Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.
"W przyszłym roku w Warszawie?" - zapytał jeden z internautów, który na platformie X opublikował 21 listopada 2025 roku krótkie nagranie mające pokazywać, że "Muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech i agresywnie skandują: 'Nie ma boga oprócz Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem'". Głosi tak nałożony na kadr napis, bo na mało wyraźnym filmiku widzimy tylko tłum osób podczas jakiejś manifestacji na ulicach miasta. Jest raczej ciemno, wielu zebranych trzyma w dłoniach flagi i transparenty; w zbliżeniach kadru widać, że manifestujący to osoby o ciemniejszej karnacji; wykrzykują jakieś hasła w odpowiedzi na głos prowadzącego demonstrację - nie po niemiecku.
Ten sam film z takim samym opisem - choć nieco innym graficznie - opublikowała dwa dni później na Facebooku posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska. Jej post polubiło 2,8 tys. użytkowników, ponad 1,4 tys. go podało dalej, a ponad 900 skomentowało.
Jakie komentarze wywołał wpis posłanki, nie trudno się domyślić. "Czy chcecie tego samego w Polsce?"; "Tak kończy Europa która wyparła się chrześcijaństwa a przyjęła multi multi"; "Niemców będzie tyle co pod drzewem zmieści tak mówi przepowiednia. A tak nawiasem kto sieje ten zbiera, dzwony kościołow przeskadzały? To teraz będzie inaczej"; "Niech podziękują Merkel, która siedzi na emeryturze w Szwajcarii i Urszuli, która to kontynuuje"; "Jeszcze chwila i tak będzie w Polsce"; "Macie czego Chcieliście"; "Stary Kontynent zostaje nam wydzierany, biała rasa topnieje na własne życzenie" - pisali użytkownicy Facebooka (pisownia wszystkich postów oryginalna).
"Proszę pokazać inne kadry tego nagrania"
Bo właśnie na Facebooku nagranie to z opisem wskazującym, że muzułmanie "otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech", zyskiwało po 20 listopada ogromną popularność. Przy czym nie wyjaśniano, o które miasto w Niemczech miało chodzić, gdzie nakręcono ten film, co robi skandujący tłum itp.
I choć obecnie na wielu profilach facebookowych już się ten film nie wyświetla, to na TikToku czy na platformie X wciąż krąży, generując setki tysięcy wyświetleń.
Pod postem posłanki Czerwińskiej niektórzy zwracali uwagę: "O ile jest to otoczony jarmark Bozonarodzeniowy bo takowego ja na tym nagraniu nie widze"; "Proszę pokazać inne kadry tego nagrania. Chciałbym zobaczyć ten jarmark bożonarodzeniowy i to skandowanie w tle. Póki co, widzę ujęcie, które może pochodzić z każdego miejsca i czasu. Zwłaszcza, że nie dostrzegam żadnych ozdób świątecznych w otoczeniu, co zawsze ma miejsce w w miastach przed świętami. Bardzo nie lubię dezinformacji i robienia ludzi w bambuko. Więc jeśli to prawda, a nie manipulacja, poproszę o znacznie bardziej miarodajne i wiarygodne ujęcie".
Hamburg, październik 2024 rok
Rzeczywiście nic na tym filmie nie wskazuje, jakoby powstał przy jarmarku bożonarodzeniowym - nie ma żadnych świątecznych ozdób, stoisk, światełek, choinek. Widać tylko ulicę w jakimś mieście i budynki.
Prawda jest taka, że pokazana sytuacja nie ma nic wspólnego z tym, jak przedstawiają to polscy internauci. "Filmik wirusowy nie dowodzi żadnego ataku na jarmark bożonarodzeniowy. Historia o jarmarku bożonarodzeniowym jest całkowicie zmyślona" - informuje niemiecki serwis fact-checkingowy Mimikama. Amerykański serwis fact-checkingowy Lead Storiesg stwierdza podobnie, zauważając, że ten fragment wideo z demonstracji krążył w sieci już w październiku 2024 roku. Film stał się już bowiem wiralem.
Nagrane sceny pochodzą z manifestacji, która odbyła się 12 października 2024 roku w Hamburgu. Niemal 2000 uczestników, głównie młodych mężczyzn, odpowiedziało w ten sposób na apel islamskiej ekstremistycznej organizacji Muslim Interaktiv. Demonstrowano pod hasłem "Stop ludobójstwu na naszych ujgurskich braciach i siostrach we Wschodnim Turkiestanie" - powodem manifestacji było zabijanie Ujgurów w Chinach, ale też postępowanie Izraela wobec Strefy Gazy i Libanu. Widoczni na nagraniu demonstranci skandują szahadę (muzułmańskie wyznanie wiary: "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest Jego prorokiem"). Według niemieckich mediów wiec skończył się zaskakująco szybko i przebiegał spokojnie.
13 października 2024 roku nagranie z tej demonstracji pojawiło się na profilu Visegrad24, gdzie skomentowano je tak: "Tysiące islamistów zebrało się dziś wieczorem w Hamburgu, aby domagać się wprowadzenia prawa szariatu w Niemczech". Wideo wygenerowało aż 6,8 mln wyświetleń.
Redakcja Mimikama ustaliła, że fragment z demonstracji w Hamburgu pojawił się w programie serwisu internetowego Hazara World (promuje głos diaspory afgańskiej), który wyemitowano na YouTube 15 października 2024 roku. W nim też poinformowano: "Tysiące muzułmanów protestuje w Niemczech, domagając się oficjalnego wpisu islamu do prawa".
Lecz takie hasło pojawiło się nie na demonstracji w październiku, tylko na wcześniejszej - w kwietniu 2024 roku. W listopadzie 2025 roku niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych ostatecznie zakazało działalności organizacji Muslim Interactive.
Natomiast rozpowszechniana teraz, a zbudowana na podstawie nagrania z października 2024 roku historia o jarmarku bożonarodzeniowym w Niemczech, który mieli otoczyć muzułmanie i agresywnie się tam zachowywać - jest nieprawdziwa.
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock