Uwagę naszego czytelnika przykuło rozpowszechniane na Twitterze zdjęcie zatłoczonej plaży. Potwierdzamy, jest aktualne - zostało wykonane 25 kwietnia w Newport Beach w stanie Kalifornia. Władze stanu zdecydowały niedawno o częściowym rozluźnieniu restrykcji związanych z epidemią COVID-19. Lecz gdy na plażach hrabstwa Orange pojawiły się tłumy, zdecydowano ponownie o ich zamknięciu.

Czy to zdjęcie jest z Florydy? Czy tam nie zamknięto plaż? - takie pytanie przesłał nam czytelnik za pomocą dostępnego na stronie głównej Konkret24 przycisku "Zgłoś do sprawdzenia". Zdjęcie znalazł na Twitterze. Nam udało się je odnaleźć w kilku wpisach.

Na fotografii widać tłum plażowiczów odpoczywających w cieniu kolorowych parasoli. W tle można dostrzec zabudowania i wysokie palmy. Widok nie dziwiłby nikogo, gdyby nie epidemia COVID-19, w wyniku której w wielu krajach świata wprowadzono zakaz zgromadzeń.

25 kwietnia, plaża w Newport Beach

Pochodzenie fotografii można ustalić dzięki internetowym wyszukiwarkom obrazu i funkcji odwróconego wyszukiwania. Zdjęcie nie powstało na Florydzie, jak pytał nasz czytelnik. Pierwszy raz zostało opublikowane w artykule The Orange County Register - portalu z doniesieniami z hrabstwa Orange w stanie Kalifornia. Powstało 25 kwietnia na plaży w Newport Beach.

Fragment artykułu opublikowanego na stronie The Orange County Register
Fragment artykułu opublikowanego na stronie The Orange County Register Foto: ocregister.com

W artykule jest relacja z plaż na terenie hrabstwa. Przed ostatnim weekendem kwietnia gubernator Kalifornii Gavin Newsom podjął decyzję o poluzowaniu części restrykcji związanych z epidemią COVID-19. Niektóre zamknięte plaże zostały ponownie otwarte. Na zamieszczonych w artykule zdjęciach widać wiele osób nie dotrzymujących zaleceń o zachowaniu dystansu.

Zdjęcie to pojawiło się we wpisach amerykańskich użytkowników Twittera. Towarzyszyły mu komentarze pełne oburzenia i zarzutów o szerzenie nieprawdziwych informacji. Zwolennicy złagodzenia restrykcji zamieszczali zdjęcia pustych plaż, by dowieść, że mieszkańcy stanu jednak przestrzegają reżimu sanitarnego. Część piszących sugerowała, że fotografia zatłoczonej plaży powstała w innym okresie.

"Prawdziwe wiadomości czasem są dziwniejsze niż fake newsy"

Na stronie portalu na Facebooku pojawiły się oskarżenia o użycie w artykule archiwalnego zdjęcia. "OC Register kłamie... wykorzystali zdjęcie stockowe" - napisał jeden z komentujących.

Redakcja stanowczo odrzuciła te oskarżenia. Trzy dni po opublikowaniu artykułu The Orange County Register zamieścił dodatkowe zapewnienie, że zdjęcie przedstawiające zatłoczoną plażę powstało 25 kwietnia. Opublikowano nawet zrzut ekranu z metadanymi fotografii. "Prawdziwe wiadomości czasem są dziwniejsze niż fake newsy" - głosił tytuł artykułu.

Zaznaczono, że autorka zdjęcia, fotografka z 20-letnim doświadczeniem Mindy Schauer tego dnia nie była jedyną przedstawicielką mediów na plaży. Podobne fotografie opublikowano w portalu The Guardian a także w portalu Newsweeka.

Kalifornia i COVID-19

Według danych na 2 maja w Kalifornii zakażonych koronawirusem zostało 53 616 osób. Zmarło 2215. W samym hrabstwie Orange liczba zakażonych wynosi 2774, zmarłych - 52.

Pandemia COVID-19 w Kalifornii, stan na 2 maja
Pandemia COVID-19 w Kalifornii, stan na 2 maja Foto: California Department of Public Health / ca.gov

19 marca władze Kalifornii wydały zalecenia o pozostaniu w domach. To była pierwsza decyzja na tym szczeblu w Stanach Zjednoczonych - podjęta na trzy dni przed podobną władz Nowego Jorku.

