"Honorowi złodzieje" - chwali jeden z internautów zachowanie dwóch złodziejaszków w sklepie, którzy podczas napadu rabunkowego stają w obronie sprzedawcy. Taką scenę przedstawia krążący w polskim internecie film. Nie jest nowy. Wyjaśniamy, co pokazuje.

Niesamowita sytuacja. Napad na sklep z bronią w ręku. Sklepowi złodzieje ratują sprzedawcę" - post z takim komentarzem pojawił się 4 marca na Twitterze. Autor dołączył wideo pochodzące jakby z kamery przemysłowej.

Na filmie widać prawdopodobnie amerykański sklep. W środku jest dwóch nastolatków. Jeden zagaduje sprzedawcę, podczas gdy drugi w pośpiechu pakuje produkty z półek do plecaka. Nagle jednak do sklepu wchodzi inny złodziej. Celuje w sprzedawcę ze strzelby i żąda pieniędzy. Wówczas jeden z chłopców odwraca jego uwagę, a drugi obezwładnia mężczyznę. Na złodzieju ląduje jeden ze sklepowych regałów, chłopcy przekazują broń sprzedawcy i uciekają.

Internauci dyskutują, czy do pokazanego w filmie zdarzenia rzeczywiście doszło
Internauci dyskutują, czy do pokazanego w filmie zdarzenia rzeczywiście doszło Foto: Twitter

"Honorowi złodzieje"; "Ładne to było. Bardzo" - chwalą pod wpisem internauci. Post polubiło ponad 600 osób, ponad 200 podało dalej. Część osób wątpi jednak w autentyczność nagrania. "Pachnie ustawką"; "Całkiem dobrze zagrane"; "Troszku naciągane"; "Fejk jak diabli" - piszą.

Mają rację. Sprawdziliśmy, skąd pochodzi wideo i co naprawdę przedstawia.

"Chaotyczny dobry"

Film, który pojawił się teraz w polskojęzycznych mediach społecznościowych, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Krąży w sieci od 2018 roku. Wtedy błyskawicznie stał się viralem. Jeden z popularniejszych wpisów z tamtego czasu, który znaleźliśmy z tym nagraniem, miał ok. 138 tys. polubień. "Chaotyczny dobry" (termin określający jeden z możliwych charakterów nadawanych postaciom w popularnej grze Dungeons & Dragons - red.) - skomentowała udostępniająca film 16 lutego 2018 roku internautka .

To samo wideo umieszczone dzień wcześniej bez żadnego komentarza na jednym z kanałów na YouTube wyświetlono niemal ćwierć miliona razy. Film było też popularny na forum Reddit.

"CJ ratuje sytuację"

Jak sprawdziliśmy, oryginalne wideo pojawiło się w sieci 8 lutego 2018 roku na profilach w mediach społecznościowych serialu "Five Points", który wyprodukował Facebook. Opowiada on historię pięciorga licealistów z Chicago. Wyemitowano do tej pory dwa sezony. Pierwszy odcinek - 4 czerwca 2018 roku.

Na wpis z nagraniem na facebookowej stronie serialu zareagowało do tej pory 258 tys. osób. "Najbardziej zwariowane wideo z napadu na sklep spożywczy, jakie kiedykolwiek widzieliście! Oglądajcie do końca! Wiecznie sprawiający problemy CJ, ratuje sytuację" - brzmi komentarz administratora strony. Jak się okazuje, na filmie widać dwóch młodych aktorów - Raymonda Chama Jr. i Jahkinga Guillory'ego - grających w serialu postacie CJ-a i Ronniego.

Oryginalny film jest dużo lepszej jakości od wersji krążącej w internecie. Jest również o pięć sekund dłuższy. W jego trakcie pojawia się nazwa serialu, a na końcu - plansza z napisem: "Tylko na Facebook Watch". W wideo, które ostatnio trafiło do polskojęzycznych mediów społecznościowych, tych elementów nie ma.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24, hoaxorfact.com, thatsnonsense.com; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe

"Ubrali Macrona jak choinkę". Nie, kwiatów nie było aż tyle

Miliony wyświetleń na różnych platformach w internecie notuje nagranie z wizyty Emmanuela Macrona w Polinezji Francuskiej. Widać na nim prezydenta Francji obwieszonego naszyjnikami z kwiatów, które zakrywają jego sylwetkę od głowy do kolan. W rzeczywistości kwietnych naszyjników nie było tak wiele.

"Stary uciekł, nie przejmując się dziećmi i żoną"? To się nie zdarzyło

Internauci nie zostawiają suchej nitki na mężczyźnie, który - uciekając przed lawiną - ratuje się sam, zostawiając żonę i dzieci. Nagranie z taką sceną krąży w sieci. Zachowanie bohatera niektórzy łączą nawet z obecną sytuacją pandemii i reakcjami na nią. Tylko że wideo to krąży w internecie od lat i nie przedstawia prawdziwej sytuacji.

"To zdjęcie zasługuje na Pulitzera"? Wyjaśniamy, dlaczego nie

"Ciekawe, skąd miał tę kurtkę", "co za ironia" - komentują internauci, zachwyceni zdjęciem, na którym policjant z pałką wygląda prawie identycznie jak logotyp popularnej marki odzieżowej na kurtce protestującego mężczyzny. Nie jest to ironia losu, tylko fake news.