FAŁSZ

Trump dobrał się do Sorosa? Co wiemy o relacjach o areszcie domowym i ucieczce do Dubaju

George Soros i akta Epsteina
Trump: droższa ropa naftowa to bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój
Źródło: TVN24
Finansista George Soros rzekomo przebywa w areszcie domowym, a jego syn uciekł do Dubaju - przekonują internauci. Niektórzy twierdzą, że to efekt decyzji Donalda Trumpa, znanego z niechęci do Sorosa i jego działań. W tle pojawiają się akta Epsteina. Sprawdzamy, co to za doniesienia i ile w nich prawdy.

George Soros - amerykański miliarder, inwestor i filantrop - oraz jego najmłodszy syn Alex na początku marca stali się bohaterami przekazu krążącego wśród części polskich internautów. Ci przekonywali, że 95-letni Soros po akcji agentów federalnych ma przebywać w areszcie domowym, a jego syn rzekomo uciekł do Dubaju.

Autorzy wpisów sugerują, że działania wobec Sorosa i jego syna mają związek z decyzjami Donalda Trumpa. Narracja ta łatwo zyskuje odbiorców, ponieważ finansista i jego syn od lat wspierają liberalne inicjatywy oraz Partię Demokratyczną, stając się celem krytyki środowisk powiązanych z Trumpem i Partią Republikańską.

"Mistrz marionetek upadł"

"Donald Trump dobrał się do Sorosza i jego pieniędzy. Finansjer przebywa w areszcie domowym z powodu finansowania działań na szkodę Stanów Zjednoczonych" - przekonuje użytkowniczka serwisu X (pisownia wszystkich postów oryginalna). Dodała, że pieniądze na kontach Sorosa zostały zablokowane, a jeden z synów biznesmena uciekł do Dubaju. "Świat się zmienia" - podsumowała (pisownia wszystkich postów oryginalna). Post szybko zyskał prawie 87 tys. wyświetleń. Inny wpis informował, że agenci federalni aresztowali Sorosa w nocy z 5 na 6 marca, a jego syn wyjechał do Dubaju. Wpis wyświetlono ponad 20 tys. razy.

Na TikToku pojawiło się nagranie pokazujące dwa zdjęcia: po lewej widać George'a Sorosa i jego syna Alexa, po prawej do wspólnego zdjęcia z Alexem pozował Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta Polski w wyborach w 2020 i 2025 roku. W kadrze umieszczono napis: "Dziś rano kanalia Soros został aresztowany przez FBI. Jego syn, kolega D***arza, zwiał w panice do Dubaju!" (cenzura od redakcji). To samo wideo w serwisie X opublikował jeden z użytkowników. Post wyświetlono ponad 19 tys. razy.

FAŁSZ
Przekazy o rzekomym areszcie Sorosa zyskiwały dziesiątki tysięcy wyświetleń
Przekazy o rzekomym areszcie Sorosa zyskiwały dziesiątki tysięcy wyświetleń
Źródło: X.com, Facebook.com

Z kolei dziennikarka Dorota Kania w serwisie X pytała: "George Soros w areszcie domowym a jego syn uciekł do ZEA???".

Długi wpis na ten temat opublikował w serwisie X Krzysztof Wyszkowski, polityk i działacz opozycji w czasach PRL, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Opisywał szczegóły tego, jak agencji federalni otoczyli posiadłość Sorosa. "47 agentów. 12 pojazdów opancerzonych. Helikopter krążył nad nimi (...) George Soros - człowiek, który przez 30 lat finansował wszystkie zamieszki, każdego prokuratora i każdą inicjatywę otwartych granic w Ameryce - jest teraz zamknięty w swojej posiadłości pod nadzorem federalnym. Żadnych kajdanek. Żadnego spaceru". Przekonywał, że Alex Soros poleciał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ponieważ ten kraj nie ma umowy ekstradycyjnej ze Stanami Zjednoczonymi.

W przekazie pojawia się również twierdzenie, że 14 lutego 2026 roku Donald Trump podpisał ukrywane przed opinią publiczną rozporządzenie wykonawcze nr 14291. To miałoby umożliwiać "zamrażanie aktywów osób działających w międzynarodowych organizacjach przestępczych, których celem jest naruszenie amerykańskiej suwerenności". Autor sugeruje, że ta miałaby objąć działalność fundacji George’a Sorosa - Open Society Foundations.

