We wtorek 3 marca 2026 roku w mieście Minab w Iranie odbył się pogrzeb uczennic szkoły podstawowej dla dziewcząt, ofiar bombardowania z 28 lutego. O atak, w którym zginęło w sumie ponad 160 osób, władze Iranu obwiniają Izrael i Stany Zjednoczone. Podczas ceremonii tłum niósł trumny okryte flagami, skandując antyizraelskie i antyamerykańskie hasła. Również to zdarzenie - jak wszystko, co się teraz dzieje podczas konfliktu na Bliskim Wschodzie - jest wykorzystywane do szerzenia fake newsów i wprowadzania opinii publicznej w błąd. W tym konkretnie wypadku chodzi o obrazy przedstawiające groby dla ofiar i opłakiwanie ich ciał.
Szczególne dyskusje wzbudza fotografia przygotowywanych grobów. Została zrobiona z lotu ptaka; budzi emocje nie tylko z racji liczby wykopanych dołów, ale też dość surowego obrazu całej okolicy. Gdy zaczęła krążyć w mediach społecznościowych, wielu internautów informowało, że wcale nie pokazuje cmentarza w Minabie.
Całe zamieszanie wzięło się z mylenia dwóch fotografii.
Media publikują zdjęcie, ale sztuczna inteligencja oszukuje internautów
Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych w Minabie udostępnił irański departament prasy zagranicznej. Wśród nich było jedno ukazujące przygotowywanie grobów dla ofiar. Na fotografii widać jeszcze bowiem koparki i pracujących ludzi.
To zdjęcie opublikowało wiele agencji i portali informacyjnych. Jednak w anglojęzycznej sieci szybko pojawił się przekaz, jakoby fotografia powstała w Indonezji kilka lat temu. Niektórzy pokazywali nawet screeny z notami społeczności - jak się okazuje, wprowadzającymi w błąd - zaprzeczającymi temu, że zdjęcie jest aktualne. Część internautów pod postami na platformie X z tym zdjęciem pytało bowiem Groka o jego autentyczność, a chatbot w wielu przypadkach odpowiadał, że zdjęcie zostało wykonane w lipcu 2021 roku i przedstawia masowe groby w Dżakarcie w Indonezji kopane dla osób zmarłych wskutek COVID-19.
I tak fałszywa informacja wygenerowana przez AI niosła się w sieci.
By nie ufać odpowiedziom generowanym przez AI, przestrzegał między innymi Malachy Browne, dziennikarz zespołu śledczego "The New York Times", pod którego postem taka nota się pokazała. Jednak w wątku na platformie X opublikowanym 3 marca dziennikarz wyjaśnił, że to jest fotografia z Iranu, a groby powstają dla ofiar ataku w Minab. "Aby uprzedzić internetowych trolli, którzy będą twierdzić, że zdjęcie rzędów małych grobów z lotu ptaka zostało wygenerowane przez AI - nie zostało. Rozdzierające serce nagranie wideo zarejestrowane na miejscu potwierdza jego autentyczność" - napisał i załączył wideo, w którym oglądamy ciała ofiar w trumnach, a później ludzi pracujących przy kopaniu grobów. Dziennikarz informował: "groby zostały wykopane w poniedziałek na wcześniej nietkniętym obszarze cmentarza Minab Hermud, około pięciu mil od miejsca bombardowania szkoły".
Prawdziwość zdjęcia kwestionują także polscy internauci
Przekaz o tym, że zdjęcie jest z Indonezji a nie z Iraku, rozchodzi się już jednak szeroko w sieci - również polskiej. Pod postami internautów publikujących tę fotografię pojawiają się komentarze, że opis jest fałszywy. "To jest zdjęcie z Indonezji"; "Jestem bardzo zaskoczony, że ktoś taki jak pan udostępnia fałszywe zdjęcie z Covid-19 i fałszywe wiadomości, które nie są potwierdzone" - brzmią komentarze na platformie X. A ktoś na Facebooku napisał, że "to zdjęcie wykonał Seyed Abbas i przedstawia masowe groby podczas pierwszej fali pandemii covid19". Tyle że wspomniany mężczyzna to nie fotograf, tylko Abbas Aragczi, czyli minister spraw zagranicznych Iranu, który sam 2 marca 2026 roku zamieścił zdjęcie z przygotowywania grobów w Minabie, komentując: "Od Gazy po Minab niewinni ludzie mordowani z zimną krwią".
Wyjaśnijmy więc: rzeczywiście w Dżakarcie podczas pandemii COVID-19 powstały podobne miejsca z licznymi grobami, których zdjęcia wtedy także krążyły po sieci i były publikowane w mediach. Można je zobaczyć np. na stronie Reutersa w tekście: "Zdjęcia lotnicze rozszerzających się grobów ukazują najkrwawsze dni Indonezji" z lipca 2021 roku.
Ciała w całunach to fake news
O ile przypadek ze zdjęciem z Iranu pokazuje, jak z prawdziwego obrazu próbuje się zrobić fake newsa - to inny, również szeroko krążący teraz w sieci obraz, jest przykładem przekonywania, że fałszywka pokazuje prawdę.
Chodzi o rzekomą fotografię z uroczystości pogrzebowych w Minabie mającą przedstawiać ciała zabitych uczennic i opłakujących je rodzin. Widzimy dwa rzędy ułożonych blisko siebie ciał owiniętych w białe całuny. Na większości z nich położone są kwiaty oraz ustawione w ramkach fotografie dzieci. Wokół widać pogrążonych w żałobie ludzi. Niektórzy pochylają się nad ciałami, obejmują je, opierają na nich głowy lub płaczą. Fotografia budzi emocje, nawet dziennikarz "Gazety Wyborczej" uwierzył i podał ją dalej.
Przestrzegamy: to nie jest autentyczne zdjęcie. Już na pierwszy rzut oka widać, że obraz został wygenerowany za pomocą sztucznej inteligencji. Ciała ułożone są w niemal idealnie symetrycznych rzędach. Wiele wygląda bardzo podobnie - podobny kształt zawinięcia, podobne ułożenie kwiatów i ramek ze zdjęciami, drugi plan rozmyty i bez ostrości. A gdy się przyjrzymy obrazom w ramkach, zobaczymy, że powtarza się portret tej samej dziewczynki. Uwagę zwracają też zniekształcone twarze czy hiperrealistyczne renderowanie. To, że obraz nie jest autentyczny, potwierdza narzędzie Hive - wskazuje, że to w 99,9 proc. dzieło AI. Trzy inne narzędzia (Undetectable AI, TruthScan, ZeroGPT) oceniają, że to zdjęcie jest wygenerowane przez AI. Oceniają to na 85 do 97 proc.