AC Milan zainteresowany kolejnym reprezentantem Polski? Taką informację podał jeden z największych portali piszących o tym włoskim klubie - milannews.it. Autorzy tekstu nie sprawdzili jednak wystarczająco swojego źródła, którym było zdjęcie tzw. patostreamera.

Po efektownym starcie kariery Krzysztofa Piątka w barwach AC Milan, rynek polskich piłkarzy przyciąga coraz więcej uwagi nie tylko pracowników tego klubu, ale także piszących o nim dziennikarzy. W ostatnim czasie w kontekście możliwego transferu do drużyny z Lombardii przewinęło się kilka polskich nazwisk, a ostatnim z nich był Kamil Grosicki, o którym jako o "niskobudżetowym pomyśle" napisał w środę portal milannews.it.

Mimo że nie jest on oficjalnie połączony z klubem, można go uznać za wpływowy wśród sympatyków Milanu. Profil portalu w serwisie Facebook śledzi ponad 320 tys. osób, a dyrektorem jest Michele Criscitello, który odpowiada także za telewizyjny kanał Sportitalia. Źródłem informacji nie był jednak żaden z polskich portali informacyjnych, a dyskusja z na wykop.pl. To właśnie na nią powołali się autorzy tekstu z MilanNews. Dotarcie do źródła i autora tej plotki transferowej wyjaśnia, dlaczego wpis zniknął już z włoskiego portalu.

Wzmocnienie skrzydeł przy niskich kosztach

"Niskobudżetowy pomysł na poszerzenie ofensywy przyszedł z Polski" - rozpoczął swoją krótką wzmiankę portal o włoskim klubie. "Według doniesień wykop.pl Milan byłby zainteresowany Kamilem Grosickim dla wzmocnienia swoich skrzydeł przy niskich kosztach. Piłkarzowi z rocznika '88 kontrakt z obecnym klubem wygasa 30 czerwca 2020 roku" - dodano.

Kamil Grosicki w tym momencie gra w drugoligowym angielskim zespole Hull City. Choćby z tego powodu doniesienia mediolańskiego portalu mogły wydawać się zastanawiające. Wiarygodności tym informacjom nie dodawał także fakt, że źródło nie zostało w żaden sposób doprecyzowane. W tekście nie umieszczono linku odnoszącego do konkretnego miejsca na wykop.pl, ani nie podano jakiegokolwiek autora doniesień. Pomocny w jego ustaleniu okazał się za to inny portal o transferach piłkarskich - transfermarkt.com - na którym informacja o potencjalnym zainteresowaniu Milanu Grosickim została opatrzona linkiem do konkretnego wątku w polskim serwisie.

Grosicki (nie) w Milanie

Wpis pojawił się na portalu Transfermarkt 19 marca, a więc dwa dni wcześniej niż informacja opublikowana na włoskojęzycznej stronie. Na tej podstawie można przypuszczać, że włoscy autorzy przy tworzeniu swojej wzmianki posłużyli się właśnie informacją z tej strony o transferach. I to źródło powinno jednak wzbudzić wątpliwości, bo dla autora informacji o transferze Grosickiego był to dopiero pierwszy wpis na portalu Transfermarkt.

Użytkownik, który podał informację i link do źródła, założył konto trzy dni wcześniej
Użytkownik, który podał informację i link do źródła, założył konto trzy dni wcześniej Foto: transfermarkt.com

"AC Milan jest zainteresowany usługami Kamila Grosickiego", napisał. I dołączył link, który prowadzi do wpisu na wykop.pl z 15 marca. Zamieszczono w nim zdjęcie jednego z polskich youtuberów, który nagrywał odcinek w koszulce AC Milan. Zrzut ekranu opatrzono krótkim komentarzem: "Grosicki w Milanie". Taki podpis mógł być rodzajem żartu, ponieważ widoczny na zdjęciu mężczyzna mógł przypominać skrzydłowego reprezentacji Polski choćby z racji podobnej fryzury.

Żart z patostreamerem stał się przyczynkiem do newsów na portalach sportowych
Żart z patostreamerem stał się przyczynkiem do newsów na portalach sportowych Foto: Wykop

Autorzy tekstu na milannews.it prawdopodobnie nie zorientowali się, że to zupełnie inna osoba. To sugeruje, że nie wiedzieli też, że ten konkretny youtuber zajmuje się działalnością dalece odbiegającą od podawania rzetelnych informacji sportowych. Znany jest z tzw. patostreamingu.

Patostreamer w koszulce

Ten anglojęzyczny termin wszedł do polskiego słownika internetowego w ostatnich latach. Patostreaming to internetowe transmisje na żywo, w których internauci mogą w czasie rzeczywistym oglądać, jak ich "bohater" zachowuje się w kontrowersyjny i wulgarny sposób, np. pije spore ilości alkoholu, dopuszcza się przemocy czy łączy się z innymi osobami na czacie i wyzywa je, obraża lub grozi. Czasami w takich relacjach pojawiają się także bliscy lub domownicy streamera, którzy również wykazują patologiczne postawy.

