W internetowej dyskusji nad łączeniem symboli sakralnych z tęczowymi elementami często pojawia się zdjęcie papieża Franciszka trzymającego tęczową flagę. Jest zmanipulowane. W rzeczywistości Jorge Maria Bergolio machał flagą Argentyny.

Po zatrzymaniu kobiety, która w Płocku rozklejała wizerunku Maryi i Dzieciątka z aureolami w kolorach tęczy, w polskiej sieci rozgorzała wzmożona dyskusja o łączeniu symboliki sakralnej z inną, powszechnie utożsamianą ze środowiskami LGBT. Od rana we wtorek najpopularniejszymi hasłami w polskojęzycznej wersji serwisu Twitter były kolejno: Matka Boska, LGBT i tęcza, a najczęściej używanym hashtagiem #TęczaNieObraża.

Internauci w swojej argumentacji używali różnych materiałów, a niektóre z nich odnosiły się do samej głowy Kościoła katolickiego - papieża Franciszka. Nie zawsze były one używane w prawidłowym kontekście. O błędnym przedstawianiu zdjęcia papieża z kolorowym krzyżem pisaliśmy już na Konkret24. Na jeszcze innej fotografii, która miała udowodnić poparcie Franciszka dla środowisk LGBT, można zobaczyć papieża machającego tęczową flagą. Często zdjęcie to zamieszczano w dyskusjach o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej.

Grafikę wykorzystywano już także wcześniej. W końcówce kwietnia jeden z użytkowników Twittera opublikował zdjęcie z podpisem: "Takiego katolicyzmu chcecie?".

Jeden z wpisów, w którym użyto zmanipulowane zdjęcie
Jeden z wpisów, w którym użyto zmanipulowane zdjęcie Foto: Twitter

Fotografia jest jednak zwykłym fotomontażem. Papież został wklejony na inne tło, a flaga, którą trzymał w rzeczywistości, została zamieniona z tęczową. Pokazujemy, jak wygląda i skąd pochodzi oryginał.

Rio 2013

Wprowadzenie kolportowanej w sieci grafiki do wyszukiwarki Google pozwala natrafić m.in. na artykuł w języku portugalskim, w którym wyjaśniono, że zdjęcie zostało zmanipulowane. Na oryginalnej fotografii papież trzyma flagę Argentyny, a tło zdjęcia wygląda zupełnie inaczej.

Tekst pochodzi z czerwca 2016 roku, jednak nie wspomniano w nim, kiedy i gdzie wykonano zdjęcie. Bardzo pomocna w zdobyciu takich informacji może okazać się inna darmowa wyszukiwarka fotografii - TinEye. Wyniki przedstawione przez to narzędzie sugerują, że po raz pierwszy pojawiła się ona w sieci w lipcu 2013 roku. Wtedy została wprowadzona do bazy jednej z rumuńskich agencji fotograficznych - MediaFax. Opis wyjaśnia okoliczności jej wykonania:

Papież Franciszek trzyma flagę Argentyny przed Katedrą św. Sebastiana w Rio de Janeiro 25 lipca 2013 r. Pierwszy latynoamerykański i jezuicki papież przybył do Brazylii głównie na wielkie pięciodniowe spotkanie katolików - Światowe Dni Młodzieży.

mediafaxfoto.ro

Dostępne w sieci zdjęcia Katedry św. Sebastiana potwierdzają, że widoczna za papieżem fasada odpowiada temu budynkowi z brazylijskiego miasta. Na zmanipulowanym zdjęcia została ona usunięta i zastąpiona przez inne tło.

Nie LGBT, a południowoamerykańska młodzież

W tym samym kontekście, co zmanipulowane zdjęcie papieża Franciszka z tęczową flagą, jest w sieci wykorzystywana fotografia Jorge Marii Bergolio z wiszącym na jego szyi kolorowym krzyżem. Pojawiają się osoby, w tym także politycy, którzy wprost sugerują, że jest on symbolem środowisk LGBT, a jego obecność na szyi Franciszka to jego wyraz poparcia dla nich.

W tym przypadku, w odróżnienia od zdjęcia z flagą, sama fotografia jest prawdziwa, ale w rzeczywistości krzyż symbolizuje coś zupełnie innego.

Papież Franciszek na spotkaniu z Duszpasterstwem Młodzieży Latynoamerykańskiej
Papież Franciszek na spotkaniu z Duszpasterstwem Młodzieży Latynoamerykańskiej Foto: Synod2018

Kluczem do wskazania prawidłowego kontekstu mogą być same okoliczności, w których papież został sfotografowany z kolorowym krzyżem. Miało to miejsce podczas spotkania z Duszpasterstwem Młodzieży Latynoamerykańskiej w październiku 2018 roku w Rzymie, a wręczenie papieżowi prezentu było częścią przygotowań przed Światowymi Dniami Młodzieży w Panamie.

W rzeczywistości krzyż nie jest, jak sugerują niektórzy internauci, "tęczowy". Brakuje na nim koloru fioletowego. Bez niego staje się wyłącznie symbolem Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej. Poszczególne kolory symbolizują należące do niego różne regiony. Zielony - Meksyk i Amerykę Środkową, żółto-pomarańczowy Karaiby, czerwony region andyjski, a niebieski – południową część kontynentu południowoamerykańskiego.

Krzyż Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej
Krzyż Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej Foto: Pastoral Juvenil Latinoamericana

Pozostałe symbole Światowych Dni Młodzieży w 2019 roku również wykonane zostały w tych kolorach. Na swojej stronie Duszpasterstwo tłumaczy: "wszystkie symbole charakteryzują młodą Amerykę Łacińską. Nuta to radość, Eucharystia to całkowite poświęcenie, serce to miłość, a krzyż to nasz cel".


Odsyłamy do dłuższego tekstu na temat krzyża, w którym zamieściliśmy m.in. wideo z jego wręczenia papieżowi, a także opisaliśmy inne osadzane w złym kontekście zdjęcie, na którym papież trzyma za rękę mężczyznę: Papież, tęczowy krzyż i manipulacje internautów.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; Zdjęcie tytułowe: Christoph Scholz/Flickr

Pozostałe

Nie, Donald Trump nie nazwał włoskiego prezydenta "Mozzarella"

Donald Trump nie nazwał publicznie prezydenta Włoch Sergio Mattarelli "Mozzarellą". Nie powiedział też, że Stany Zjednoczone i Włochy łączą relacje sięgające antycznego Rzymu. Dowodem na to są nagrania i transkrypcje z konferencji prasowej i spotkania w Gabinecie Owalnym. Mimo to nieprawdziwe informacje podało tysiące internautów, jako dowód wykorzystując przypadkowe kadry z jednego z nagrań.

Co papież Franciszek mówił o edukacji seksualnej? Sprawdzamy popularny internetowy wpis

Tuż przed rozpoczęciem sejmowej debaty o obywatelskim projekcie ustawy wprowadzającej kary za propagowanie edukacji seksualnej, lider partii Wiosna Robert Biedroń zacytował na Twitterze słowa papieża Franciszka o konieczności edukacji seksualnej w szkołach i że "seks jest darem od Boga". Konkret24 sprawdził, że cytat jest prawdziwy, a papież takiego sformułowania w ostatnim roku użył co najmniej trzykrotnie. Przybliżamy jego kontekst.

#MódlSięZaJaponię. Internetowa akcja pełna wsparcia i... fałszywych materiałów

Tajfun Hagibis uderzył w Japonię – to fakt. Żeby okazać solidarność z Japończykami, w serwisach społecznościowych zorganizowano akcję #PrayforJapan (z ang. #MódlsięzaJaponię), w ramach której każdy może przekazać swoje wsparcie poszkodowanym. Nagrania gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które mają pokazać potęgę żywiołu, nie zawsze pochodzą jednak z Japonii i niekoniecznie zostały wykonane w tym roku.

Była wzorem dla lalki Barbie, miała pracować w NASA. Wcześniej wymyśliła sobie życiorys

Greckie media pisały o Eleni Antoniadou jako o "naukowcu światowego kalibru". Miała mieć tytuł doktora, pracować przy pierwszym udanym przeszczepie sztucznej tchawicy, prowadzić firmę medycyny regeneracyjnej, a w przeszłości pracować w NASA. Po otrzymaniu nagrody od greckiej minister edukacji postanowiono jednak zweryfikować imponujący życiorys kobiety.

Polski żołnierz nie zastrzelił ukraińskiego. To fejk z atakiem hakerskim w tle

W ukraińskich i rosyjskich mediach pojawiła się informacja o Ukraińcu postrzelonym przez polskiego żołnierza na poligonie w Jaworowie podczas ukraińsko-amerykańskich manewrów wojskowych. Ukraińska policja zaprzeczyła takim doniesieniom, a przedstawiciele portalu, który był źródłem tych doniesień, poinformowali, że artykuł był efektem ataku hakerskiego przeprowadzonego przez "nieznanych sprawców". Fałszywe informacje nadal można jednak znaleźć w sieci.

UFO, amerykańska ściśle tajna baza i fałszywe zdjęcia

Czy tłumy szturmowały amerykańską bazę, gdzie mają być dowody na istnienie pozaziemskich istot? Taki wniosek można było wysnuć oglądając w mediach społecznościowych niektóre bardzo popularne zdjęcia. Jednak były to tylko internetowe żarty, a przed bramą słynnej Strefy-51 nie pojawiły się zapowiedziane dwa miliony osób.

Nie, to nie jest nagranie huraganu Dorian. To tylko animacja przerobionego zdjęcia

Rzekome nagranie huraganu Dorian, który na początku września uderzył w wybrzeże Bahamów, nie przedstawia nawet prawdziwego zjawiska pogodowego. Filmik to zbitka dwóch zdjęć, a za efekt ruchu odpowiada aplikacja. Przerobione zdjęcie po raz pierwszy pojawiło się w sieci w kwietniu, a jego zaanimowana wersja w maju 2019 - na kilka miesięcy przed nadejściem Doriana.