"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24
Macron: z całą pewnością nie poświęcimy naszego rolnictwa
Macron: z całą pewnością nie poświęcimy naszego rolnictwa
TVN24
Macron: z całą pewnością nie poświęcimy naszego rolnictwa TVN24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Protesty rolników, które odbywają się w grudniu 2025 roku w Francji, przybierają niekiedy drastyczną formę. Rolnicy sprzeciwiają się przepisom dotyczącym uboju krów i byków z powodu zakaźnej choroby guzowatej skóry u bydła (LSD, lumpy skin disease). Wywołuje ją przenoszony przez owady wirus. LSD powoduje bolesne pęcherze i spadek produkcji mleka u krów. Obowiązkowy ubój obejmuje gospodarstwa z już zarażonymi osobnikami lub zagrożone chorobą. Rolnicy uważają, że wymuszane na nich środki ostrożności są nadmierne i uderzą w ich dochody. W demonstracjach przed siedzibami lokalnych władz i instytucji rządowych w ruch poszły obornik, słoma, stare opony i inne odpady. Na przykład 14 grudnia w południowej Francji demonstrujący opryskali obornikiem budynki rządowe i zablokowali drogi.

Zdjęcia i nagrania z tych wydarzeń publikują media we Francji, ale trafiły też do mediów społecznościowych. I wywołały falę kolejnych filmów, tym razem już nieprawdziwych, bo wygenerowanych przez sztuczną inteligencję (AI). Od połowy grudnia wiele takich wideo - tych prawdziwych i tych fałszywych - krąży też w polskich mediach społecznościowych. W ten sposób materiały AI potęgują jeszcze chaos informacyjny na temat protestów rolników we Francji. A z drugiej strony, podważają wiarygodność autentycznych filmów.

Internauci mają prawo być zdezorientowani. Część z nich twierdzi już, że prawdziwe filmy są dziełem AI. Jakby tego było mało, dezinformację wzmagają noty społeczności - również podające nieprawdę.

Witajcie w świecie, w którym odróżnianie prawdy od fałszu na temat konkretnego wydarzenia staje się coraz trudniejsze również dlatego, że AI zaprzęgnięto do masowej produkcji dezinformacji.

"Francja!" Otóż wcale nie 

Nagrań pokazujących naprawdę i rzekomo protesty francuskich rolników jest dużo - dla wyjaśnienia problemu wybraliśmy do tej analizy kilka.

"Francuzi mają dość!"; "Francja!" informują autorzy postów, publikując jednak materiały AIx.com

Ponad 100 tys. wyświetleń tylko w jednym poście na platformie X wygenerowało kilkunastosekundowe nagranie a komentarzem "Francja!", na którym widać, jak rzekomo jeden z uczestników protestu stoi na ciągniku i wykrzykuje do mikrofonu: "Trzeba iść do Pałacu Elizejskiego, to oni są prawdziwym problemem!". Następnie polewa z węża kordon policjantów brunatną cieczą, co miało się spotkać z entuzjastyczną reakcją tłumu.

Niektóre kadry na pierwszy rzut oka wyglądają realistycznie, jednak inne budzą wątpliwości. Dotyczy to m.in. ujęć z oblanymi policjantkami. Ciecz natychmiast bowiem pokrywa ich całe tarcze ochronne, a jej rozbryzg wygląda nienaturalnie. W kolejnym ujęciu wątpliwości budzi reakcja mężczyzny z tłumu. Osoby w tle są rozmazane, co jest typowe dla materiałów wygenerowanych przez AI.

Obserwacje te potwierdziły narzędzia do weryfikacji materiałów pod kątem użycia AI. Według Hive Moderation jest niemal stuprocentowe prawdopodobieństwo (99,9 proc.), że materiał powstał przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wynik analizy: niemal na sto procent AI lub "deepfake content"hivemoderation.com

Według narzędzia Sightengine takie prawdopodobieństwo wynosi 97 proc. Analiza sugeruje, że do wygenerowania materiału najprawdopodobniej wykorzystano narzędzie Sora (95 proc.). To generatywny model wideo firmy OpenAI.

Wynik analizy w narzędziu Sightengine: wysokie prawdopodobieństwo użycia AIsightengine.com

Podobnie jest z filmem przedstawiającym, jak rolnicy z jadących ciągników rozrzucają po ulicy obornik, trafiając nim w kordony policji stojące wzdłuż drogi. "Rolnicy we Francji mają dość Ulało im się... dosłownie Podczas strajku, policja jest oblewana gównem (gnojowicą)"; "Tego nigdzie w mediach nie zobaczycie!!Strajki we Francji i policja oblewana gownem przez rolnikow!!!" - przekonywali autorzy postów z tym wideo (pisownia postów oryginalna). Wyświetlono je odpowiednio niemal 150 i 180 tys. razy. Gdy jednak się przypatrzeć dokładnie kadrom, dziwi sposób rozpryskiwania się rozpylanej substancji - sprawia wrażenie, jakby poruszała się w przeciwnym kierunku: nie od ciągników, lecz w ich stronę.

Rację mają więc ci, którzy - rozpowszechniając tego typu produkcje - piszą, że "tego media nie pokażą" itp. Bo to po prostu nieprawda, ale zbudowana na bazie prawdziwych wydarzeń. To powoduje, że wielu internautów, nie sprawdziwszy autentyczności filmów, wierzy w nie i rozpowszechnia deep fake'i. W przypadku tego drugiego filmu narzędzie HiveModeration wykazuje, że w 93 proc. jest on dziełem AI.

Wynik analizy: niemal na sto procent AI lub "deepfake content"hivemoderation.com

Nieco niższy, choć wciąż wysoki wynik - 79 proc. - wskazuje analiza narzędziem Sightengine. Według niego materiał powstał przy użyciu narzędzia Sora (82 proc).

Wynik analizy w narzędziu Sightenginesightengine.com

"Czy pan wie, że to AI"? Tym razem nie

Oprócz tych łudząco realistycznych nagrań w sieci krążą też prawdziwe. Oto dwa przykłady.

Autentyczne filmy z protestów też generują tysiące wyświetleńx.com

Sporą dyskusję internautów wywołał krótki film, na którym widać, jak elegancki budynek za czarnym metalowym płotem jest obsypywany czymś, co wygląda na drobno poszatkowaną słomę. Z dużą siłą wyrzuca ją maszyna podczepiona do traktora. W jednej z wersji nagrania u dołu kadru umieszczono napis w języku polskim: "Rolnicy we Francji w starciu z unijnymi szaleństwami używają argumentów ostatecznych". Post takiej treści z tym nagraniem 15 grudnia w serwisie X opublikował Wojciech Komarzyński, radny z PiS w sejmiku województwa opolskiego. Jego wpis wyświetlono ponad 130 tys. razy.

A ponieważ internauci prawdopodobnie zetknęli się już wcześniej z filmami AI na temat protestów - to wielu zarzucało radnemu, że wprowadza w błąd, bo udostępnił materiał sztucznej inteligencji. "Piastuje Pan stanowisko publiczne, a jest Pan na tyle naiwnym człowiekiem, aby uwierzyć w niskiej jakości AI?"; "Czy Pan wie, ze to AI i świadomie dezinformuje, czy wierzy Pan, ze rolnicy we Francji strzelają gównem?; "Gość łapie content rosyjski tworzony przez AI i zachwycony. Dramat" - komentowali więc.

Mało tego: użytkownicy X dodali nawet pod postem notę kontekstową: "film został wygenerowany przez sztuczną inteligencję".

No właśnie nie. Tym razem to komentujący dezinformują, a nie radny.

Nota społeczności pod prawdziwym nagraniem wprowadzała w błąd, że to AIx.com, sightengine.com

Analiza narzędziem Hive Moderation wykazuje, że jest tylko 1 proc. szans, iż nagranie wygenerowano przy użyciu AI. Taki sam niski wynik dało narzędzie Sightengine.

Film przedstawia autentyczne zdarzenie. To protest rolników z 11 grudnia 2025 roku przed siedzibą prefektury Haute-Vienne we francuskim mieście Limoges w Nowej Akwitanii. Lokalizację potwierdzają zdjęcia w Google Maps. Zgadza się wygląd budynku otoczonego ogrodzeniem czy charakterystycznie przycięte drzewa.