Popularność tego typu transmisji w polskim internecie jest tym bardziej alarmująca, że w trakcie wystąpień na żywo oglądający mogą wpłacać pieniądze na konto patostreamera, który za określone kwoty obiecuje wykonywać określone zadania. Często są one tym bardziej kontrowersyjne, im więcej pieniędzy zostanie mu przelanych. O szczególnym zagrożeniu, jakie oglądanie takich treści niesie dla dzieci, alarmowano w materiale programu "Polska i świat" i artykule w Magazynie TVN24.

Mężczyzna, którego zdjęcie pojawiło się na Wykopie, a które opisano jako "Grosicki w Milanie" jest właśnie jednym z częściej oglądanych polskich patostreamerów. W transmisji, na której wystąpił w koszulce AC Milan, w żaden sposób nie nawiązał jednak do samego klubu, ani nie wymienił nazwiska Grosickiego. Pojawiło się ono dopiero we wpisie na portalu Wykop. Co więcej, na filmie widać wyraźnie, że youtuber rzeczywiście założył koszulkę Milanu, ale z nazwiskiem "Piątek" i numerem 19 na plecach.

Możliwość popełnienia przestępstwa

O patostreamerze, którego zdjęcie zamieszczono przy wpisie o "Grosickim w Milanie", głośno zrobiło się w czerwcu zeszłego roku. To wtedy niektóre z jego działań, których dopuszczał się w swoich transmisjach, zostały opisane w mediach, a odpowiednie kroki w związku z nimi postanowił podjąć Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Organizacja złożyła wtedy do szczecińskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które miało mieć związek m.in. z namawianiem nieletnich dziewczynek do rozbierania się przed kamerami. Sam mężczyzna zaprzeczał wtedy, że takie pismo zostało wysłane, ale prezes zarządu Ośrodka potwierdził ten fakt w komunikacie przesłanym portalowi komputerswiat.pl:

"Jako prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oświadczam, że w dniu 12.06.2018 zostało wysłane listem poleconym do Prokuratury Rejonowej w Szczecinku, ul. Mickiewicza 16, 78-400 Szczecinek, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Adriana Sz. Jako dowody zostały zamieszczone pełne wersje chatów wideo Adriana Sz. z małoletnimi. Przed przystąpieniem prokuratury do czynności w sprawie nie będę podawał publicznie informacji o treści zawiadomienia, by nie wpływać na postępowanie prokuratury.

Wszelkie twierdzenia pana Adriana Sz. o tym, że zawiadomienie nie zostało złożone, lub że sprawa została umorzona (co samo w sobie jest sprzeczne, bo jeśli wg. Adriana Sz. sprawa została umorzona to wcześniej musiało zostać złożone zawiadomienie) są niezgodne z prawdą" - napisał Konrad Dulkowski.

Strona milannews.it po kilku godzinach od opublikowania informacji o Kamilu Grosickim, której źródłem był wpis o patostreamerze na wykop.pl, usunęła swój artykuł.

Komunikat na stronie: "strona, której szukasz, jest niedostępna".
Komunikat na stronie: "strona, której szukasz, jest niedostępna". Foto: milannews.it

Z materiału zostały usunięte zdania i elementy zawierające nazwę, pod jaką publikuje patostreamer. Nie pokazujemy także jego wizerunku. Nie chcemy przyczyniać się do jego rozpoznawalności.

Poprosiliśmy twórców portalu MilanNews o komentarz. Czekamy na odpowiedź.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Pozostałe

Spalenie "Harry'ego Pottera" i fałszywy cytat z jego autorki

Wśród spalonych przez księdza w Gdańsku przedmiotów były między innymi książki J.K. Rowling z serii o Harry'm Potterze. Poseł PO opublikował grafikę, na której pisarka rzekomo komentuje to wydarzenie. Mamy jednak oficjalne potwierdzenie, że to nie są jej słowa.

"Jak Google walczy z krzyżami", czyli powrót starej nieprawdy

Na Twitterze pojawiła się informacja o "walce” firmy Google z krzyżami. Chodzi o rzekomo celowe usunięcie symbolu krzyża z widocznego w Google Earth budynku kościoła. Podobne informacje regularnie pojawiają się w mediach społecznościowych i regularnie są… dementowane.

Popularne konto Roberta Kubicy na Twitterze jest fałszywe

Wielkimi krokami zbliża się pierwszy wyścig Roberta Kubicy po powrocie do Formuły 1. Polski kierowca na bieżąco relacjonuje przygotowania do rozpoczynającego się w weekend sezonu na swoim koncie na Instagramie. Jak ustalił Konkret24, z istniejącym profilem na Twitterze Kubica nie ma nic wspólnego.

Czy ktoś chce zasłonić piersi warszawskiej Syrence?

Od poniedziałkowego wieczora w mediach społecznościowych intensywnie krąży plotka, jakoby Ordo Iuris "chciało zasłonięcia piersi Warszawskiej Syrence". Pomnik w obecnym kształcie miałby bowiem "szerzyć pornografię". I o ile organizacja ta faktycznie zajmuje się problematyką regulacji prawnych związanych z dostępem do pornografii, tak problemów z nagością postaci z pomnika nie zgłaszała.