Informacje o szczycie państw Grupy Wyszehradzkiej (V4), który ma odbyć się po raz pierwszy poza Europą - w Izraelu - dla wielu internautów były na tyle zaskakujące, że nie wszyscy w nie uwierzyli, a niektórzy uznali wręcz za żart. Te doniesienia pochodzą jednak z oficjalnych źródeł izraelskich, węgierskich i samej Grupy.

Spotkania premierów czterech państw wchodzących w skład Grupy Wyszehradzkiej (V4) odbywają się co pół roku. Nie ma wymogu, aby miejscem takiego szczytu było terytorium Polski, Czech, Słowacji lub Węgier. Przedstawiciele V4 spotykali się już wcześniej poza terytorium tych czterech krajów, m.in. w Brukseli czy Salzburgu, choć formalnie spotkań tych nie tytułowano "szczytami".

Informacje o szczycie zaplanowanym w Izraelu zaskoczyły niektórych internautów. Części wpisów towarzyszyły komentarze o wydźwięku antyizraelskim czy antysemickim, np. "Zauważyliście: to nie Netanjahu przyjedzie na szczyt V4, tylko szczyt V4 pojedzie do Netanjahu. Grupa wyszehradzka na dywaniku u syjonistów? – to się już w głowie nie mieści…" czy "Wyczuwam, że Żydzi chcą potężnie upokorzyć nas wykpiewając się z "niezależności" V4. Pokazują kto tak naprawdę pociąga za sznurki i że nie tylko nikt im nie będzie podskakiwał, ale ci podskakujący są też na ich pasku. Iście mafijna egzekucja" (pisownia oryginalna - red.).

Znaleźli się wśród komentujących i tacy, którzy uznali, że jest to fałszywa informacja. "Jestem ciekawy czy to nie fejk. Tzn. mogę uwierzyć, że Izrael zaprasza, ale...", "To chyba fejk, może prędzej ktoś to zdementuje" - pisali na portalu Wykop. Pytania o prawdziwość doniesień padały też m.in. na Twitterze.

Niektórzy internauci nie dowierzali w informacje o szczycie państw V4
Niektórzy internauci nie dowierzali w informacje o szczycie państw V4 Foto: Twitter

Oficjalna wizyta - MSZ Izraela i Węgier

Jako pierwsze - w poniedziałek - informację o szczycie przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela. W komunikacie prasowym podano, że 18 i 19 lutego 2019 do Jerozolimy przyjadą premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier. O szczycie w Izraelu "na początku 2019 roku" pisało także na początku stycznia węgierskie ministerstwo spraw zagranicznych.

O sprawie donosił także m.in. najstarszy izraelski dziennik Haaretz. W tekście wspomniano, że pierwotnie spotkanie szefów rządów państw V4 miało odbyć się w lipcu 2018, ale było kilkukrotnie przekładane. Portal izraelskiej TV i24 podkreśla, że będzie to pierwsza wizyta polskiego premiera w Izraelu od czasu nowelizacji ustawy o IPN.

Izraelski premier Benjamin Netanjahu był już gościem jednego ze szczytów - w lipcu 2017 w Budapeszcie - i już wtedy zapraszał jego uczestników do zorganizowania następnego spotkania w jego kraju.

Haaretz poinformował też, że poza rozmowami w Jerozolimie Mateusz Morawiecki wraz z trzema pozostałymi premierami odwiedzi Ścianę Płaczu i Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem. Będzie to pierwsza wizyta premiera Morawieckiego w tym kraju. W listopadzie 2016 roku do Izraela udała się Beata Szydło, która uczestniczyła tam w polsko-izraelskich konsultacjach międzyrządowych.

O potwierdzenie informacji dotyczących miejsca organizacji szczytu poprosiliśmy także polski resort spraw zagranicznych. Biuro prasowe MSZ odesłało nas do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która od dwóch dni nie przesłała odpowiedzi na naszą prośbę o weryfikację informacji.

PAP i oficjalna strona V4

W poniedziałek 28 stycznia informacje o przyszłym szczycie V4 w Jerozolimie podała także Polska Agencja Prasowa. W komunikacie podkreślono, że cztery dni przed spotkaniem premierów państw V4 w stolicy Izraela, w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna w sprawie budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, na którą zaproszono m.in. Benjamina Netanjahu. Zgodnie z informacjami izraelskiej stacji TV Channel 13 premier Izraela pojawi się w stolicy Polski, aby przedstawić swoje stanowisko w sprawie stosunków z Iranem.

W ten sam dzień doniesienia o jerozolimskim spotkaniu premierów, powołujące się na PAP pojawiły się także na oficjalnej stronie Grupy Wyszehradzkiej. W oświadczeniu zauważono, że szczyt odbędzie się nie tylko po ważnym wydarzeniu dla krajów V4, ale także półtora miesiąca przed niezwykle ważną datą dla Izraelczyków - wyborami parlamentarnymi. Powszechne głosowanie zostało wyznaczone tam na 9 kwietnia po tym, jak pod koniec 2018 roku izraelski parlament - Kneset - podjął decyzję o samorozwiązaniu.