Wskazuje też na powiązania Sorosa z Jeffrey'em Epsteinem. "Soros i Epstein mieli tę samą siatkę prania pieniędzy. Tę samą fundację. Te same banki. Tych samych prawników" - przekonuje. Na koniec stwierdza: "mistrz marionetek upadł".

Przekaz przyszedł z anglojęzycznej sieci

Wpis Wyszkowskiego jest niemal dosłownym tłumaczeniem popularnych anglojęzycznych postów, które zaczęły pojawiać się w sieci 6 marca. Te ciągle krążą m.in. na Telegramie, serwisie X, TikToku czy Facebooku.

FAŁSZ
Źródłem doniesień był popularny "łańcuszek" publikowany na Telegramie i w serwisie X
Źródłem doniesień był popularny "łańcuszek" publikowany na Telegramie i w serwisie X
Źródło: T.me, X.com, Facebook.com

Nie ma dowodów na to, że George Soros nad ranem 6 marca został objęty aresztem domowym. Podobnie brak dowodów na to, że jego syn Alex "uciekł do Dubaju". Nie znaleźliśmy informacji potwierdzających te twierdzenia w materiałach renomowanych agencji informacyjnych, takich jak Reuters czy Associated Press. Jak dotąd nie potwierdziły ich ani amerykańskie, ani międzynarodowe media.

Jak sprawdziliśmy, Federalne Biuro Śledcze (FBI) nie informowało o rzekomym aresztowaniu George’a Sorosa ani o ucieczce jego syna Alexa Sorosa za granicę - ani na swojej oficjalnej stronie internetowej, ani w mediach społecznościowych. Informacji o takim zdarzeniu nie publikował również Biały Dom i jego przedstawiciele. Doniesień tych nie potwierdził także Donald Trump, który w swoich ostatnich wystąpieniach publicznych i wpisach w mediach społecznościowych nie wspominał o takich zdarzeniach.

Relacje między Trumpem a miliarderem i jego rodziną są napięte. Jesienią 2025 roku Donald Trump publicznie wezwał do postawienia w stan oskarżenia George'a Sorosa i jego syna, Alexa. Zarzucił im "wspieranie brutalnych protestów" w Stanach Zjednoczonych.

George Soros jest założycielem Open Society Foundations - organizacji, która wspiera m.in. wolne media i działania równościowe na całym świecie. Od 2023 roku na czele fundacji stoi Alex Soros. Ten w wyborach prezydenckich w 2024 roku poparł kontrkandydatkę Trumpa z Partii Demokratycznej Kamalę Harris.

Sekretne rozporządzenie Trumpa?

W oryginalnym przekazie mowa o ukrywanym przed opinią publiczną rozporządzeniu wykonawczym Donalda Trumpa z 14 lutego 2026. To miało być zatytułowane: "Zamrożenie aktywów osób zaangażowanych w międzynarodowe organizacje przestępcze zagrażające suwerenności Stanów Zjednoczonych". Tylko że takie rozporządzenie nie istnieje.

Od początku 2026 roku prezydent Trump podpisał 18 rozporządzeń wykonawczych o numerach od 14372 do 14389 (stan na 10 marca). Żadnego z nich nie podpisano 14 lutego. Co więcej, treść żadnego z nich nie pasuje do opisu z popularnego postu.

Prawdziwe rozporządzenie wykonawcze nr 14291 Trump podpisał 1 maja 2025 roku i dotyczyło ono innej kwestii - utworzenia komisji ds. wolności religijnej.

Rozporządzenie wykonawcze nr 14291 tak naprawdę powoływało Komisję ds. Wolności Religijnej
Rozporządzenie wykonawcze nr 14291 tak naprawdę powoływało Komisję ds. Wolności Religijnej
Źródło: federalregister.gov

Rozporządzenie podpisano w Ogrodzie Różanym Białego Domu w obecności przywódców religijnych i przedstawicieli mediów. Zdjęcia i nagrania z tego wydarzenia publikowały amerykańskie media, m.in. agencja Reuters i Politico czy KSNV.

Czytaj także: