Trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej. 26 czerwca 2026 roku Japonia i Szwecja rozegrały ostatni mecz w grupie F. Zakończył się remisem 1:1. Obie drużyny awansowały do fazy pucharowej - Japonia 29 czerwca zagra z Brazylią, a Szwecja najprawdopodobniej zmierzy się 30 czerwca z Francją.
Japońscy kibice uwagę piłkarskiego - i nie tylko - świata przyciągnęli tym, że po meczu z Holandią zakończonym remisem 2:2, wyciągnęli worki i posprzątali zajmowane sektory. Internauci po meczu wrzucali do sieci nagrania, na których widać sprzątających po sobie stadion kibiców i chwalili ich zachowanie.
Po sieci krążą też zdjęcia z rozegranego 21 czerwca meczu z Tunezja, wygranego przez Japonię 4:0, na którym widać dwóch kibiców przebranych za bohaterów popularnej serii mangi "Dragon Ball" - Goku i Vegetę. Te zdjęcia także wzbudziły entuzjazm kibiców. Ale coś w nich nie pasuje.
Goku i Vegeta na trybunach
"Reprezentacja Japonii pewnie pokonała Tunezję, ale równie wiele działo się na trybunach. Wśród tysięcy kibiców pojawili się Goku i Vegeta, którzy z zaangażowaniem wspierali Niebieskich Samurajów. Gdy kamery uchwyciły nietypową parę, publiczność oszalała. Bohaterowie Dragon Balla odtworzyli kultową scenę fuzji! Trybuny natychmiast wybuchły śmiechem, brawami i głośnymi owacjami. Japońscy piłkarze zachwycali na boisku, a Goku i Vegeta zapewnili kibicom dodatkowe widowisko poza murawą" - napisał 21 czerwca na X polski internauta, który zamieścił zdjęcia przebranych kibiców (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).
Na jednym z nich widać jak kibice przebrani za Vegetę (niebieski strój) i Goku (strój pomarańczowy) stoją obok siebie, pomiędzy innymi widzami; Vegeta ma ręce skrzyżowane na piersi. Na drugim zdjęciu robią natomiast charakterystyczną pozę znaną fanom "Dragon Balla" - wygięci w łuk stykają się palcami wskazującymi. Ogromną popularność te sceny zdobywają też w zagranicznej sieci. Tam internauci również zachwycają się pomysłem Japończyków. Jedne z najpopularniejszych postów na ten temat mają ponad milion wyświetleń.
"Jeżeli tak właśnie cała ta grupa kibiców wspiera swoją reprezentację, to każdy japoński kibic powinien dostać wizę na mundial z automatu. Niezależnie od kraju"; "Świetne"; "To pokazuje, że Japonia jest silniejsza niż kiedykolwiek!!"; "Naprawdę najlepsza grupa kibiców" - internauci komentują rzekomą akcję japońskich kibiców. Inni jednak reagują: "Nie chcę psuć zabawy, ale to AI".
Co wzbudza wątpliwość
Wiele elementów rzeczywiście wskazuje, że zdjęcia nie są autentyczne. Po pierwsze, poza licznymi postami w mediach społecznościowych, o takiej akcji kibiców nie pisały żadne światowe serwisy - ani te o ogólnej tematyce, ani sportowe, które relacjonują teraz mundial. Sprzątanie Japończyków trybun po meczach - także po spotkaniach z Tunezją i Szwecją - było szeroko opisywane. Trudno więc sobie wyobrazić, że ta akcja miałaby zostać przez media niezauważona.
Poza tym w sieci można znaleźć zdjęcia przedstawiające niemal identyczne ujęcie trybuny na stadionie w Monterrey podczas meczu Japonia-Tunezja. Tyle że to ujęcie pokazuje stojących kibiców, ale ubranych w niebieskie koszulki reprezentacji - wcale nie są przebrani za bohaterów z "Dragon Balla". Jak widać na zdjęciu poniżej - ze zdjęcia z Vegetą i Goku zniknęło też kilka osób. Poza tym wszystko wygląda tak samo - reszta widocznych wokół nich kibiców stoi w tych samych pozach, mają takie same miny, są tak samo ubrani. Obrazek został najprawdopodobniej przerobiony na podstawie tego, gdzie widać normalnie ubranych kibiców.
Sprawdziliśmy oba krążące obrazki - to gdzie Goku i Vegeta stoją prosto, jak i to gdzie pozują - za pomocą narzędziaHive Detect, które służy do weryfikacji obrazów stworzonych przez sztuczną inteligencję. Wykazało, że prawdopodobieństwo powstania obu z nich przy użyciu AI wynosi niemal 85 proc.