Amerykańscy żołnierze w Polsce "popełnili aż 73 gwałty"? Co to za dane

Żołnierze amerykańscy na ćwiczeniach w bazie w Powidzu
Dodatkowe 5 tysięcy żołnierzy USA trafi do Polski. Relacja Marcina Wrony
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Dean Johnson/U.S. Army
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Oburzenie internautów wywołały informacje, jakoby stacjonujący w Polsce amerykańscy żołnierze mieli dopuścić się w 2025 roku 73 gwałtów. Taka liczba rzeczywiście znalazła się w raporcie Pentagonu. Wyjaśniamy, czego dotyczy.

"Żołnierze USA stacjonujący w Polsce popełnili w 2025 r. aż 73 gwałty" - donosi w jednozdaniowym wpisie z 30 sierpnia 2026 roku anonimowe konto na portalu X (pisownia wszystkich postów oryginalna). Do wpisu dołączone jest zdjęcie z salutującym żołnierzem na tle amerykańskiej flagi. Autor nie podał źródła danych, nie sprecyzował też, kto był ofiarą przemocy ze strony żołnierzy USA. Jego wpis wygenerował ponad 225 tys. wyświetleń.

X.com
Wpis o gwałtach żołnierzy USA w Polsce

"Oczywiście są bezkarni jak to okupanci" - komentuje wpis jeden z internautów, inny nie dowierza: "E, no... bez jaj! Serio?!". Większość komentujących zadaje pytania: "Skazali kogoś ?"; "Źródło?"; "A źródło tych rewelacji? Bo to serio ciekawy temat"; "Źródło? No przecież mówie, co ty nie wierzysz?". Sprawdziliśmy więc, skąd pochodzą te dane i czego dotyczą.

Co pokazują dane Pentagonu

Dane, które przytoczył w swoim wpisie internauta, pochodzą z raportu przygotowanego przez The Sexual Assault Prevention and Response Office (Biuro ds. Zapobiegania Przemocy Seksualnej i Reagowania - SAPRO). To komórka działająca w ramach Pentagonu (Departamentu Wojny), która jest głównym organem odpowiedzialnym za zapobieganie napaściom seksualnym w siłach zbrojnych. Opracowuje też raport z działalności.

Ostatni raport został opublikowany 21 sierpnia 2026 roku. Nie dotyczy roku kalendarzowego 2025, tylko okresu od 1 października 2024 roku do 30 września 2025 roku (roku fiskalnego). Jak czytamy w komunikacie zamieszczonym tego samego dnia na stronie internetowej Departamentu Wojny, raport, który przygotowywany jest na zlecenie Kongresu, "przedstawia kluczowe dane statystyczne, analizę trendów oraz informacje o działaniach Departamentu podejmowanych w celu zapobiegania napaściom seksualnym i molestowaniu seksualnemu w wojsku oraz reagowania na takie przypadki".

W komunikacie wskazano, że w analizowanym czasie ponad 20 tys. żołnierzy "doświadczyło jakiejś formy niechcianego kontaktu seksualnego". To ok. 8,5 tys. mniej niż w roku fiskalnym 2023. Poza tym w raporcie czytamy, że w tym czasie "około jeden na trzech żołnierzy dotkniętych napaścią seksualną zgłosił zdarzenie właściwym organom Departamentu Wojny".

Skąd liczba dotycząca Polski

Wróćmy do danych dotyczących Polski. Te znajdujemy w załączniku B, tam rzeczywiście pojawia się liczba 73. Nie oznacza ona, że "żołnierze USA stacjonujący w Polsce popełnili w 2025 r. aż 73 gwałty", jak stwierdził użytkownik X. To błędna interpretacja raportu. Pentagon corocznie przekazuje bowiem informacje dotyczące "zgłoszeń napaści seksualnych na obszarach rozmieszczenia sił", czyli w miejscach, gdzie stacjonują amerykańskie wojska - w tym w Polsce. Zaznaczono, że ze względu na charakterystykę tych obszarów zarówno reagowanie na przypadki napaści seksualnych, jak i gromadzenie danych jest utrudnione. "Mimo to do wszystkich tych obszarów przydzielani są koordynatorzy ds. reagowania na napaści seksualne (SARC), przedstawiciele programu SAPR (SAPR VAs) oraz inni pracownicy programu SAP".

Dane o Polsce i 18 innych obszarach stacjonowania wojsk amerykańskich przedstawiono w tabeli widocznej poniżej. Z opisu tabeli wynika, że najwięcej zgłoszeń odnotowano w Polsce, Kuwejcie i Katarze. Dla Polski ogólna liczba zgłoszeń wyniosła 73, dla Kuwejtu - 30, a Kataru - 23. Nie są to liczby gwałtów.

W tabeli przedstawiono dane dotyczące napaści seksualnych zgłoszonych na terenach stacjonowania wojsk amerykańskich
W tabeli przedstawiono dane dotyczące napaści seksualnych zgłoszonych na terenach stacjonowania wojsk amerykańskich
Źródło zdjęcia: sapr.mil

Dane opisują wszelkie rodzaje "sexual assault", czyli napaści seksualnej. To znacznie szersza kategoria niż gwałt. W załączniku wskazano wprost, że "Departament Wojny używa terminu 'napaść seksualna' w odniesieniu do celowego kontaktu seksualnego, któremu towarzyszy użycie siły, groźby, zastraszanie lub nadużycie władzy, albo do sytuacji, w której ofiara nie wyraża zgody lub nie jest w stanie jej wyrazić. Termin ten obejmuje szeroką kategorię przestępstw seksualnych określonych w Uniform Code of Military Justice (UCMJ), w tym: gwałt, napaść seksualną, kwalifikowany kontakt seksualny, bezprawny kontakt seksualny oraz usiłowanie popełnienia tych czynów". Wspomniany UCMJ to kodeks karny przeznaczony dla amerykańskiego personelu wojskowego.

Poza tym są to zgłoszenia, a nie prawomocnie stwierdzone przestępstwa. "Informacje zawarte w początkowych zgłoszeniach lub dotyczące zarzucanych zachowań nie muszą odzwierciedlać ostatecznych ustaleń śledczych ani rozstrzygnięć podjętych w postępowaniu dyscyplinarnym wobec domniemanych sprawców" - zaznaczono. Raport zastrzega także, że dane o obszarach rozmieszczenia amerykańskich sił pokazują miejsce zgłoszenia, a niekoniecznie miejsce, w którym według relacji miało dojść do zdarzenia.

Z danych nie można także wysnuć tezy o tym, że sprawcami wszystkich zgłoszonych przypadków napaści seksualnych są amerykańscy żołnierze. To dlatego, że raport obejmuje zarówno zgłoszenia żołnierzy, jak i osób cywilnych pracujących dla wojska. Jednak w przypadku zgłoszeń na obszarach stacjonowania wojsk amerykańskich nie dokonano takiego podziału. Mamy tylko informację o ogólnej liczbie zgłoszeń bez rozróżnienia, czy zgłaszający był żołnierzem, czy "cywilem" ani jaki status miał domniemany sprawca.

W tabeli dokonano natomiast podziału na zgłoszenia "restricted" i "unrestricted". Podział na te dwa typy wyjaśniono na stronie internetowej SAPRO. Pierwszy z nich jest poufny i nie uruchamia dochodzenia, a dane przekazywane dowództwu nie pozwalają zidentyfikować ofiary ani domniemanego sprawcy. Drugi nie ma takiego charakteru, a po jego złożeniu wszczynane jest dochodzenie.

Na podstawie raportu nie można więc wysnuć tezy o 73 gwałtach, których dokonali "żołnierze USA stacjonujący w Polsce". Prokuratura Krajowa nie dysponuje danymi o gwałtach i innych przestępstwach na tle seksualnym dokonanych przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce w 2025 roku.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: