Amerykańska firma informatyczna przeprowadziła analizę tweetów, których treść była związana z epidemią koronawirusa. Zgodnie z ustaleniami, aż 38,7 proc. z nich zawierało treści zmanipulowane bądź możliwe do wykorzystania na potrzeby celowej manipulacji. Jak sprawdził Konkret24, niektóre z fałszywych narracji pojawiają się także w Polsce. Na istnienie kampanii dezinformacyjnych wokół epidemii zwraca uwagę również rząd Stanów Zjednoczonych.

Według raportu Blackbird.ai, amerykańskiej firmy świadczącej usługi informatyczne związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w celu walki z dezinformacją, znacząca część fałszywych treści dotyczących wirusa SARS-CoV-2 została wygenerowana "nieorganicznie". Pod tym pojęciem autorzy raportu rozumieją każdy rodzaj treści, "który może być użyty do przeprowadzenia szkodliwych narracji". Firma wskazuje na treści rozpowszechniane przez boty i sieci botów, zorganizowane kampanie dezinformacyjne czy memy o charakterze propagandowym.

29.02.2020 | Kolejne przypadki zakażeń koronawirusem poza Chinami. WHO podwyższa ocenę ryzyka

Firma korzysta z własnych narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję do identyfikacji fałszywych oraz maszynowo generowanych treści. Autorzy raportu przeanalizowali blisko 7 mln tweetów o tematyce powiązanej z epidemią koronawirusa, wygenerowanych od 2 do 14 lutego przez ponad 2,6 miliona użytkowników Twittera. 38,7 proc. wszystkich zanalizowanych wpisów uznano za treści "nieorganiczne".

"W poprzednich latach dochodziło do epidemii SARS i świńskiej grypy, ale nigdy wcześniej ekosystem informacyjny nie był przygotowany do generowania tak olbrzymich ilości treści nieorganicznych" - podsumowano w raporcie.

Zawyżone statystyki chorych

W raporcie wyróżniono cztery narracje, w ramach których pojawiały się fałszywe lub zmanipulowane treści. Jedną z nich było rozpowszechniane w mediach społecznościowych twierdzenie jakoby Tencent, jedna z największych światowych firm technologicznych z siedzibą w chińskim Shenzhen, ujawniła rzeczywiste statystyki zarażonych koronawiruem.

Tweet o rzekomym wycieku danych o ofiarach koronawirusa
Tweet o rzekomym wycieku danych o ofiarach koronawirusa Foto: Twitter

Wpisy z tabelą zawierającą zawyżone statystyki w stosunku do tych publikowanych przez chińskie władze krążyły w różnych platformach mediów społecznościowych. Firma Tencent odniosła się do tych rewelacji i poinformowała, że krążące w sieci zdjęcie jest fałszywe. Zaprzeczyła także jakoby dane udostępniane na grafice były prawdziwe.

W rozmowie z portalem Buzzfeed rzecznik prasowy Tencentu potwierdził, że krążące w sieci wykresy są fake'ami. "Niestety, niektóre źródła w mediach społecznościowych dystrybuowały fałszywe zdjęcia naszego "Epidemic Situation Tracker" (z ang. "Monitoringu Sytuacji Epidemiologicznej" - red.), na których znalazły się fałszywe informacje, których my nigdy nie opublikowaliśmy" - powiedział przedstawiciel firmy.

System informatyczny Blackbird.ai odnalazł ponad 106 tys. tweetów wygenerowanych przez ponad 75 tys. użytkowników Twittera, których treść nawiązywała do narracji o rzekomym wycieku danych z firmy Tencent. 44 proc. z nich zostało uznanych za zmanipulowane.

Tego typu treści odnaleźliśmy także wśród polskich użytkowników Twittera.

Broń biologiczna

Raport wskazał również na treści powiązane z teorią spiskową o koronawirusie wykorzystywanym rzekomo jako broń biologiczna. Według rozpowszechnianych informacji "dwóch obywateli Chin" miało wykraść próbki wirusa kanadyjskim siłom zbrojnym.

Teoria o broni biologicznej zaczęła żyć własnym życiem po publikacji w sieci wyników badań struktury białek koronawirusa, wskazujących na pewne podobieństwa z wirusem HIV (autorzy badania wycofali publikację z internetu, gdyż "zamierzają ją zrewidować w odpowiedzi na komentarze środowiska naukowego w zakresie technicznego podejścia do badań i interpretacji ich wyników" - red.). Niektórzy internauci połączyli te informacje z różnymi teoriami spiskowymi, m.in. z rzekomo istniejącym programem depopulacji planety.

