FAŁSZ

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24
Imigrant z Arabii Saudyjskiej, którzy porzucił islam, wjechał w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu (materiał archiwalny)
Imigrant z Arabii Saudyjskiej, którzy porzucił islam, wjechał w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu (materiał archiwalny)
Andrzej Zaucha/Fakty TVN
Imigrant z Arabii Saudyjskiej, którzy porzucił islam, wjechał w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu (materiał archiwalny)Andrzej Zaucha/Fakty TVN

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"W przyszłym roku w Warszawie?" - zapytał jeden z internautów, który na platformie X opublikował 21 listopada 2025 roku krótkie nagranie mające pokazywać, że "Muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech i agresywnie skandują: 'Nie ma boga oprócz Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem'". Głosi tak nałożony na kadr napis, bo na mało wyraźnym filmiku widzimy tylko tłum osób podczas jakiejś manifestacji na ulicach miasta. Jest raczej ciemno, wielu zebranych trzyma w dłoniach flagi i transparenty; w zbliżeniach kadru widać, że manifestujący to osoby o ciemniejszej karnacji; wykrzykują jakieś hasła w odpowiedzi na głos prowadzącego demonstrację - nie po niemiecku.

Ten sam film z takim samym opisem - choć nieco innym graficznie - opublikowała dwa dni później na Facebooku posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska. Jej post polubiło 2,8 tys. użytkowników, ponad 1,4 tys. go podało dalej, a ponad 900 skomentowało.

FAŁSZ
Fake newsa opublikowała na Facebooku m.in. posłanka PiS Anna Czerwińska Facebook

Jakie komentarze wywołał wpis posłanki, nie trudno się domyślić. "Czy chcecie tego samego w Polsce?"; "Tak kończy Europa która wyparła się chrześcijaństwa a przyjęła multi multi"; "Niemców będzie tyle co pod drzewem zmieści tak mówi przepowiednia. A tak nawiasem kto sieje ten zbiera, dzwony kościołow przeskadzały? To teraz będzie inaczej"; "Niech podziękują Merkel, która siedzi na emeryturze w Szwajcarii i Urszuli, która to kontynuuje"; "Jeszcze chwila i tak będzie w Polsce"; "Macie czego Chcieliście"; "Stary Kontynent zostaje nam wydzierany, biała rasa topnieje na własne życzenie" - pisali użytkownicy Facebooka (pisownia wszystkich postów oryginalna).

"Proszę pokazać inne kadry tego nagrania"

Bo właśnie na Facebooku nagranie to z opisem wskazującym, że muzułmanie "otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech", zyskiwało po 20 listopada ogromną popularność. Przy czym nie wyjaśniano, o które miasto w Niemczech miało chodzić, gdzie nakręcono ten film, co robi skandujący tłum itp.

FAŁSZ
Film z fałszywym opisem rozpowszechniano masowo szczególnie na FacebookuFacebook

I choć obecnie na wielu profilach facebookowych już się ten film nie wyświetla, to na TikToku czy na platformie X wciąż krąży, generując setki tysięcy wyświetleń.

FAŁSZ
Na TikToku film ma setki tysięcy wyświetleń. Stamtąd trafił też na platformę X TikTok, x.com

Pod postem posłanki Czerwińskiej niektórzy zwracali uwagę: "O ile jest to otoczony jarmark Bozonarodzeniowy bo takowego ja na tym nagraniu nie widze"; "Proszę pokazać inne kadry tego nagrania. Chciałbym zobaczyć ten jarmark bożonarodzeniowy i to skandowanie w tle. Póki co, widzę ujęcie, które może pochodzić z każdego miejsca i czasu. Zwłaszcza, że nie dostrzegam żadnych ozdób świątecznych w otoczeniu, co zawsze ma miejsce w w miastach przed świętami. Bardzo nie lubię dezinformacji i robienia ludzi w bambuko. Więc jeśli to prawda, a nie manipulacja, poproszę o znacznie bardziej miarodajne i wiarygodne ujęcie".

Hamburg, październik 2024 rok

Rzeczywiście nic na tym filmie nie wskazuje, jakoby powstał przy jarmarku bożonarodzeniowym - nie ma żadnych świątecznych ozdób, stoisk, światełek, choinek. Widać tylko ulicę w jakimś mieście i budynki.

Prawda jest taka, że pokazana sytuacja nie ma nic wspólnego z tym, jak przedstawiają to polscy internauci. "Filmik wirusowy nie dowodzi żadnego ataku na jarmark bożonarodzeniowy. Historia o jarmarku bożonarodzeniowym jest całkowicie zmyślona" - informuje niemiecki serwis fact-checkingowy Mimikama. Amerykański serwis fact-checkingowy Lead Storiesg stwierdza podobnie, zauważając, że ten fragment wideo z demonstracji krążył w sieci już w październiku 2024 roku. Film stał się już bowiem wiralem.

Nagrane sceny pochodzą z manifestacji, która odbyła się 12 października 2024 roku w Hamburgu. Niemal 2000 uczestników, głównie młodych mężczyzn, odpowiedziało w ten sposób na apel islamskiej ekstremistycznej organizacji Muslim Interaktiv. Demonstrowano pod hasłem "Stop ludobójstwu na naszych ujgurskich braciach i siostrach we Wschodnim Turkiestanie" - powodem manifestacji było zabijanie Ujgurów w Chinach, ale też postępowanie Izraela wobec Strefy Gazy i Libanu. Widoczni na nagraniu demonstranci skandują szahadę (muzułmańskie wyznanie wiary: "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest Jego prorokiem"). Według niemieckich mediów wiec skończył się zaskakująco szybko i przebiegał spokojnie.

13 października 2024 roku nagranie z tej demonstracji pojawiło się na profilu Visegrad24, gdzie skomentowano je tak: "Tysiące islamistów zebrało się dziś wieczorem w Hamburgu, aby domagać się wprowadzenia prawa szariatu w Niemczech". Wideo wygenerowało aż 6,8 mln wyświetleń.

13 października 2024 roku filmik opublikowano na profilu Visegrad24x.com

Redakcja Mimikama ustaliła, że fragment z demonstracji w Hamburgu pojawił się w programie serwisu internetowego Hazara World (promuje głos diaspory afgańskiej), który wyemitowano na YouTube 15 października 2024 roku. W nim też poinformowano: "Tysiące muzułmanów protestuje w Niemczech, domagając się oficjalnego wpisu islamu do prawa".

Nagranie mające być związane z jarmarkiem świątecznym pokazano już 15 października 2024 roku na youtubowym kanale Hazara World YouTube

Lecz takie hasło pojawiło się nie na demonstracji w październiku, tylko na wcześniejszej - w kwietniu 2024 roku. W listopadzie 2025 roku niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych ostatecznie zakazało działalności organizacji Muslim Interactive.

Natomiast rozpowszechniana teraz, a zbudowana na podstawie nagrania z października 2024 roku historia o jarmarku bożonarodzeniowym w Niemczech, który mieli otoczyć muzułmanie i agresywnie się tam zachowywać - jest nieprawdziwa.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości straszą, że rząd Donalda Tuska chce wprowadzić cenzurę w internecie - a sposobem na to ma być ustawa wdrażająca unijne regulacje. Lecz choć opozycja grzmi o "cenzorskich gilotynach", to zdaniem ekspertów ustawa właściwie nie zakaże niczego więcej, niż to, co już dziś jest zakazane.

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Źródło:
Konkret24

Oburzenie, krytyka polskiego rządu i fala antyukraińskich komentarzy, w tym pełnych nienawiści - to reakcje na platformach społecznościowych na rozpowszechniane nagranie spod szpitala w Stalowej Woli. Co robili tam ukraińscy żołnierze? Tłumaczą starosta, szpital oraz resorty obrony i zdrowia.

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w sieci i setki tysięcy podań dalej osiągają wpisy o raporcie, który rzekomo ujawnia prawdę o związkach między szczepionkami a autyzmem. Przestrzegamy: został umiejętnie przygotowany właśnie po to, by go promować. Bazą są materiały wycofane za manipulacje, a w tle jest działalność Andrew Wakefielda, któremu udowodniono oszustwa.

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

Źródło:
TVN24+

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24