Na początku lutego na południu Francji 14-letni uczeń zaatakował nożem nauczycielkę. O zdarzeniu 3 lutego poinformował minister edukacji Édouard Geffray. Ofiarą jest około 60-letnia nauczycielka plastyki. Uczeń, który zadał jej kilka ciosów, został zatrzymany.
W tym czasie uwagę polskich internautów przykuło uwagę nagranie rzekomo pokazujące inny incydent z udziałem uczniów i nauczyciela, do którego miało dość w jednej z francuskich szkół. Film przedstawia scenę, w której nauczyciel - starszy mężczyzna ma przeżywać załamanie nerwowe w obecności uczniów. Zdezorientowany stoi na środku klasy pośród ławek. Przyciska do piersi kartkę i niebieską teczkę. W klasie jest bardzo głośno. Słychać głosy nastoletnich uczniów mówiących po francusku: "Hej, przestań pchać, bracie", a chwilę później jeden z nich zwraca się do nauczyciela: "Ej, patrz pan". "Oho, czy on nie oszalał?" - komentuje kolejny chłopak. Nauczyciel jest wyraźnie poruszony, zasłania twarz teczką, wyciera łzy. Gdy teczka mu wypada z rąk, skrywa twarz w dłoniach. Uczniowie wyśmiewają go: "Ooo! On płacze, on płacze". Chwilę później nauczyciel schyla się, jakby chciał usiąść na krześle lub kucnąć. W kadrze na białym tle umieszczono napis po francusku: "Pan Morel zaczyna płakać".
"'Pan Morel zaczyna płakać'. Totalna porażka polityki multi-kulti promowanej przez syjonistyczne organizacje Georga Sorosa w Europie" - 4 lutego w serwisie X stwierdza jeden z użytkowników. W ten sposób nawiązywał do wyglądu uczniów z nagrania: większość miała ciemną karnację, jedna z dziewcząt nosiła chustę na głowie. Wpis z nagraniem zebrał ponad 80 tys. wyświetleń.
Trafiło też na Facebooka, m.in. na grupę "Jedynym Ratunkiem 'Polexit'". "Musimy ich. Bo inaczej oni nas" - stwierdził internauta, który udostępnił nagranie na grupie.
Wielu komentujących współczuło nauczycielowi z nagrania. "Szkoda mi tego człowieka"; "Biedny chłop. Współczuję"; "Bardzo przykro patrzeć całe życie człowiek uczył a tu taka zapłata" - komentowali. Niektórzy uczniów z nagrania nazywali "bandytami" lub "bydłem" (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Być może nagranie wzbudziło takie komentarze, bo we Francji dochodziło w ostatnich latach do ataków na nauczycieli, o jednym wspomnieliśmy na początku artykułu. W czerwcu 2025 roku 14-latek zabił nauczycielkę w Nogent we wschodniej Francji, a w lutym 2023 roku doszło do podobnego, także śmiertelnego, ataku w Saint-Jean-de-Luz w południo-zachodniej części kraju. Najbardziej znanym przypadkiem ataku na nauczyciela historii i wiedzy obywatelskiej Samuela Paty'ego w październiku 20220 roku. Paty na lekcji o wolności słowa pokazał karykaturę Mahometa. Gdy wieść o tym wyszła poza szkołę, Paty'ego zaatakował zradykalizowany 18-latek (rosyjski uchodźca pochodzenia czeczeńskiego, który nie był jednak uczniem). Odciął mu głowę.
Wielu użytkowników w serwisie X za to ostrzegało przed opisywanym nagraniem: "Przecież to AI"; "Dobre Ai. Zgłoszone". Sprawdziliśmy więc, skąd pochodzi to nagranie i czy jest autentyczne.
Źródłem tiktokowe konto AI
Wcześniej ten sam filmik opublikowano na francuskojęzycznym kanale Frenchi.a na TikToku. Już sama nazwa tego kanału nawiązuje więc do sztucznej inteligencji - w języku francuskim "intelligence artificielle" jest skracana do IA.
Większość filmów na tym kanale wygląda na wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kilka z najnowszych nagrań ma bardzo podobne scenariusze - widzimy podobne sytuacje, które jakoby pokazują francuskich nauczycieli doświadczających załamania nerwowego, otoczonych przez nastoletnich uczniów.
Wcześniej na tym samym koncie regularnie publikowano nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję, które miały przedstawiać rzekome sceny z francuskich sal sądowych. Pokazywały głównie płaczących i skrajnie rozemocjonowanych oskarżonych, którzy gwałtownie reagowali na wyroki wydawane przez sędziów. Materiały te epatowały silnymi emocjami - krzykiem, łzami i dramatycznymi gestami - po to by przykuć uwagę użytkowników TikToka. Publikowane na tym koncie nagrania nie są w żaden sposób oznaczane jako treści wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
"Magiczna" ręka i za dużo zielonych nóg
Wróćmy do nagrania z nauczycielem. Zwraca uwagę szereg detali, które mogą wskazywać na błędy charakterystyczne dla materiałów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Nienaturalnie zachowują się kartka oraz niebieska teczka trzymane przez nauczyciela. Początkowo wygląda, jakby dociskał je do klatki piersiowej, by po chwili jego dłoń w niewytłumaczalny sposób znalazła się pomiędzy teczką a kartką. Gdy nauczyciel zaczyna się schylać, to przez moment jego dłoń jest wyraźnie zdeformowana.
Kolejnym elementem budzącym wątpliwości jest liczba zielonych nóg krzeseł i ławek widocznych w sali. Jedna z ławek za plecami nauczyciela, po lewej stronie kadru, ma ich zdecydowanie za dużo. Jest to wręcz plątanina zielonych linii.
Obserwacje te potwierdza analiza nagrania narzędziem Sightengine - prawdopodobieństwo, iż nagranie to dzieło AI, wynosi aż 81 proc. To samo narzędzie ocenia z 73-procentowym prawdopodobieństwem, że do stworzenia wideo wykorzystano produkt Sora firmy OpenAI.
Pod koniec stycznia nagranie z tego samego tiktokowego konta Frenchi.a, przedstawiające rzekome załamanie nerwowe nauczycielki języka francuskiego krążyło wśród holenderskich internautów. Jak informowała redakcja fact-checkingowa Knack.be, materiał ten był wytworem sztucznej inteligencji. Opisywane przez nas nagranie weryfikował również serwis Leadstories.
Autorka/Autor: Gabriela Sieczkowska
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: x.com