System wykorzystywany przez autorów raportu zidentyfikował ponad 700 tys. tweetów, w których poruszono kwestię rzekomego wykorzystania koronawirusa jako broni biologicznej. 23 proc. tych treści zostało uznanych za zmanipulowane.

Wątek koronawirusa jako broni biologicznej i wirusie stworzonym przez człowieka pojawia się także w polskojęzycznych wpisach na Twitterze.

Jedna z dyskusji o koronawirusie w polskim internecie
Jedna z dyskusji o koronawirusie w polskim internecie Foto: Twitter

Raport wymienia również jedną z teorii, według której wirus został celowo wytworzony w Wuhan - mieście, w którym wybuchła epidemia koronawirusa. Rozpowszechniane na ten temat twierdzenia nie są jednak poparte żadnymi dowodami, a eksperci uważają je za mało wiarygodne.

Teoria o intencjonalnym wytworzeniu wirusa, jako jedna z istniejących hipotez dotyczących genezy epidemii, była rozpowszechniana w Stanach Zjednoczonych przez republikańskiego senatora Toma Cottona oraz jednego z gości podcastu Stephena Bannona, byłego doradcy prezydenta Donalda Trumpa.

29.02.2020 | Polska wciąż bez przypadków koronawirusa. Środki ostrożności w kościołach, komunikacji miejskiej i szpitalach

Przeciw Chinom i chińskiej kulturze

W swoim raporcie Blackbird.ai wspomina również o narracji "delegitymizacji chińskiej kultury", w ramach której zidentyfikowano ok. 430 tys. tweetów wygenerowanych przez blisko 230 tys. użytkowników. 47,5 proc. treści przypisanej do tej kategorii zidentyfikowano jako zmanipulowane.

W tym kontekście autorzy wspominają o twierdzeniach rozpowszechnianych na wczesnym etapie wybuchu epidemii jakoby SARS-CoV-2 pochodził od "dzikich nietoperzy". Twierdzenie to łączono z - jak pisano - preferencjami żywieniowymi Chińczyków spożywających mięso takich zwierząt jak właśnie nietoperze czy psy. Wskazywano na rzekomą "barbarzyńskość" tych zwyczajów w porównaniu z wyborami żywieniowymi świata zachodniego. Przy części tweetów pojawiał się hasztag wzywający do bojkotowania Chin - #boycottchina.

Tweety o rozpylaniu tajemniczych substancji i spawaniu drzwi do budynków
Tweety o rozpylaniu tajemniczych substancji i spawaniu drzwi do budynków Foto: Twitter

W ramach narracji zmierzającej do zniechęcenia odbiorców do chińskiej kultury raport wskazuje również na niezweryfikowane lub pozbawione oryginalnego kontekstu twierdzenia dotyczące więzienia ludzi przez władze w budynkach mieszkalnych poprzez spawanie drzwi wejściowych, odcinanie dojazdu do miasta poprzez wypełnianie tuneli dojazdowych odpadami, czy rozpylanie na ludzi substancji niewiadomego pochodzenia.

Raport wymienia także przypadek wykorzystania epidemii do promocji własnej osoby przez internetowego guru religijnego Saint Rampal Ji Maharaj. W ramach jego kampanii prowadzonej z wykorzystaniem hasztagu #NoMeat_NoCoronavirus [tłum. bez mięsa, bez koronawirusa] zidentyfikowano blisko 930 tys. tweetów wygenerowanych przez ponad 29 tys. kont. 99,4 proc. tych treści zidentyfikowano jako "nieorganiczne". Raport określił je również jako "pełne kłamstw, fundamentalistycznej propagandy i czystej dezinformacji".

Tweet wykorzystujący hasztag #NoMeat_NoCoronaVirus
Tweet wykorzystujący hasztag #NoMeat_NoCoronaVirus Foto: Twitter

Treści nawiązujące do wystąpień internetowego guru i stworzonego przez niego hasztagu także znalazły swoje miejsce w polskojęzycznej części Twittera.

"Nieautentyczne i skoordynowane aktywności"

Na alarmujące zjawisko kampanii dezinformacyjnych wykorzystujących epidemię koronawirusa zwraca uwagę również rząd Stanów Zjednoczonych. "The Washington Post" dotarł do nieopublikowanego raportu Global Engagement Center, jednostki która w ramach amerykańskiego Departamentu Stanu zajmuje się walką z dezinformacją. Eksperci zidentyfikowali około 2 mln tweetów rozpowszechniających teorie spiskowe powiązane z epidemią koronawirusa, które powstały poza Chinami w okresie trzech tygodni po wybuchu epidemii.

Rozpowszechniano fałszywe treści dotyczące m.in rzekomego wykorzystania koronawirusa jako broni biologicznej bądź jego stworzenia przez fundację Billa i Melindy Gatesów. Zgodnie z ustaleniami raportu niektóre treści wskazywały na "nieautentyczne i skoordynowane aktywności". Według autorów opracowania, może to rodzić podejrzenia o generowaniu treści przez rządy obcych państw lub organizacje, których zamiarem jest rozpowszechnianie strachu i dezinformacji wokół epidemii.

"The Washington Post" zwraca uwagę, że wcześniejsze wypowiedzi Global Engagement Center o kampanii dezinformacyjnej wokół koronawirusa wskazywały na Rosję jako jedno z jej potencjalnych źródeł. Najnowszy raport nie wymienia jednak konkretnych ośrodków, które miałyby dystrybuować fałszywe treści.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  konkret24; zdjęcie tytułowe: PAP/EPA/Elia Bianchi

Pozostałe

Jak walczyć z infodemią i fake newsami? Webinar Konkret24

Jak walczyć z fake newsami? Jak je weryfikować? Jak rozpoznawać? Co to infodemia i jak się do niej ma koronawirus? Zapraszamy na webinar Konkret24, przygotowany w ramach Festiwalu Cyfryzacji, organizowanego przez Fundację Digital Poland. Wskazówek udziela Beata Biel.

Trudny dostęp do niektórych danych o COVID-19 w Polsce. Dlaczego?

Podawane dane o zachorowaniach w Polsce na COVID-19 nie pozwalają tworzyć pogłębionych analiz czy porównań. Dostęp do niektórych informacji - jak wiek chorujących czy liczba pacjentów na oddziałach OIOM - jest utrudniony. Sprawdzamy, z czego to wynika.

"Operacja Czerwona Kartka". Dezinformacja z futbolem w tle

Facebook usunął w lutym ponad 100 kont, które wykorzystywano do dezinformacji - głównymi celami akcji były Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tym razem sięgnięto m.in. po tematy sportowe. Na fałszywych kontach chwalono Katar jako przykładnego gospodarza piłkarskich imprez, a krytykowano angielski klub Manchester City należący do szejka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

"Ukraina to zagrożenie militarne, ekonomiczne i epidemiologiczne dla Polski" - dezinformacje Sputnik Polska

Ukraina to "państwo upadłe", a jednocześnie "zagrożenie militarne, ekonomiczne i epidemiologiczne" dla Polski - między innymi takie narracje o naszym wschodnim sąsiedzie forsuje należący do rosyjskiego rządu, a publikujący po polsku portal Sputnik Polska. W raporcie na ten temat, opublikowanym przez polską Fundację Info Ops, opisano także schematy rozpowszechniania negatywnych przekazów.

Cztery lata temu "chciano zamykać wszystkie praktycznie" kopalnie? Sprawdzamy słowa premiera

Podczas spotkania z mieszkańcami Siemanowic Śląskich premier Mateusz Morawiecki znaczną część swojej wypowiedzi poświęcił kopalniom. Mówił między innymi, że cztery lata temu chciano zamykać wszystkie czy większość z nich. Jak sprawdził Konkret24, plan naprawczy polskiego górnictwa z początku 2015 r. obejmował wygaszenie najpierw czterech, a potem - już w czasach rządów PiS - siedmiu kopalni.

Dom w prezencie - jak w Kosowie tworzono farmy amerykańskich fanów

Mobilny dom wart 100 tys. dol. czy koszyk produktów na czas epidemii. Takie nagrody oferowały w konkursach sieci fałszywych stron i grup na Facebooku. Tworzyli je ludzie z Kosowa, celując głównie w Amerykanów. Zaufanie tysięcy ludzi zdobyli m.in. dzięki wpisom chwalącym amerykańską policję i wojsko. Motywacją do tworzenia fałszywych profili mogła być chęć zarobku na farmach fanów.

Nie do końca prawdziwa historia z Auschwitz

Bestsellerowa powieść "Tatuażysta z Auschwitz" o trudnej miłości w warunkach obozu koncentracyjnego, zawiera liczne nieścisłości i przekłamania. Badaczka Centrum Badań Muzeum Auschwitz przyjrzała się opisywanym wydarzeniom i porównała je z archiwalnymi dokumentami.