"Punkty szczepień na hantawirusa" w Szwajcarii? To niemożliwe
11 maja 2026 roku na Teneryfie ewakuowano ponad 120 pasażerów statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wykryto zakażenie hantawirusem. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) poinformowało, że "na dzień 15 maja zgłoszono łącznie jedenaście przypadków, w tym osiem potwierdzonych, dwa prawdopodobne i jeden niejednoznaczny" zakażenia hantawirusem szczepu Andes (ANDV), który może się przenosić między ludźmi.
Jednocześnie ECDC uspokaja, że "ryzyko dla społeczeństwa UE/EOG pozostaje bardzo niskie". Podobne komunikaty płyną ze strony Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Chociaż jej szef przestrzega, że można się spodziewać kolejnych przypadków choroby, to jednocześnie uspokaja, że na razie "nie ma oznak tego, że widzimy początek większego wybuchu epidemii".
Tymczasem w sieci masowo rozchodzą się już fake newsy i teorie spiskowe o hantawirusie. Wśród nich są nieprawdziwe historie o "pandemii 2.0", o związku zakażeń ze szczepieniami przeciwko COVID-19 czy nawet o zakażonych szczurach celowo wypuszczanych do miast.
"Relacja telewizyjna" o centrach testów w Szwajcarii
Pojawiła się także nowa narracja - dotyczy rzekomej reakcji władz Szwajcarii na informacje o zakażeniach tym wirusem. "Tymczasem w Szwajcarii. Startują Punkty szczepień na hantawirusa" - napisał 12 maja 2026 roku na platformie X jeden z polskich internautów (pisownia postów oryginalna). Do posta załączył rzekome źródło tych doniesień: materiał programu "Schweiz aktuell" w kanale SRF, szwajcarskiego nadawcy publicznego. Na początku nagrania prezenterka w studiu mówi, że "centra testów otworzą swoje drzwi pod koniec maja". Następnie widzimy budynek z szyldem: "Centrum testów na hantawirusa" oraz sceny niby z wewnątrz placówki: ludzi w maseczkach, fiolkę opisaną jako szczepionka przeciwko hantawirusowi, mężczyznę przyjmującego szczepienie. W tle słychać głos prezenterki, która podaje, że pierwsze szczepienia będą możliwe "po Zielonych Świątkach" i zachęca widzów: "Kto już teraz zarejestruje się online, będzie wśród pierwszych osób, które otrzymają ochronę, zanim..." - tu zdanie się urywa.
Nagranie rozchodzi się także na Facebooku. "W Szwajcarii zaczynają powstawać 'Centra Testowe Hantawirusa'! Kto by pomyślał przecież tam jest demokracja bezpośrednia powinno to być za wzór a jednak nie do końca"; "No to zaczynamy" - czytamy w postach z tym filmem.
Części komentujących pokazany pomysł niby ze Szwajcarii się nie podoba: "Szybko poszło..."; "Testy na główkę niech porobią"; "Biorą witaminki pod publikę". Inni przestrzegali autorów postów: "po co pan publikuje fake?"; "To jest AI"; "Fejk".
I mieli rację.
Taki materiał w stacji SFR nie powstał. O "centrach testów" nikt nie mówi
Rozpowszechniany materiał ma rzekomo pochodzić z programu "Schweiz aktuell". To magazyn informacyjny, transmitowany od poniedziałku do piątku. Jego wydania można obejrzeć na stronie internetowej kanału SFR. Jednak w żadnym wydaniu dostępnym w tym archiwum nie pojawił się krążący teraz w sieci materiał o "centrach testów" na hantawirusa otwieranych w Szwajcarii.
Wiele elementów tego nagrania wskazuje, że nie jest to autentyczny materiał telewizyjny. Po pierwsze, w filmie widzimy jedno z rzekomych centrów i korzystających już z niego pacjentów - a tymczasem prezenterka mówi, że otwarcie centrów zaplanowane jest na końcówkę maja. Po drugie, z materiału dowiadujemy się, że w centrach można będzie się zaszczepić, podczas gdy mają to być "centra testów" - skoro tak, powinna być informacja o możliwości wykonania badania na obecność wirusa. Cały przekaz tego filmu niespójny, poszczególne fragmenty są mało logicznie powiązane.
Nie znaleźliśmy żadnego potwierdzenia, by jakakolwiek podobna placówka miała się w Szwajcarii otworzyć.
No i przede wszystkim: o jakie niby szczepionki na hantawirusa ma chodzić? Jak czytamy na stronie internetowej WHO, "nie ma zatwierdzonego, szczegółowego leczenia przeciwwirusowego ani szczepionki przeciw zakażeniu hantawirusem".
Film przeanalizowała redakcja szwajcarskiego portalu 20 Minuten. Potwierdza, że to fałszywka. Przestrzega, że kobieta widoczna na początku nagrania nie jest prezenterką stacji SFR. Redakcja wychwyciła w materiale błędy ortograficzne i wymyślone słowa, np. gdy w scenie przedstawiającej mężczyznę przyjmującego szczepionkę widoczny jest fragment plakatu - kombinacje liter "MP SCHUTZ SMFUNG" nie mają sensu. "Napis na czerwonym banerze, który pojawił się zaledwie kilka sekund wcześniej, również jest niepoprawny. Tam, gdzie powinien być napis 'Rejestracja', widnieje zamiast tego, dość życzliwie, 'Regierrierbetuk'" - analizuje szwajcarska redakcja. I podsumowuje, że taki materiał "po prostu nie istnieje".