Nie tylko premierzy

Grupa Wyszehradzka jest nieformalną, regionalną formą współpracy czterech państw Europy Środkowej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Za datę jej powstania przyjmuje się 15 lutego 1991 roku, a nazwa pochodzi od miasta, w którym odbyło się pierwsze inauguracyjne spotkanie prezydentów tych krajów.

Każde państwo rotacyjnie pełni prezydencję w Grupie. Do 30 czerwca 2019 roku tę funkcję sprawuje Słowacja, po której to stanowisko przejmą Czesi.

Współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej to nie tylko spotkania premierów. W połowie grudnia w Bańskiej Bystrzycy na Słowacji spotkali się przedstawiciele młodzieży krajów V4, a w dniach 22-23 stycznia 2019 w Bratysławie doszło do spotkania parlamentarnych komisji obrony. Tematem rozmów była prezydencja Słowaków w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która rozpoczęła się 1 stycznia.

Autor:  mist
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Co papież Franciszek mówił o edukacji seksualnej? Sprawdzamy popularny internetowy wpis

Tuż przed rozpoczęciem sejmowej debaty o obywatelskim projekcie ustawy wprowadzającej kary za propagowanie edukacji seksualnej, lider partii Wiosna Robert Biedroń zacytował na Twitterze słowa papieża Franciszka o konieczności edukacji seksualnej w szkołach i że "seks jest darem od Boga". Konkret24 sprawdził, że cytat jest prawdziwy, a papież takiego sformułowania w ostatnim roku użył co najmniej trzykrotnie. Przybliżamy jego kontekst.

#MódlSięZaJaponię. Internetowa akcja pełna wsparcia i... fałszywych materiałów

Tajfun Hagibis uderzył w Japonię – to fakt. Żeby okazać solidarność z Japończykami, w serwisach społecznościowych zorganizowano akcję #PrayforJapan (z ang. #MódlsięzaJaponię), w ramach której każdy może przekazać swoje wsparcie poszkodowanym. Nagrania gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które mają pokazać potęgę żywiołu, nie zawsze pochodzą jednak z Japonii i niekoniecznie zostały wykonane w tym roku.

Była wzorem dla lalki Barbie, miała pracować w NASA. Wcześniej wymyśliła sobie życiorys

Greckie media pisały o Eleni Antoniadou jako o "naukowcu światowego kalibru". Miała mieć tytuł doktora, pracować przy pierwszym udanym przeszczepie sztucznej tchawicy, prowadzić firmę medycyny regeneracyjnej, a w przeszłości pracować w NASA. Po otrzymaniu nagrody od greckiej minister edukacji postanowiono jednak zweryfikować imponujący życiorys kobiety.

Polski żołnierz nie zastrzelił ukraińskiego. To fejk z atakiem hakerskim w tle

W ukraińskich i rosyjskich mediach pojawiła się informacja o Ukraińcu postrzelonym przez polskiego żołnierza na poligonie w Jaworowie podczas ukraińsko-amerykańskich manewrów wojskowych. Ukraińska policja zaprzeczyła takim doniesieniom, a przedstawiciele portalu, który był źródłem tych doniesień, poinformowali, że artykuł był efektem ataku hakerskiego przeprowadzonego przez "nieznanych sprawców". Fałszywe informacje nadal można jednak znaleźć w sieci.

UFO, amerykańska ściśle tajna baza i fałszywe zdjęcia

Czy tłumy szturmowały amerykańską bazę, gdzie mają być dowody na istnienie pozaziemskich istot? Taki wniosek można było wysnuć oglądając w mediach społecznościowych niektóre bardzo popularne zdjęcia. Jednak były to tylko internetowe żarty, a przed bramą słynnej Strefy-51 nie pojawiły się zapowiedziane dwa miliony osób.

Nie, to nie jest nagranie huraganu Dorian. To tylko animacja przerobionego zdjęcia

Rzekome nagranie huraganu Dorian, który na początku września uderzył w wybrzeże Bahamów, nie przedstawia nawet prawdziwego zjawiska pogodowego. Filmik to zbitka dwóch zdjęć, a za efekt ruchu odpowiada aplikacja. Przerobione zdjęcie po raz pierwszy pojawiło się w sieci w kwietniu, a jego zaanimowana wersja w maju 2019 - na kilka miesięcy przed nadejściem Doriana.

NYT: "Globalna maszyna" nakręca narrację o "upadłej Szwecji". Także w Polsce

"Globalna maszyna za wzrostem skrajnie prawicowego nacjonalizmu" - tak "The New York Times" zatytułował swój artykuł, w którym pokazano, jak dezinformacyjny przekaz o przyjmującej imigrantów Szwecji jako "kraju upadłym" rozprzestrzenia się po świecie. Schemat jest prosty: narrację kreują szwedzkojęzyczne internetowe portale związane z nacjonalistyczną partią Szwedzcy Demokraci, a ich negatywny przekaz przejmują podobne strony w innych krajach, także w Polsce. Dziennik przeanalizował 12 milionów linków. Poszliśmy polskim tropem śledztwa NYT.