W kolejnych dniach w mediach pojawiały się informacje o nieprzestrzeganiu zakazów i swobodnym korzystaniu z plaż przez mieszkańców stanu. W reakcji na te doniesienia zamknięto wiele publicznych plaż. Właściciele niektórych zdecydowali się na zamknięcie parkingów, by zniechęcić spacerowiczów. Wiele dyskusji wzbudziła zachęta burmistrza Los Angeles Erica Garcettiego do donoszenia na osoby nieprzestrzegające nakazu pozostania w domach.

Otwarcie plaż i fala oskarżeń o szerzenie fake newsów

W związku z korzystnymi prognozami pogody przed ostatnim weekendem kwietnia gubernator Gavin Newsome podjął decyzję o otwarciu niektórych plaż. Zastrzegł jednak, że nadal obowiązują obostrzenia polegające na konieczności zachowania dystansu społecznego.

W sieci są relacje dziennikarskie z hrabstwa Orange z weekendu 24-26 kwietnia. Potwierdzają, że niektóre plaże przeżyły oblężenie spragnionych słońca mieszkańców. Relacja CBS Los Angeles z piątku 24 kwietnia z plaży w Newport Beach dowodzi, że wiele osób nie stosowało się do zaleceń sanitarnych.

"Surfing to nie przestępstwo"

30 kwietnia gubernator Gavin Newsome zdecydował o zamknięciu plaż. "To, co widzieliśmy w zeszłym tygodniu, było niepokojące"- tłumaczył Newsom. Zapowiedział, że jest to rozwiązanie tymczasowe mające na celu wypracowanie rozwiązań pozwalających zachować dystans między wypoczywającymi. Pochwalił władze San Diego i Los Angeles, które ograniczenia wprowadziły na poziomie lokalnym.

Następnego dnia na Huntington Beach odbył się protest przeciwko tej decyzji. "Służyłem w armii, walczyłem z tyranami i dyktatorami za morzem, ale to już za wiele" – powiedział jeden z protestujących w rozmowie z "Los Angeles Times". "Nie robiłem tego wszystkiego po to, by wrócić tutaj i żyć pod tyrańskimi rządami w swoim własnym kraju" – dodał.

Na transparentach uczestników protestu było takie hasła jak "Wolność ponad strach" czy "Surfing to nie przestępstwo".

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24, Tvn24.pl, PAP; zdjęcie: Facebook/Orange County Register

Pozostałe

Mamy kontakt z rosyjską propagandą, ale ją odrzucamy. Wyniki badania

Polacy w większości spotykali się z propagandowymi przekazami Rosji w kwestiach historycznych, jednak głównie reagowali na nie oburzeniem – wynika z raportu opublikowanego przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. "Choć w warstwie deklaratywnej propaganda rosyjska wzbudza negatywne emocje, to niektóre jej przekazy znajdują w Polsce swoich zwolenników", zaznaczają jednocześnie autorzy.

Nie, wideo z mężczyzną wchodzącym do kapsuły to nie ustawka

"Nie było chudszego aktora?" - pyta jeden z internautów, którzy nie wierzą w prawdziwość popularnego w sieci filmu. Widać na nim, jak mężczyzna, prawdopodobnie zakażony koronawirusem, sam wchodzi do kapsuły, którą potem sanitariusze umieszczają w karetce. Zdaniem internautów to ustawiona scena, a mężczyzna jest zdrowy. Sprawdziliśmy, co przedstawia nagranie i gdzie zostało wykonane.

Zdjęcie z pogrzebu zmarłego na COVID-19 to "bez wątpienia fejk"? Nie, jest prawdziwe

Opublikowane przez rosyjską agencję informacyjną zdjęcie pogrzebu pacjenta zakażonego koronawirusem spotkało się z niedowierzaniem u większości komentujących Rosjan. Sugerowali, że tak nie wyglądają rosyjskie cmentarze, że fotografia to fotomontaż oraz że agencja kłamie. Pogrzeb jednak rzeczywiście odbył się na jednym z cmentarzy Sankt Petersburga.

Mężczyzna wyrzuca śmieci do wody? Tak, w Rumunii

Na polskich stronach na Facebooku krąży zdjęcie mężczyzny wyrzucającego śmieci do rzeki. Internauci wzywają do udostępniania fotografii i odnalezienia sprawcy. Niepotrzebnie. Mężczyzna został odnaleziony i ukarany mandatem już przed rokiem. W Rumunii.

Obraz pandemii w Bawarii z wyborami w tle

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia, powołując się na analizę nieznanego pracownika uniwersytetu, poinformował, że "w Bawarii nie odnotowano różnicy w epidemii przed głosowaniem korespondencyjnym i po nim". Sprawdziliśmy, co pokazują oficjalne statystyki.