Po tak zwanej kampanii żarówkowej ponad połowa Polaków wierzy, że opłata klimatyczna Unii Europejskiej stanowi aż 60 procent kosztów produkcji energii - wynika z raportu o dezinformacji klimatycznej przygotowanego przez Instytut Spraw Publicznych. Przekaz kampanii żarówkowej za prawdziwy uznaje aż 71 procent zwolenników PiS i Solidarnej Polski.

Ponad połowa Polaków (56 proc.) interesuje się tematem zmiany klimatu, lecz tylko 15 proc. postrzega to zjawisko jako jedną z trzech spraw najważniejszych dla kraju. Niemal połowa badanych (44 proc.) twierdzi, że spotkała się już z dezinformacją dotyczącą klimatu i polityki klimatycznej - wynika z raportu Instytutu Spraw Publicznych "Dezinformacja wokół klimatu i polityki klimatycznej. Opinie Polek i Polaków". Badanie przeprowadzono w kwietniu tego roku na reprezentatywnej grupie tysiąca uczestników i uczestniczek panelu Opinie.pl.

Dezinformację dotyczącą klimatu uznaje za bardzo poważny lub poważny problem w Polsce aż 61 proc. respondentów. To powinno cieszyć - lecz gdy wziąć pod uwagę konkretne zagadnienia, wnioski z raportu nie są optymistyczne.

Jak respondenci oceniają kwestię dezinformacji na temat klimatu
Jak respondenci oceniają kwestię dezinformacji na temat klimatu Foto: Instytut Spraw Publicznych, raport z czerwca 2022

Jedna piąta badanych: kryzys klimatyczny nie istnieje

Przechodząc z poziomu ogólnego do konkretnych zagadnień na temat klimatu poruszonych w badaniu, widać, że Polacy są jednak podzieleni co do tego, co jest prawdą, a co fałszem. 20 proc. uważa, że kryzys klimatyczny nie istnieje i jest wymysłem człowieka. Prawie jedna czwarta sądzi, że wskutek działalności człowieka powstaje tak mało gazów cieplarniach, iż nie mają one wpływu na klimat.

40 proc. badanych uważa, że wytwarzanie roślinnych produktów spożywczych wiąże się z taką samą emisją gazów cieplarnianych jak produkcja ze zwierząt, a 42 proc. - że energia ze źródeł odnawialnych jest droższa niż ta z gazu i węgla.

Ekstremalne upały i rosnące poziomy mórz. Zmiany klimatyczne postępują

Okazuje się, że prowadzona w lutym tego roku antyunijna kampania na billboardach, na których informowano, że "opłata klimatyczna Unii Europejskiej to aż 60 proc. kosztów produkcji energii", podziałała - w przekaz ten wierzy bowiem aż 51 proc. respondentów (a to fałszywa teza, według analiz Forum Energii polityka klimatyczna UE przekłada się na ok. 20 proc. ceny za prąd płaconej przez konsumentów). Jak czytamy w raporcie: "Częściej przekaz tzw. kampanii żarówkowej uznali za prawdziwy mieszkańcy wsi (55 proc.), osoby z niższym wykształceniem (57 proc.) i regularnie uczestniczący w praktykach religijnych (59 proc.). Za prawdziwy przekaz kampanii uznało aż 71 proc. zwolenniczek i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości wraz z Solidarną Polską, podczas gdy w grupie osób popierających Koalicję Obywatelską było to 30 proc. osób, a Polski 2050 Szymona Hołowni – 43 proc. Istotnie rzadziej były w tej grupie osoby starsze powyżej 65 lat (w tej grupie było to 42 proc. badanych w porównaniu z 51 proc. w populacji), osoby z wyższym wykształceniem (41 proc.), mieszkańcy największych miast (44 proc.) oraz osoby niebiorące udziału w praktykach religijnych (38 proc.)".

"Przykład kampanii dotyczącej odpowiedzialności Unii Europejskiej za koszty produkcji energii pokazuje więc z jednej strony, jak dezinformacja oddziałuje na różne grupy społeczne, ale także wskazuje, jak nasza ocena faktów wiąże się z bardziej ogólnymi postawami i ze światopoglądem" - podsumowują autorzy raportu Paulina Sobiesiak-Penszko i Filip Pazderski.

