Po zmasowanym ataku dronowym na moskiewską rafinerię w nocy z 17 na 18 czerwca 2026 roku sieć obiegły zdjęcia i nagrania przedstawiające jego przebieg i skutki. Szczególnie popularne stały się fotografie i nagrania z momentu, gdy w wyniku eksplozji pokrywa jednego ze zbiorników na paliwo wystrzela w powietrze. Ten spektakularny widok stał się nie tylko symbolem siły ukraińskiego ataku, ale też tematem memów wyśmiewających słabą obronę Rosjan.
Niedługo po tym w sieci pojawił się przekaz, jakoby ukraiński operator pocztowy Ukrposzta miał wprowadzić do obiegu znaczek pocztowy inspirowany tym zdarzeniem. "Widzieliście już" - czytamy w rosyjskojęzycznym wpisie, który pojawił się na platformie X już 18 czerwca 2026 roku (tłum. red.). Jego autorka załączyła rzekomy projekt znaczka ukraińskiej poczty, na którym przedstawiono słynny "dekiel" wysadzonego zbiornika. Na znaczku jest napis po ukraińsku: "Atak SZU (Sił Zbrojnych Ukrainy - red.) na rafinerie w Moskwie". Ten post wygenerował niemal 75 tys. wyświetleń. "Ukrposzta jest całkiem szybka" - skomentował anglojęzyczny użytkownik X, który też opublikował rzekomy znaczek.
Ilustracja ze znaczkiem krąży również na Instagramie. Na jednym z profili, gdzie ją opublikowano, podano, że to "prototyp ukraińskiego znaczka pocztowego". Czyli niektórzy twierdzą, że to jest już oficjalna wersja nowego znaczka, a inni że to dopiero faza projektowania.
Przekaz o nowym znaczku pocztowym przeszedł także do polskiej sieci. "Czy Poczta Ukrainy planuje wydanie kolejnego udanego znaczka? Projekt już jest" - napisała 19 czerwca Anna Łabuszewska, dziennikarka "Tygodnika Powszechnego" i blogerka, udostępniając zagraniczny wpis z rzekomym projektem znaczka.
Stwierdzenie "projekt już jest" można rozmieć jako ironię, lecz w komentarzach do cytowanych postów pojawiły się głosy podziwu dla pomysłu ukraińskiego operatora. Z drugiej strony, część internautów zastanawiała się, czy znaczek jest autentyczny i rzeczywiście został opracowany.
Ukraińska poczta odpowiada
Nie znaleźliśmy żadnych rzetelnych informacji potwierdzających, że Ukrposzta taki znaczek wydała. Nie pisały o tym wiarygodne serwisy, a biorąc pod uwagę fakt, że ten atak na rafinerię i ten obraz wywołały ogromne zainteresowanie światowych mediów, wprowadzenie takiego znaczka zostałoby zapewne zauważone, szczególnie przez media ukraińskie. Tymczasem ilustracja pojawia się wyłącznie w mediach społecznościowych na prywatnych profilach.
Konkert24 wysłał więc pytanie do Ukrposzty, czy operator rzeczywiście wprowadził taki znaczek lub czy planuje nowy według projektu, który jest teraz rozpowszechniany w sieci. Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, nie potwierdza żadnego z tych twierdzeń.
"Nie ujawniamy informacji o przyszłych emisjach znaczków pocztowych przed ich oficjalnym ogłoszeniem" - informuje biuro prasowe Ukrposzty. I wyjaśnia: "Wszystkie wiadomości dotyczące planowanych wydań publikowane są za pośrednictwem oficjalnych kanałów komunikacji Ukrposzty".
Sprawdziliśmy więc te kanały komunikacji: ani na stronie internetowej operatora, ani na jego profilu na Facebooku, Instagramie, X, LinkedIn, YouTube czy TikToku nie znaleźliśmy jako planowanego projektu znaczka pocztowego, który teraz krąży w sieci.
Poza tym biuro prasowe Ukrposzty podkreśla w odpowiedzi: "Proszę zauważyć, że przedstawiony szkic jest jedynie kreatywną koncepcją".
Dopytaliśmy, czy Ukrposzta ma coś wspólnego z tą koncepcją albo czy bierze pod uwagę ewentualne jej wykorzystanie. Poczta odpowiedziała na to: "To nie jest oficjalna publikacja".
Pewne jest więc, że rozpowszechniana w sieci ilustracja nie jest teraz ogłoszonym oficjalnym projektem nowego znaczka ukraińskiej poczty.