W amerykańskim internecie dużą popularnością cieszy się wideo, na którym kobieta przedstawia zgromadzonym w ONZ "ściśle tajne" informacje dotyczące "pozaziemskiego obiektu" unoszącego się nad Pentagonem, z którym nawiązano kontakt. W rzeczywistości jest to zaawansowany technologicznie montaż, w którym "wymazano" osobę, która naprawdę wystąpiła w siedzibie ONZ.

Wideo zatytułowano: "Ukryta kamera: na zamkniętym spotkaniu ONZ NASA potwierdza, że nastąpił pierwszy kontakt z UFO". Atmosfera wykreowana na filmie sprzyja tworzeniu teorii spiskowych. Na początku słyszany w tle spiker prosi o wyłączenie wszystkich aparatów i kamer. Informuje także, że wobec wszystkich, którzy opublikują nagranie z wystąpienia, zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne. Następnie wita "wizjonerkę na polu kosmicznym, założycielkę międzynarodowej platformy kosmicznej GALAKTIKA" Aliję Prokofiewą.

Nagranie jej wystąpienia wygląda na wykonane przez amatora - kamera cały czas się trzęsie, głos jest niewyraźny, w kilku momentach obraz zasłaniają palce, co ma dawać wrażenie, że nagrywając, autor krył się przed zdemaskowaniem.

Kobieta, która od dłuższego czasu znajduje się w kadrze, zostaje poproszona na mównicę ozdobioną logiem Organizacji Narodów Zjednoczonych i rozpoczyna dzielić się swoimi sensacyjnymi doniesieniami. Ogłasza, że w grudniu zarejestrowano kontakt pozaziemski z obiektem latającym nad Pentagonem. Był metalowy, miał kształt piramidy, a specjaliści z NASA przechwycili dane przychodzące z obiektu. Zgodnie z nimi ustalono, że jest to "statek kosmiczny nieznanego pochodzenia". Cała sytuacja sprawia wrażenie autentyczności.

Wideo opublikowane 29 stycznia zaczęło szybko rozpowszechniać się w amerykańskim internecie. Wielu użytkowników mediów społecznościowych pytało, czy te doniesienia są prawdziwe. Rozwojowi teorii spiskowych sprzyjały także wpisy takich osób, jak Core Good (filmowiec, współpracownik przy "tajnym programie kosmicznym NAVY"), który dwa dni po publikacji filmu napisał na Twitterze: "Nie mam jeszcze żadnych informacji o tym wideo. Oczekuję konferencji...".

Spec od UFO odkrywa prawdę

Koniec domysłów i teorii spiskowych nastąpił, kiedy youtuber nagrywający na kanał "Lions Ground", specjalizujący się w analizowaniu doniesień o UFO i innych zjawiskach paranormalnych, opublikował wideo, na którym przedstawił oryginalne nagranie z sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ i tym samym pokazał, jak stworzono fałszywkę z kobietą mówiącą o "obiekcie latającym".

Autor rozpoczyna swój materiał od zaznaczenia jak takie nieprawdziwe filmy mogą szkodzić społeczeństwu, wywołując niepewność i tworząc pożywkę dla fanów teorii spiskowych. Szczególne niebezpieczeństwo niosą zaawansowane technologicznie materiały, przy których na pierwszy rzut oka nie da się rozpoznać fałszu. Przykładem takiego wideo może być właśnie spreparowane nagranie z siedziby ONZ, w którym z oryginalnego wideo starannie wymazano prawdziwego przemawiającego, a w jego miejsce "wklejono" postać założycielki międzynarodowej platformy kosmicznej, która odtwarza wszystkie ruchy i dostosowuje je do tego, co dzieje się na nagraniu. W zmanipulowanym nagraniu oryginalne wideo zostało "dozoomowane", kadr został pomniejszony.

W rzeczywistości przed przedstawicielami Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie wystąpiła Prokofiewa, a prezydent Turcji Recep Erdogan. Jego przemowa była częścią 6. Posiedzenia Plenarnego odbywającego się w ramach trwającej obecnie 73. sesji ZO ON. Posiedzenie odbyło się w Nowym Jorku 25 września 2018 roku. Wygłoszona przez Erdogana mowa odbiła się zresztą szerokim echem, ponieważ prezydent Turcji w mocnych słowach skrytykował niektóre działania ONZ, szczególnie zbyt dużą władzę posiadaną przez pięć państw tworzących Radę Bezpieczeństwa. "Świat jest większy niż pięć" - alarmował wtedy z mównicy Erdogan.

