"Jakoś cisza o niej zapadła" - napisał o dziurze ozonowej jeden z internautów. Dyskusję na ten temat w sieci wywołał użytkownik Twittera, który zapytał, czy "ktoś wie, co się stało z dziurą ozonową?". Wiemy i wyjaśniamy.

Ktoś wie co się stało z 'dziurą ozonową', która miała nas zabić już kilka lat temu, a wyssała setki mld $ z gospodarki?!" - zapytał 9 stycznia na Twitterze Jacek Wrona, były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego. Jego wpis polubiło ponad 1,5 tys. osób, w tym małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. Post wywołał w sieci dyskusję. Zdaniem części internautów od dłuższego już czasu nie mówi się o dziurze ozonowej i według nich to dowód że wcześniejsze ostrzeżenia i apele naukowców oraz mediów, by ograniczyć jej powiększanie, wprowadzały w błąd.

"Teraz covid jest modny. Dziura ozonowa już od kilku lat nie. A władza lubi iść z duchem czasu mody i trendu"; "Taki sam kit jak pandemia"; "Gdzieś się podziała. Faktycznie jakoś cisza o niej zapadła"; "Ewoluowała w globalne ocieplenie"; "Pytam o to co jakiś czas ale nikt nie wie"; "Dziura jest dokładnie tam gdzie wcześniej była nad biegunem, raz mniejsza a raz większą w zależności od tego ile promieniowania słonecznego dociera do atmosfery"; "Nigdy jej nie było" - piszą internauci pod postem Jacka Wrony (pisownia postów oryginalna).

A co naprawdę "stało się" z dziurą ozonową?

Marcin Popkiewicz o zmianie klimatu na świecie

Powracające pytania

Pytania i wątpliwości internautów nie są nowe. Wracają co jakiś czas w publicznych dyskusjach. Na przykład w 2019 roku jeden z użytkowników Twittera zapytał: "Klimat klimatem, ale wie ktoś gdzie się podziała słynna kiedyś dziura ozonowa?". Opisała to wówczas Wirtualna Polska, przypominając przy okazji niedawny felieton Aleksandry Rybińskiej na portalu Wpolityce.pl, w którym zakwestionowała problem dziury ozonowej. "Kolejne pokolenia też muszą w coś wierzyć, czegoś się bać. Jak nie zagłada atomowa, to zagłada ekologiczna. Kwaśne deszcze, dziura ozonowa. Do wyboru, do koloru" - napisała publicystka.

W listopadzie 2019 roku Tomasz Wróblewski zamieścił na Twittrze komentarz do artykułu serwisu "The Wall Street Journal" o dziurze ozonowej - z tekstu wynikało, że jest najmniejsza, od kiedy została odkryta. "Głupia sprawa (...). Mam nadzieję, że do poniedziałku Eco-umysły coś wymyślą, bo może się okazać, że cały ten raban z zakazami emisji trzeba będzie szybko zastąpić troską o coś innego" - skomentował Wróblewski. Opisaliśmy wówczas problem dziury ozonowej w Konkret24.

Co to jest dziura ozonowa?

Ozon to trójatomowa cząsteczka tlenu. Gaz znajduje się w stratosferze, na wysokości kilkunastu-kilkudziesięciu kilometrów. Chroni przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, którego nadmiar jest groźny dla człowieka. Promieniowanie jest pochłaniane w czasie rozpadu ozonu w stratosferze. Problem dziury występuje przy nierównowadze powstawania nowych cząsteczek ozonu i rozpadaniu się istniejących.

W latach siedemdziesiątych odkryto, że równowagę naturalnych procesów mogą zaburzać freony. Jak wyjaśnia serwis "Nauka o klimacie", są to "chloro-fluoropochodne węglowodorów, czyli związki powstające, gdy w metanie (CH4), etanie (C2H6) czy propanie (C3H8) zamienimy atomy wodoru (H) na atomy chloru (Cl) lub fluoru (F)". Te niegroźne dla człowieka związki są stosowane w chłodnictwie, a także jako gazy nośne w aerozolach. Freony uwolnione do atmosfery pozostają w niej bardzo długo. Mogą się rozpaść tylko w górnych warstwach warstwy ozonowej, gdy przywędrują tam niesione ruchami powietrza. Z powodu promieniowania ultrafioletowego rozbiciu ulegają wiązania tych związków. Następuje uwolnienie atomów chloru, które z kolei mogą wchodzić w reakcję z cząsteczkami ozonu.

