"Ursula von der Leyen oświadczyła, że UE chce skonfiskować prywatne oszczędności obywateli europejskich" - twierdzi użytkowniczka portalu X. Do wpisu dołączone jest nagranie z fragmentami przemówienia szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
We wpisie pojawia się rzekomy cytat z jej wystąpienia. To przetłumaczone wypowiedzi von der Leyen. Jednak wideo i jego zapis są niepełne - to pocięte fragmenty przemówienia przewodniczącej KE: "Europa dysponuje oszczędnościami. Niestety, te oszczędności są leniwe. Dziś 10 000 miliardów euro oszczędności gospodarstw domowych śpi na kontach bankowych. A znaczna część europejskich oszczędności jest inwestowana poza naszym kontynentem. Europa musi teraz skierować je na służbę własnym przedsiębiorstwom. Złożyliśmy już propozycje. Wspólnie mogłyby one uwolnić nawet 470 miliardów euro dodatkowych inwestycji". "'Uwolnienie oszczędności' to sytuacja, gdy twoje pieniądze zaczynają pracować na czyjś inny interes" - podsumowuje użytkowniczka (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).
"To największy rabunek w historii Europy. Zaplanowany. Całkowicie bezczelny. @vonderleyen deklaruje, że moje pieniądze i pieniądze innych są jej własnością" - tak wystąpienie von der Leyen komentuje inny użytkownik X. "Eurokraci szykują zamach na majątek Europejczyków!" - twierdzi z kolei Oskar Szafarowicz, również umieszczając we wpisie wideo z Ursulą von der Leyen. To polityk PiS, kandydat do Rady m. st. Warszawy w wyborach samorządowych w 2024 roku. "Pieniądze zgromadzone na lokatach bankowych Obywateli Unii Europejskiej, nie są ich własnością" - donosi inne anonimowe konto. Ten wpis ilustruje zdjęcie przewodniczącej KE.
Wystąpienie von der Leyen komentują też użytkownicy z innych krajów UE. W internecie można znaleźć wpisy między innymi po niemiecku, francusku czy portugalsku. Przekaz jest podobny, co we wpisach opublikowanych po polsku: "Von der Leyen oświadczyła (...), że europejskie pieniądze są... jej"; "Ursula von der Leyen stwierdziła, że UE chce skonfiskować prywatne oszczędności Europejczyków"; "Von der Leyen ma teraz na celu pozyskanie 'bilionów oszczędności' dla Europy – i powinno to nastąpić szybko" - czytamy w opisach.
Przemówienie przewodniczącej KE komentują też politycy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Paweł Usiądek, członek Rady Liderów Konfederacji, przekonuje, że "Von der Leyen nie podoba się, że Europejczycy zarządzają swoimi oszczędnościami tak, jak uznają to za stosowne. Ona wie lepiej, więc będą powstawały systemy 'zachęt' do inwestowania tak, jak ona to widzi". "Trzymajcie się za portfele" - ostrzega.
"Bruksela chce 'uruchomić' ponad 10 bilionów euro prywatnych oszczędności Europejczyków i skierować je na europejskie inwestycje. Eurokratom nie wystarczają już nasze podatki - teraz patrzą na pieniądze odłożone na kontach. Nie ich pieniądze, nie ich decyzja! Polexit natychmiast - twierdzi z kolei Włodzimierz Skalik, poseł Konfederacja Korony Polskiej.
"Nie to jest kradzież nic innego moja kasa moja sprawa co się z nią dzieje. Jeśli państwo zabiera czynności kasę by wpakować w biznes itd to nie inwestycyjna to kradzież"; "oczywiście, ze wyciągną z kieszeni wszystko,co tylko się da,w końcu komfort elyt kosztuje"; "Czyli czas wypłacić hajs i schować w skarpecie do sejfu"; "Amerykanie doskonale rozumieją, że prawo własności to świętość. Kiedy w USA mówi się o wolności, u nas w Brukseli tworzy się dyrektywy, jak po cichu sięgnąć do kieszeni obywatela. Bezkompromisowy głos, ale jakże trafny!"; "Nawt komuchom sowieckim to łba nie przyszło. Ironia" - grzmią internauci w komentarzach do polskojęzycznych wpisów na platformie X.