Protest relacjonowały francuskie media, m.in. portal regionalnej telewizji France 3 Régions. 11 grudnia ok. 90 rolników przyjechało pod siedzibę prefektury około trzydziestoma ciągnikami i przyczepami załadowanymi sianem lub obornikiem. Budynek i otaczające go pojazdy policji rolnicy najpierw oblali obornikiem, potem obrzucili słomą. W ten sposób protestowali "przeciwko planowanemu ubojowi stada 200 sztuk bydła na farmie w Ariège, po wykryciu przypadku choroby guzowatej skóry bydła (LSD)" - podał France 3 Régions.

Na zdjęciach opublikowanych na regionalnej stronie franceinfo.fr można obejrzeć, jak obornik, słoma i gnojowica zostały wyrzucone w centrum miasta w proteście przeciwko ubojowi stada dotkniętego chorobą guzowatą skóry bydła. W tekście czytamy, że "po wysypaniu obornika, słomy i śmieci przed prefekturą protestujący udali się do siedziby dyrekcji departamentu terytorialnego, gdzie opróżnili przyczepy rolnicze pełne różnych odpadów i bel słomy".

Jedno ze zdjęć i kadr z filmu potwierdzają, że w pewnym momencie przed budynkiem prefektury stał ciągnik z naczepą, z której wysypywano słomę. Przedstawiają tę samą sytuację, którą oglądamy na opisanym wyżej nagraniu, ale z innych perspektyw.

Kadr materiału France 3 Regions o proteście rolników w Limoges 11 grudnia 2025 roku (aut. Franck Petit i Pascal Coussy)

Prawdziwe jest też podobne nagranie sprzed innego, bardziej nowoczesnego budynku. Przed wejściem do niego rozrzucono ogromny stos śmieci, w tym opon, pokryty słomą, a potem oblewany obornikiem. Temu przyglądają się dwie osoby w żółtych czapkach widoczne przez moment w kadrze.

"Francja Francuscy rolnicy spryskują obornikiem budynki rządowe w całym kraju. *Nie zobaczycie tego w reżimowych mendiach" - napisał 15 grudnia jeden z polskich użytkowników serwisu X, który udostępnił film. Gdy opublikował go też polityk PiS Waldemar Buda, niektórzy dopytywali, czy to nagranie jest tworem AI.

Widoczny nowoczesny budynek to siedziba lokalnego oddziału Agencji Usług i Płatności (ASP) w Limoges. Instytucja ta odpowiada m.in. za obsługę i wypłatę dopłat rolnych, w tym środków unijnych, co czyni ją kluczowym elementem systemu wsparcia dla rolników we Francji. Lokalizację potwierdzają zdjęcia w Google Maps. Zgadza się charakterystyczna fasada budynku pełna łuków, załamań i szklanych elementów. Jeśli AI mogłoby się gdzieś pomylić, to właśnie w odtworzeniu takich architektonicznych szczegółów. A tego typu błędów na nagraniu nie widać.

Narzędzia do weryfikacji wideo wskazują, że prawdopodobieństwo, iż film powstał przy użyciu sztucznej inteligencji, jest minimalne. Hive Moderation ocenia je na 1,3 proc., a Sightengine na 5 proc.

Wynik analizy w narzędziu od Sightenginesightengine.com

Chaos informacyjny wokół materiałów na temat protestu rolników we Francji powodują dodatkowo używane przez niektórych polskich internautów hasztagi typu: #Mercosur, #UE, #Ursulavonderleyen czy nawet #koalicja13grudnia.

Jak wyjaśniamy wyżej, te protesty rolników wynikają przede wszyskim z problemu rozprzestrzeniania się zakaźnej chory wśród bydła, a nie umowy UE z Mercosurem czy jakichś decyzji polskiego rządu. Natomiast europejscy rolnicy zaplanowali osobny protest przed Parlamentem Europejskim w Brukseli na 18 grudnia. Powodem tej demonstracji jest właśnie umowa UE z krajami Mercosuru. Do stolicy Belgii ma przejechać około 10 tys. rolników z całej Europy, z czego niemal połowę stanowić mają ci z Francji.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Konkret 24

Pozostałe wiadomości

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24