Japończycy przez "fatalne warunki" opuścili Meksyk? Powód jest inny
Reprezentacja Japonii zagra na piłkarskich mistrzostwach świata po raz ósmy z rzędu. W grupie F rywalizuje z Holandią, Szwecją i Tunezją, a swoje mecze rozegra w amerykańskim Dallas i meksykańskim Monterrey. To ostatnie miasto miało jednak na tyle rozczarować Japończyków, że - zdaniem części internautów, także polskich - piłkarze "w trybie pilnym" podjęli decyzję o zmianie bazy treningowej z Monterrey na Nashville w USA.
"Nie wytrzymali! Reprezentacja Japonii opuszcza zgrupowanie w Meksyku z powodu złych warunków oraz nierównej nawierzchni boiska w Monterrey. Azjatycka kadra uda się do Nashville, gdzie będzie kontynuować treningi na terenie Stanów Zjednoczonych" - można było przeczytać kontach poświęconych sportowi w serwisie X i na Facebooku.
Na niektórych używano jeszcze bardziej sensacyjnego tonu. "Ależ skandal na turnieju! Oficjalnie Japonia opuszcza Meksyk i przenosi się do Nashville w USA. Wszystko z powodu fatalnych warunków w obozie Monterrey! Nieprzygotowane, krzywe boiska w ośrodkach treningowych mogły wpłynąć na kontuzję japońskich zawodników! Organizacja jak zawsze TOP... A mecz z Holandią już za 5 dni... Ewakuacja 'w trybie pilnym' trwa, a Azjaci lecą do Nashville (USA), gdzie dokończą przygotowania" - napisano na jednym z facebookowych kont zajmujących się piłką nożną.
"Kolejny absurd tego mundialu" - komentowali takie doniesienia internauci. Ale mimo takich twierdzeń o "absurdzie" czy "skandalu" Japończycy zmienili lokalizację z zupełnie innego powodu.
Jedna zmiana zaplanowana, druga poza planem
Japończycy przylecieli do meksykańskiego Monterrey 2 czerwca 2026 roku, niemal dwa tygodnie przed ich pierwszym mundialowym meczem z Holandią (14 czerwca). Dwa dni później do sieci trafiły nagrania z ich treningu na boisku miejscowego klubu Tigres. Komentatorzy zwracali uwagę na zły stan murawy, na której widać było płaty ziemi. Już wtedy można było przeczytać, że "Japończycy zagrozili opuszczeniem Meksyku" w związku z niezadowalającymi warunkami do treningu.
Ostatecznie jednak reprezentacja nie opuściła kraju, a jedynie zmieniła boisko w samym Monterrey. Nowe spełniło już oczekiwania Japończyków. "Wczorajsze boisko nie było zbyt dobre, było twarde i dziurawe. Musieliśmy je zmienić, bo zawodnicy bali się walczyć o każdą piłkę. Dzisiejsze boisko jest o wiele lepsze. Dziękujemy wszystkim, którzy się do tego przyczynili" - mówił w rozmowie z meksykańskimi mediami pomocnik Takefusa Kubo.
Japończycy dokończyli więc swoje treningi na boisku zastępczym, zagrali tam sparing ze swoją drużyną młodzieżową, a 8 czerwca przelecieli z Monterrey do Nashville. Nie miało to jednak nic wspólnego z warunkami zastanymi w Meksyku. Azjatycka reprezentacja wybrała amerykańskie miasto na swoją bazę już kilka miesięcy temu. Poinformowano o tym już w lutym 2026 roku.
W Monterrey zaplanowano więc tylko krótki obóz aklimatyzacyjny, podczas którego reprezentanci Japonii mieli przystosować się do nowych warunków: innej strefy czasowej i lokalnego klimatu. To ważne, ponieważ Monterrey o tej porze roku jest uznawane za jedno z najgorętszych miast Meksyku, a Japończycy już 21 czerwca zagrają w nim z Tunezją.
Decyzja o wyjeździe z Meksyku nie była więc spowodowana złymi warunkami do treningu zastanymi na miejscu. Tamta sytuacja została rozwiązana przez zmianę boiska, a po zapowiedzianej aklimatyzacji w Monterrey drużyna zgodnie z planem poleciała do Nashville, gdzie będzie dalej przygotowywać się do swoich mundialowych meczów. Pierwszy już 14 czerwca z Holandią w Dallas.