Jednak nie wszyscy są przekonani, że Unia Europejska chce odebrać pieniądze obywatelom: "Warto sprostować te słowa, bo w sieci krąży zmanipulowana interpretacja. UE nie planuje konfiskaty pieniędzy. Chodzi o projekt, który ma zachęcić do dobrowolnego inwestowania, zamiast trzymania wszystkiego na słabo oprocentowanych kontach. Oszczędności są bezpieczne" - pisze jedna z internautek. Sprawdzamy, co naprawdę powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej i na czym polegają plany mobilizacji europejskiego kapitału.
Co powiedziała Ursula von der Leyen
W czwartek 27 sierpnia 2026 roku Ursula von der Leyen wygłosiła w Paryżu przemówienie inaugurujące kongres francuskich przedsiębiorców (REF). W swoim wystąpieniu poruszała kwestie dotyczące europejskiego przemysłu, innowacji, inwestycji, konkurencyjności czy bezpieczeństwa.
Przewodnicząca KE mówiła o możliwościach rozwoju europejskiej gospodarki. "W Europie nie brakuje ani technologii, ani oszczędności. Nadal jednak brakuje nam zdolności do zwiększania skali działalności europejskich przedsiębiorstw. Zbyt wiele projektów zatrzymuje się, ponieważ początkowa inwestycja jest zbyt ryzykowna, popyt jest zbyt niepewny albo kapitał jest zbyt drogi. Nasze przedsiębiorstwa potrafią rozpoczynać działalność w Europie. Muszą jednak mieć również możliwość rozwijania się tutaj" - mówiła. W kolejnych zdaniach szefowa KE opowiadała o tym, skąd można czerpać środki inwestycyjne w UE:
Oczywiście nie możemy finansować tego wyłącznie ze środków publicznych. Europa ma jednak oszczędności. Niestety, te oszczędności pozostają bezczynne. Obecnie 10 bilionów euro oszczędności gospodarstw domowych znajduje się na rachunkach bankowych. Znaczna część europejskich oszczędności jest natomiast inwestowana poza naszym kontynentem. Europa musi teraz wykorzystać te oszczędności do finansowania swoich przedsiębiorstw. Taki jest cel 'unii oszczędności i inwestycji'. Przedstawiliśmy propozycje dotyczące sekurytyzacji, inwestycji banków i zakładów ubezpieczeń oraz integracji naszych rynków i nadzoru nad nimi.Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
W przemówieniu przewodnicząca KE podała również szacunkową kwotę, która może zostać przeznaczona na inwestycje, po wprowadzeniu zmian, które proponuje KE: "Łącznie rozwiązania te mogą uruchomić dodatkowe inwestycje o wartości do 470 miliardów euro. Musimy teraz osiągnąć porozumienie przed końcem roku – najlepiej z udziałem wszystkich 27 państw członkowskich. Jeśli jednak to się nie uda, w razie potrzeby zrealizujemy ten projekt wspólnie z tymi, którzy są na to gotowi".
Na czym ma polegać unia oszczędności i inwestycji
"Unia oszczędności i inwestycji", o której mówi Ursula von der Leyen, to strategia Unii Europejskiej zaproponowana w marcu 2025 roku. Wtedy też internauci twierdzili, że "Unia szykuje zamach na oszczędności obywateli". Dezinformację w tej sprawie opisywaliśmy w Konkret24.
Celem strategii jest zwiększenie udziału inwestycji prywatnych w systemie finansowym UE poprzez stwarzanie zachęt do inwestowania. W efekcie - dzięki bardziej efektywnym inwestycjom - rosnąć mają majątki obywateli UE, a kapitał ma ułatwiać rozwój europejskiej gospodarki.