Odpowiedzi badanych na tezy klimatyczne
Odpowiedzi badanych na tezy klimatyczne Foto: Instytut Spraw Publicznych, raport z czerwca 2022 roku

Zwolennicy poszczególnych partii politycznych mają różne podejście do kryzysu klimatycznego. Najwięcej denialistów klimatycznych (aż 41 proc.) jest wśród sympatyków Konfederacji Wolność i Niepodległość, podczas gdy np. wśród sympatyków Koalicji Obywatelskiej to tylko 6 proc., a wśród zwolenników Polski 2050 Szymona Hołowni – 13 proc.

Ponad połowa badanych nie zna osoby publicznej wiarygodnej w kwestii klimatu

Te osoby, które spotkały się z dezinformacją o klimacie, jako jej źródła wskazują najczęściej: telewizję (49 proc.), wypowiedzi polityków (48 proc.) oraz Internet - tu osobno potraktowano portale internetowe i media społecznościowe (po 37 proc.). Przy czym ocenę wiarygodności źródeł informacji bardzo różnicuje wykształcenie badanych.

Źródła dezinformacji na temat klimatu według respondentów
Źródła dezinformacji na temat klimatu według respondentów Foto: ISP / Instytut Spraw Publicznych, raport z czerwca 2022

A podatność na dezinformację na temat klimatu i polityki klimatycznej w Polsce jest wysoka - alarmują autorzy raportu. Osoby starające się zweryfikować docierające do nich informacje o klimacie sięgają po najprostsze i nie zawsze skuteczne strategie - sprawdzają treści w innym źródle lub polegają na opinii kogoś, kogo uważają za autorytet w tym temacie. W kwestii klimatu ufamy źródłom, które już znamy i z których najczęściej korzystamy. A jedna trzecia osób, która się zetknęła z fałszywymi wiadomościami na temat klimatu, nic z nimi nie zrobiła lub tego nie pamięta.

Co więcej, eksperci od ochrony klimatu nie są wystarczająco rozpoznawani w przestrzeni publicznej. Ponad połowa badanych nie potrafi wskazać żadnej osoby publicznej wiarygodnej w kwestii klimatu. Za to wśród osób wymienianych jako wiarygodne w mówieniu o klimacie dominują... politycy. Oznacza to, że to oni głównie są kojarzeni z wypowiedziami na ten temat. 45 proc. respondentów uważa właśnie wypowiedzi polityków za najważniejsze źródło dezinformacji.

Techniki dezinformacji według respondentów
Techniki dezinformacji według respondentów Foto: Instytut Spraw Publicznych, raport z czerwca 2022 roku
Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24; źródło: Shutterstock

Pozostałe

Kaczyński: nadzór nad inwigilacją mamy "najbardziej rygorystyczny w Europie". Nie mamy

"Najbardziej rygorystyczny w Europie" – tak prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenia obowiązujący w Polsce system nadzoru nad inwigilacją obywateli. "Najbardziej zacofany w Europie" – to z kolei opinia byłego szefa Agencji Wywiadu. Jak sprawdziliśmy, polskiemu systemowi nadzoru daleko do rygorów obowiązujących w niektórych państwach europejskich.

Trendy 2020 w dezinformacji. Nie tylko infodemia

Dezinformację w 2020 roku zdominował temat koronawirusa. Nowym zjawiskiem była infodemia, powstało nowe podłoże dla teorii spiskowych, a niektórzy naukowcy stali się źródłem fake newsów. Z drugiej strony, platformy społecznościowe reagowały na fake newsy zdecydowanie.

Jak walczyć z infodemią i fake newsami? Webinar Konkret24

Jak walczyć z fake newsami? Jak je weryfikować? Jak rozpoznawać? Co to infodemia i jak się do niej ma koronawirus? Zapraszamy na webinar Konkret24, przygotowany w ramach Festiwalu Cyfryzacji, organizowanego przez Fundację Digital Poland. Wskazówek udziela Beata Biel.

Trudny dostęp do niektórych danych o COVID-19 w Polsce. Dlaczego?

Podawane dane o zachorowaniach w Polsce na COVID-19 nie pozwalają tworzyć pogłębionych analiz czy porównań. Dostęp do niektórych informacji - jak wiek chorujących czy liczba pacjentów na oddziałach OIOM - jest utrudniony. Sprawdzamy, z czego to wynika.