Znaczące ubytki warstwy ozonowej są regularnie notowane w okolicach bieguna południowego i sporadycznie wokół północnego. Warstwa ozonowa nie jest idealnie równa, jej średnia grubość to 300 dobsonów - w przybliżeniu 3 mm. Dobson (ang. Dobson Unit, DU) to jednostka nazwana na cześć jednego z pierwszych badaczy warstwy ozonowej Gordona Dobsona. Obszar, w którym grubość warstwy ozonowej spadnie poniżej 220 DU, nazywa się dziurą ozonową.

Znaczenie protokołu montrealskiego

Dowody naukowe na zagrożenie dla zdrowia człowieka wynikające z powiększania się dziury ozonowej skłoniły do działania społeczność międzynarodową. W 1985 roku państwa ONZ uchwaliły konwencję wiedeńską o ochronie warstwy ozonowej. Dwa lata później powstało międzynarodowe porozumienie: protokół montrealski w sprawie substancji zubożających warstwę ozonową. Dokumenty, ratyfikowane w kolejnych latach przez wszystkie kraje świata, zawierały zobowiązanie do stopniowej rezygnacji ze stosowania substancji niszczących warstwę ozonową, przede wszystkim freonów - co nastąpiło i radykalnie poprawiło sytuację.

"W chwili podpisania protokołu montrealskiego na świecie produkowano 1,3 miliona substancji niszczących warstwę ozonową. Dziesięć lat później o milion ton mniej, czyli niecałe trzysta tysięcy ton. Po kolejnych dziesięciu latach - w 2009 roku - było to mniej niż sto tysięcy. A dzisiaj praktycznie takich substancji nie produkuje się wcale" - mówił w opublikowanym na YouTube w lutym 2020 roku filmie dr Tomasz Rożek, fizyk, dziennikarz naukowy, popularyzator nauki i prezes fundacji Nauka To Lubię. Powoływał się na dane United Nations Environment Programme.

Jak spadało światowe użycie substancji niszczących ozon
Jak spadało światowe użycie substancji niszczących ozon Foto: Our World in Data/United Nations Environment Programme

Naukowcy tłumaczą, że na ograniczenie powierzchni dziury ozonowej wpływa nie tylko ograniczenie emisji freonów, ale też występowanie wyższych temperatur w rejonie Antarktyki.

"Odbudowę warstwy ozonowej trochę opóźniły potajemne emisje szkodliwych freonów z Chin"

Udostępniane przez NASA dane pomiarów warstwy ozonowej i powierzchni dziury ozonowej z lat 1979-2021 pokazują, że jakość tej warstwy stopniowo się poprawia. Widać to na wykresie maksymalnej zaobserwowanej dziennej powierzchni dziury w południowej hemisferze.

Największą powierzchnię - 29,9 mln km2, co jest niemal równe powierzchni Afryki - zaobserwowano w 2000 roku. W kolejnych latach najwyższe wartości notowano: w 2006 roku - 29,6 mln km2; w 2014 roku - 24,1 mln km2; w 2018 roku - 24,8 mln km2. W 2019 roku największa zaobserwowana powierzchnia dziury wyniosła 16,4 mln km2. Była to jednak najniższa wartość od 30 lat - i jedna z najniższych w historii.

Jednak już rok później i w 2021 roku ta powierzchnia zwiększyła się aż do 24,8 mln km2 i - jak podała NASA - była to trzynasta największa wartość od 1979 roku.

Maksymalna zaobserwowana powierzchnia dziury ozonowej w południowej hemisferze
Maksymalna zaobserwowana powierzchnia dziury ozonowej w południowej hemisferze Foto: Konkret24 / NASA Ozone Watch

"Ten kontrast nie oznacza, że stan warstwy ozonowej nagle się pogorszył, raczej jest wynikiem szczególnych warunków atmosferycznych, które pojawiły się w stratosferze na półkuli południowej w 2020 roku" - oceniał w 2020 roku Bogumił Kois w Zakładu Monitorowania Jakości Powietrza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na łamach "Obserwatora", magazynu popularno-naukowego tej jednostki.

Podobnie ocenia to teraz w rozmowie z Konkret24 dr Aleksandra Kardaś z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, redaktorka serwisu naukaoklimacie.pl. - Wyraźne wahania zasięgu dziury ozonowej z roku na rok są w dużej mierze związane z pogodą w konkretnym roku. Dlatego kiedy chcemy określić, czy dziura, ogólnie rzecz biorąc, rośnie, czy maleje, musimy wziąć pod uwagę wieloletnią średnią. Duży zasięg dziury to przede wszystkim efekt szczególnie niskich temperatur w stratosferze, w której znajduje się warstwa ozonowa - ocenia dr Kardaś. Dodaje, że długoterminowo odbudowę warstwy ozonowej trochę opóźniły potajemne emisje szkodliwych freonów z Chin, które zostały wykryte w 2018 roku dzięki sieci stacji pomiarowych. - Chiny już zadeklarowały, że emisję zakończą, ale potrzeba dłuższego czasu, by wyemitowany już freon przeniósł się w wyższe warstwy atmosfery, a następnie uległ rozpadowi. Mamy nadzieję, że w ciągu kilkudziesięciu lat dziura ozonowa zniknie - podsumowuje fizyczka.

Doktor Tomasz Rożek zastrzega, że nie do końca mamy narzędzia, by kontrolować emisję z Chin i nie ma pewności, że zaprzestały już szkodliwej emisji. Jak on ocenia ostatni wzrost powierzchni dziury ozonowej? - Nie wiadomo, czy to fluktuacja statyczna, czy stały trend - komentuje w rozmowie z Konkret24. Również uważa, że trzeba na to patrzeć z dłuższej perspektywy. - Dzięki zobowiązaniom podjętym w latach osiemdziesiątych mamy niemal zerową emisję substancji szkodzących ozonowi. Zatrzymano powiększanie się dziury ozonowej, która - patrząc w dłuższej perspektywie - zaczęła się zmniejszać - tłumaczy dr Rożek. Zaznacza, że na wielkość dziury ma także wpływ aktywność słońca.

Autor:  Jan Kunert, współprac. Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Twitter

Pozostałe

Które kraje UE są najbardziej uzależnione od ropy i gazu z Rosji? Sprawdzamy

W 11 krajach Unii Europejskiej udział importu gazu z Rosji jest wyższy niż średnia unijna. Natomiast w 10 państwach udział importu rosyjskiej ropy jest większy niż średni dla UE. Europa szuka alternatywnych źródeł dostaw surowców energetycznych na wypadek inwazji Rosji na Ukrainę – my sprawdzamy, które kraje UE są najbardziej uzależnione od rosyjskiej ropy i gazu.

"Aktywny front" Kremla: siedem fałszywych narracji o Ukrainie

Ukraina jest agresorem wobec Rosji, Zachód pcha Ukrainę do konfliktu, NATO unika dyplomacji - takie między innymi fałszywe kremlowskie narracje wyszczególnił Departament Stanu USA, obserwując rosyjskie działania informacyjne. Bo ekosystem informacji to jeden z "aktywnych frontów" w konflikcie rosyjsko-ukraińskim.

Wirus "zaraża głównie osoby zaszczepione"? Jak zmanipulowano wypowiedź ekspertki

Włoska ekspertka do spraw zdrowia miała powiedzieć w telewizji, że jest tak wiele zakażeń koronawirusem, bo jeden z wariantów "zaraża głównie osoby zaszczepione, a zwłaszcza osoby zaszczepione trzecią dawką". Taki przekaz rozpowszechniają użytkownicy mediów społecznościowych. Jednak wypowiedź ekspertki zmanipulowano.