W rzekomym nagraniu z doniesieniami o UFO nie ma jednak ani słów tureckiego prezydenta, ani śladu jego przebywania w siedzibie ONZ. Widoczna w jego miejsce kobieta zachowuje się bardzo naturalnie, a nawet pośrednio wchodzi w interakcje z innymi bohaterami filmiku, między innymi płynnie reagując na gest jednego z nich, zapraszający do wejścia na mównicę. Co więc może zdradzić, że pierwotnie na nagraniu znajdował się Erdogan? Właśnie zachowanie innych osób widocznych na filmie. Identyczne ruchy można zaobserwować szczególnie w pierwszej części filmu.

Najpierw przy mównicy pojawia się kobieta przygotowująca tekst wystąpienia, a następnie mężczyzna w garniturze zaprasza gestem gościa do rozpoczęcia przemowy. Przy porównaniu zachowań i ruchów tylko tych dwóch osób można z całą pewnością stwierdzić, że film z wystąpieniem Erdogana posłużył do stworzenia materiału o Prokofiewej.

leftright

Na nagranie nie nabrali się także użytkownicy polskiego Wykopu. Wpis zatytułowany "Ukryta kamera ONZ: pierwszy kontakt z UFO" komentowano zdroworozsądkowo - "Ufo wisiało nad pentagonem niezauważone przez nikogo? Na mój gust go zdjęcia do jakiegoś nowego filmu", pisał jeden z użytkowników, a inny dodawał: "Deepfake [fałszywe materiały powstające z wykorzystaniem tzw. uczenia głębokiego, czyli rodzajem sztucznej inteligencji - red.] będzie nam coraz więcej takich rzeczy serwował :( A jak w końcu naprawdę to powiedzą to i tak nikt nie uwierzy :D"

Demaskująca relacja na żywo

Sama Alija Prokofiewa jest postacią rzeczywistą. Rosjanka w kwietniu 2015 roku założyła platformę GALAKTIKA, której obecnym celem jest stworzenie internetowej społeczności skupionej wokół tematu eksploracji kosmosu, a w przyszłości budowa dwóch centrum poświęconych popularyzacji wiedzy o kosmosie - jednego w Moskwie i jednego w Singapurze.

Rosjanka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Regularnie publikuje wpisy na swoich profilach w serwisach Facebook, Twitter, Instagram czy na rosyjskojęzycznym VKontakte. Za ich pomocą także można podważyć rzetelność nagrania z ONZ.

Profil Aliji Prokofiew w serwisie Instagram
Profil Aliji Prokofiew w serwisie Instagram Foto: Instagram

73. sesja posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczęła się 18 września 2018 roku. Od tego czasu odbyło się 66 posiedzeń plenarnych. Wystąpienie Erdogana miało miejsce tydzień po otwarciu obecnej sesji - 25 września. Alija Prokofiewa od 18 września 2018 roku nie opublikowała w swoich mediach społecznościowych ani jednego wpisu czy zdjęcia, które mogłoby sugerować, że przebywała w Nowym Jorku.

Dodatkowo 25 września, kiedy przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ przemawiał prezydent Erdogan, Prokofiewej nie było nawet w Stanach Zjednoczonych. O 12:00 czasu lokalnego, kiedy w Nowym Jorku trwało 6. Posiedzenie Plenarne, Rosjanka była gościem transmisji na żywo w serwisie Facebook, gdzie zdalnie połączyła się z Romanem Maslennikowem, ekspertem ds. PR. Zapytaliśmy go, czy wie, gdzie  Prokofiewa była, kiedy odpowiadała na jego pytania o kosmosie. Rosjanin odpowiedział, że na podstawie widocznej za nią półki z książkami wnioskuje, że łączyła się z nim z własnego biura, które znajduje się w Moskwie.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; Zdjęcie tytułowe: Unsplash

Pozostałe

Co papież Franciszek mówił o edukacji seksualnej? Sprawdzamy popularny internetowy wpis

Tuż przed rozpoczęciem sejmowej debaty o obywatelskim projekcie ustawy wprowadzającej kary za propagowanie edukacji seksualnej, lider partii Wiosna Robert Biedroń zacytował na Twitterze słowa papieża Franciszka o konieczności edukacji seksualnej w szkołach i że "seks jest darem od Boga". Konkret24 sprawdził, że cytat jest prawdziwy, a papież takiego sformułowania w ostatnim roku użył co najmniej trzykrotnie. Przybliżamy jego kontekst.

#MódlSięZaJaponię. Internetowa akcja pełna wsparcia i... fałszywych materiałów

Tajfun Hagibis uderzył w Japonię – to fakt. Żeby okazać solidarność z Japończykami, w serwisach społecznościowych zorganizowano akcję #PrayforJapan (z ang. #MódlsięzaJaponię), w ramach której każdy może przekazać swoje wsparcie poszkodowanym. Nagrania gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które mają pokazać potęgę żywiołu, nie zawsze pochodzą jednak z Japonii i niekoniecznie zostały wykonane w tym roku.

Była wzorem dla lalki Barbie, miała pracować w NASA. Wcześniej wymyśliła sobie życiorys

Greckie media pisały o Eleni Antoniadou jako o "naukowcu światowego kalibru". Miała mieć tytuł doktora, pracować przy pierwszym udanym przeszczepie sztucznej tchawicy, prowadzić firmę medycyny regeneracyjnej, a w przeszłości pracować w NASA. Po otrzymaniu nagrody od greckiej minister edukacji postanowiono jednak zweryfikować imponujący życiorys kobiety.

Polski żołnierz nie zastrzelił ukraińskiego. To fejk z atakiem hakerskim w tle

W ukraińskich i rosyjskich mediach pojawiła się informacja o Ukraińcu postrzelonym przez polskiego żołnierza na poligonie w Jaworowie podczas ukraińsko-amerykańskich manewrów wojskowych. Ukraińska policja zaprzeczyła takim doniesieniom, a przedstawiciele portalu, który był źródłem tych doniesień, poinformowali, że artykuł był efektem ataku hakerskiego przeprowadzonego przez "nieznanych sprawców". Fałszywe informacje nadal można jednak znaleźć w sieci.

UFO, amerykańska ściśle tajna baza i fałszywe zdjęcia

Czy tłumy szturmowały amerykańską bazę, gdzie mają być dowody na istnienie pozaziemskich istot? Taki wniosek można było wysnuć oglądając w mediach społecznościowych niektóre bardzo popularne zdjęcia. Jednak były to tylko internetowe żarty, a przed bramą słynnej Strefy-51 nie pojawiły się zapowiedziane dwa miliony osób.

Nie, to nie jest nagranie huraganu Dorian. To tylko animacja przerobionego zdjęcia

Rzekome nagranie huraganu Dorian, który na początku września uderzył w wybrzeże Bahamów, nie przedstawia nawet prawdziwego zjawiska pogodowego. Filmik to zbitka dwóch zdjęć, a za efekt ruchu odpowiada aplikacja. Przerobione zdjęcie po raz pierwszy pojawiło się w sieci w kwietniu, a jego zaanimowana wersja w maju 2019 - na kilka miesięcy przed nadejściem Doriana.

NYT: "Globalna maszyna" nakręca narrację o "upadłej Szwecji". Także w Polsce

"Globalna maszyna za wzrostem skrajnie prawicowego nacjonalizmu" - tak "The New York Times" zatytułował swój artykuł, w którym pokazano, jak dezinformacyjny przekaz o przyjmującej imigrantów Szwecji jako "kraju upadłym" rozprzestrzenia się po świecie. Schemat jest prosty: narrację kreują szwedzkojęzyczne internetowe portale związane z nacjonalistyczną partią Szwedzcy Demokraci, a ich negatywny przekaz przejmują podobne strony w innych krajach, także w Polsce. Dziennik przeanalizował 12 milionów linków. Poszliśmy polskim tropem śledztwa NYT.