Nagranie znane w internecie jako "szczur biorący prysznic" powróciło do polskiej sieci. Już ponad dwa lata temu wyjaśniano jednak, że nagrane zwierzę to nie szczur, a jego zachowanie to nie "branie prysznica", tylko próba pozbycia się niechcianej substancji z futerka.

Nagranie pojawiło się na polskojęzycznym Twitterze 9 września. Widać na nim gryzonia, bardzo przypominającego szczura, który stojąc na dwóch łapkach, pozostałymi dwoma wykonuje ruchy podobne do mycia się przez człowieka.

Zwierzę stoi jednak w czymś, co przypomina zlew lub umywalkę, i jest pokryte mydłem lub inną pieniącą się substancją.

W komentarzach pod wpisem internauci dyskutowali na temat tego, jak gryzoń doprowadził się do tego stanu i czy rzeczywiście na nagraniu widać, jak myje się przy użyciu substancji. "Zawsze smucą mnie takie filmiki... myślicie, że ten zwierzak sam sobie to wymyślił??", "Jakieś bydlę wysmarowało zwierzaka a ludzie mają radochę. Ten zwierzak jest w szoku i próbuje ściągnąć z siebie smarowidło" – sugerowali.

"Nie wygląda na zestresowanego. Jest mnóstwo zwierząt, które mają rzekłbym ludzkie zachowania. Jako dziecko byłem z psem któremu w sumie brakło tylko ludzkiej mowy" – odpisał na jeden z komentarzy autor wpisu.

"Szczur biorący prysznic" z 2018 roku

Wprowadzenie jednej z klatek nagrania do popularnych wyszukiwarek obrazu, takich jak Google Grafika lub TinEye, pozwala szybko ustalić, że filmik z gryzoniem wcale nie jest nowy. Jego pierwsze ślady w sieci pojawiły się już pod koniec stycznia 2018 roku. W kilku artykułach, które powstały wtedy na ten temat, jako źródło wskazuje się filmik w serwisie YouTube zatytułowany "Szczur biorący prysznic", zamieszczony na platformie 28 stycznia 2018.

W jego opisie zachęcano, aby "oglądać tego słodkiego szczura biorącego prysznic w Peru". Przez ponad dwa i pół roku tylko na YouTube obejrzało go prawie 1,8 mln osób.

Nie szczur, tylko pakarana

Dzięki wyszukiwaniu obrazem można zorientować się nie tylko, gdzie wideo pojawiło się po raz pierwszy, ale także, że dodawany do niego od początku opis jest błędny. W kilka dni po publikacji nagrania internet zalała fala artykułów o tym, że widoczne na filmiku zwierzę to wcale nie szczur oraz że "branie prysznica" nie jest tym, czym może się wydawać.

Dziennikarze amerykańskiego tygodnika "Newsweek" pokazali nagranie Dallasowi Krentzelowi, biologowi z Uniwersytetu w Chicago, specjalizującemu się w gryzoniach. Naukowiec ocenił, że widoczne na filmie zwierzę to pakarana. "Po prostu nie ma innego gryzonia, który pasowałby do wszystkich tych cech, a fakt, że ten film został nakręcony w Peru, gdzie popularne są pakarany, tylko potwierdza ten domysł" – powiedział.

Pakarana, nazywana w Polsce pakaraną Branickiego, występuje wyłącznie w Ameryce Południowej, głównie w Peru i zachodniej Brazylii. Co ciekawe, gryzoń został odkryty w 1873 roku przez Polaka – Konstantego Jelskiego, którego wyprawę w tamte regiony sfinansował polski właściciel ziemski – Konstanty Branicki. To właśnie nazwisku fundatora ekspedycji pakarana zawdzięcza swoją polską i łacińską nazwę (Dinomys branickii).

To nie "branie prysznica"

Karen Robbins, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Miłośników Szczurów i Myszy, w rozmowie z portalem fact-checkingowym Snopes.com zaznaczył natomiast, że pokazany na nagraniu gryzoń wcale nie odbywa normalnej kąpieli i najprawdopodobniej ta czynność nie sprawia mu żadnej przyjemności. "Szczury domowe myją się kilka razy dziennie i nie trzeba ich myć, chyba że zabrudzą sobie sierść czymś tłustym" – mówił ekspert. "Wtedy jednak i tak umyją się na własny sposób po takiej kąpieli, żeby pozbyć się detergentu z sierści (tak jak i "ludzkiego" zapachu) - tłumaczył.

 

Nie było to więc "branie prysznica", a wyczesywanie się, aby pozbyć się tłustego mydła z sierści.

Karen Robbins

 

- Jestem pewien, że ludzie nazwali to "braniem prysznica", ponieważ muszą nieustannie humanizować zwierzęta – dodał Robbins.

Podobnego zdania był Tuomas Aivelo, badacz szczurów miejskich z Uniwersytetu Helsińskiego, który przyznał w rozmowie z portalem Gizmondo, że "ktokolwiek zastosował mydło, mógł sprawić gryzoniowi ból lub irytację". "Ruchy [zwierzęcia – red.] są dosyć dziwne. Szczur nie robiłby czegoś takiego, gdyby naprawdę nie chciał się czegoś pozbyć. Jest wszędzie namydlony, a to może być dla niego problem" – skomentował.

Nagrania kąpieli

Do niektórych artykułów obalających tezę o "szczurze biorącym kąpiel" załączano nagrania kąpiących się szczurów i pakaran.

Na jednym z popularniejszych filmików widać szczura w namydlonej misce, który również stoi na dwóch tylnych łapkach, ale myje się w zupełnie inny sposób niż gryzoń widoczny na popularnym nagraniu z Peru.

Myjącą się pod prysznicem, namydloną pakaranę w jednej z grafik dotyczących oszczędzania wody zamieściło chilijskie ministerstwo energii. Później opublikowało nagranie myjącej się pakarany z podpisem: "Tym, którzy krytykowali, że umieściliśmy kąpiel pakarany na naszej grafice, odpowiadamy, że wykonywane przez nią ruchy są normalne, a nałożony szampon jest przeznaczony dla zwierząt domowych".

Na załączonym wideo widać stojącą w podobnej pozycji co na popularnym nagraniu pakaranę, która myje się w podobny sposób. Na jej tułowiu widać jednak tabliczkę z trudnym do odczytania napisem. Ten element pasuje do jednej z podawanych wersji powstania oryginalnego nagrania z pakaraną. Mówi ona, że zwierzę zostało namydlone specjalnie, aby imitując "branie prysznica", zachęcało ludzi do podejścia i przekazania pieniędzy jej hodowcy za taki "pokaz".

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Józef Ratzinger i gest "zamawiania piwa"? To nie jest całe zdjęcie

W internecie rozsyłane jest zdjęcie młodego Józefa Ratzingera - czyli późniejszego papieża Benedykta XVI - na którym ma być widać, jak wykonuje on gest "Heil Hitler". Towarzyszą temu dyskusje o jego rzekomej nazistowskiej przeszłości. Jak jednak sprawdziliśmy, fotografia została przycięta.

Francuska policja "bije za brak paszportu covidowego"? Sprawdzamy

Ponad sześć milionów wyświetleń ma krążące w internecie nagranie, na którym widać interwencję policji w paryskim centrum handlowym. Według internautów funkcjonariusze biją kobietę za to, że nie miała paszportu covidowego. Policja opublikowała wyjaśnienie.