"Około 70 proc. oszczędności gospodarstw domowych w UE – o wartości 10 bilionów euro – ulokowanych jest w depozytach bankowych. Są one bezpieczne i łatwo dostępne, ale zazwyczaj przynoszą mniejsze zyski niż inwestycje na rynkach kapitałowych. Nowa strategia może pomóc obywatelom Unii w budowaniu majątku rodzinnego i lepszym oszczędzaniu na przyszłość - informowała w marcu 2025 roku KE.
Wtedy też KE przygotowała też zestaw pytań i odpowiedzi (Q&A) dotyczący unii oszczędności i inwestycji. Odpowiedź przygotowana na jedno z pytań potwierdza, że inwestowanie będzie dobrowolne: "Obywatele mają pełną swobodę inwestowania w oparciu o własne wybory: zawsze będą mieli całkowitą kontrolę nad tym, gdzie chcą przechowywać swoje pieniądze i na co je przeznaczyć. Celem unii oszczędności i inwestycji jest stworzenie bardziej sprzyjającego i korzystnego otoczenia dla obywateli, którzy pragną inwestować na rynkach finansowych, co umożliwi im lepszy dostęp do możliwości w zakresie produktywnych inwestycji". Polska realizuje cele Unii Oszczędności i Inwestycji między innymi poprzez Osobiste Konta Inwestycyjne, czyli mechanizm pozwalający na lokowanie oszczędności na rynku bez podatku lub z korzystniejszym opodatkowaniem niż dotychczas.
W przemówieniu przewodnicząca KE wymienia kolejne działania, które mają służyć uruchomieniu większych inwestycji. Jednym z nich jest ułatwienie sekurytyzacji, czyli techniki finansowej polegająca na łączeniu niepłynnych aktywów finansowych, takich jak kredyty dla firm, kredyty hipoteczne lub konsumenckie i przekształcaniu je w aktywa zbywalne (obligacje) – dla inwestorów instytucjonalnych. W efekcie dochodzi do połączenia wielu kredytów udzielonych przez bank w nowy produkt finansowy, który trafia do inwestora (np. funduszu emerytalnego). Bank otrzymuje w ten sposób środki, z których może udzielić kolejnych pożyczek, a nowy inwestor (fundusz) otrzymuje płatności finansowane przez pierwotnych dłużników - z rat spłacanych przez osoby i firmy, którym bank udzielił kredytów.
Kolejne zmiany w prawie, o których wspomniała von der Leyen, mają zachęcić inwestorów instytucjonalnych, takich jak banki i firmy ubezpieczeniowe, do prowadzenia długoterminowych inwestycji w europejską gospodarkę. "Te programy, łączące wsparcie publiczne (takie jak gwarancje lub współinwestowanie) z finansowaniem prywatnym i przejrzystymi mechanizmami nadzoru, wspierają sektory kluczowe dla konkurencyjności i bezpieczeństwa Europy, w tym czyste technologie, innowacje cyfrowe i obronność" - można przeczytać w komunikacie prasowym.
Komisja pracuje też nad pakietem zmian, które mają doprowadzić do zmniejszenia barier regulacyjnych, aby pozwolić na pełny rozwój jednolitego rynku usług finansowych. "Chodzi o to, aby ułatwić inwestorom dostęp do szerszych możliwości inwestycyjnych i umożliwić przedsiębiorstwom pozyskiwanie kapitału w innych państwach Unii" - informuje KE.
Podsumowując: Komisja Europejska od dawna wskazuje na problem niskiego zaangażowania oszczędności mieszkańców Unii Europejskiej w inwestycje w gospodarkę. Efektem tego procesu jest niewielka dostępność kapitału, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw. W związku z tym UE realizuje strategię unii oszczędności i inwestycji, czyli pakietu zmian, które mają sprawić, że większa część oszczędności obywateli UE będzie inwestowana w europejską gospodarkę. Jednak zmiany te nie polegają na konfiskowaniu oszczędności obywateli. KE realizuje pakiet reform, które mają zachęcić do dobrowolnego inwestowania, a także pracuje nad strukturalnymi zmianami, których celem jest zwiększenie mobilności europejskiego kapitału.