiorcy jesteśmy z takim formatem kulturowo oswojeni: portale i fora randkowe funkcjonują od lat, a sam typ ogłoszenia wykształcił się jako osobny gatunek medialny - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 dr hab. Karina Stasiuk-Krajewska, profesor Uniwersytetu SWPS, badaczka Central European Digital Media Observatory specjalizująca się w analizie struktury i wpływu dezinformacji. - To istotne, ponieważ taki format automatycznie uruchamia w odbiorcach określone schematy interpretacyjne, stereotypy, uprzedzenia i gotowe oceny - podkreśla.

Według ekspertki głównym mechanizmem jest tu właśnie wykorzystanie stereotypów i uprzedzeń, przede wszystkim dotyczących kobiet. - Mamy do czynienia z pewnym zderzeniem wizerunków, które kulturowo jest oceniane jednoznacznie negatywnie: kobieta w ciąży albo z małym dzieckiem przedstawiona w chaosie, bałaganie, z alkoholem lub papierosami. To zestawienie nie pozostawia przestrzeni na neutralną interpretację. W dominującym modelu kulturowym kobieta-matka nie powinna pić, palić, zaniedbywać dziecka ani domu. Taki obraz automatycznie wywołuje silne negatywne emocje - tłumaczy profesor Karina Stasiuk-Krajewska.

- Dodatkowo w tekstach towarzyszących tym obrazom kobiety konstruowane są jako "bezczelne": roszczeniowe, żądające, formułujące wygórowane oczekiwania wobec potencjalnego partnera. Taki styl komunikacji jest szczególnie negatywnie oceniany w odniesieniu do kobiecości. W naszej kulturze przyjmuje się, że kobiety nie powinny być bezczelne ani roszczeniowe. Połączenie tej cechy z byciem nieodpowiedzialną matką wzmacnia jeszcze negatywny odbiór - podkreśla ekspertka. - Co istotne, taki wizerunek kobiety wywołuje negatywne emocje niezależnie od płci odbiorcy. U mężczyzn dlatego, że nie pasuje do kulturowo oczekiwanego obrazu kobiecości. U kobiet, ponieważ pojawia się figura atrakcyjnej, zseksualizowanej kobiety, która nie pracuje i oczekuje, że ktoś inny będzie na nią pracował. To budzi złość, frustrację i poczucie niesprawiedliwości - dodaje.

Na to nakłada się istotny element: informacja o pochodzeniu. - W wielu takich postach informacja, że bohaterka jest Ukrainką, nie pojawia się od razu, bywa podana mimochodem, niejako "przemycona". To nie jest komunikat bezpośrednio perswazyjny, nie mówi wprost: "zobacz, Ukrainki takie są". Nam, odbiorcom daje się pozór samodzielnej oceny - analizuje profesor Stasiuk-Krajewska. I konkluduje:

Czyli najpierw buduje się silnie negatywny obraz kobiecości, a dopiero potem pojawia się informacja o narodowości. W efekcie negatywna ocena związana z macierzyństwem i kobiecością łatwo przenosi się na ukraińskość.

Skutek schematu: to, czego nie ma wprost w poście, pojawia się w komentarzach

W konstrukcji tego przekazu widać klasyczne mechanizmy dezinformacyjne: granie na emocjach, potwierdzanie istniejących przekonań oraz pozostawianie u odbiorcy poczucia, że sam doszedł do pewnych wniosków i ocen.

- Pozornie nie jest to przekaz o Ukrainie ani o Ukrainkach, tylko ogłoszenie matrymonialne. Lecz właśnie dzięki temu skuteczność przekazu jest większa - ocenia profesor Stasiuk-Krajewska. - Widać to w reakcjach odbiorców. Dominują komentarze agresywne, obraźliwe, pełne mowy nienawiści. To, czego nie ma wprost w samym poście, pojawia się w komentarzach: wulgarne wezwania do "wracania do siebie", jawny hejt wobec Ukrainek - zauważa. Jak dodaje, mamy tu do czynienia również z dehumanizacją i seksualizacją kobiet - mechanizmami dobrze znanymi kulturowo, które zostały wykorzystywane do wzbudzania nienawiści wobec konkretnej grupy narodowej.

- Jeśli chodzi o cele takich działań, mogę mówić jedynie z perspektywy rekonstrukcji i funkcjonowania tych treści w obiegu społecznym. Z tej perspektywy widać wyraźnie, że przekazy te generują i wzmacniają narracje antyukraińskie - ocenia profesor Stasiuk-Krajewska.

Ekspertka: ktoś może piec kilka pieczeni przy jednym ogniu

A ponieważ w tle tej akcji jest promocja dwóch konkretnych portali matrymonialnych, niewykluczone, że mamy do czynienia z działaniem wielofunkcyjnym - ocenia badaczka dezinformacji. - Ktoś może, mówiąc kolokwialnie, piec kilka pieczeni przy jednym ogniu. Z jednej strony, podbija zasięgi, bo treści wywołujące silne negatywne emocje generują komentarze i reakcje, a to zwiększa ich widoczność. Z drugiej strony, może na tym budować określony biznes, na przykład przekierowując użytkowników na zewnętrzne portale - zauważa.

I konkluduje: - Różnica między intencją "chcę zarobić pieniądze", a intencją "chcę wzmacniać niechęć wobec Ukrainek" z punktu widzenia skutków społecznych jest w zasadzie nieistotna. Efekt jest ten sam: polaryzacja, eskalacja negatywnych emocji i utrwalanie krzywdzących stereotypów.

Dlatego przestrzegamy przed rozpowszechnianiem tych postów. Po pierwsze, bo to czyste fake newsy. Po drugie, bo budują niczym nieuzasadnioną nienawiść do drugiego człowieka. Narodowość w takim działaniu jest zapewne celowa.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: facebook.com

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24