Zełenski grozi i "żąda 250 miliardów dolarów"? O jakich pieniądzach mówił
Premier Węgier Viktor Orban ogłosił 25 marca, że jego kraj wstrzymuje dostawy gazu na Ukrainę i że decyzja będzie obowiązywać do czasu wznowienia dostaw rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń. A wcześniej już Budapeszt zapowiedział, że mimo zawartego na szczycie Unii Europejskiej porozumienia, będzie blokować dokończenie procesu legislacyjnego w sprawie udzielenia Ukrainie pożyczki do momentu przywrócenia przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy. Na unijnym szczycie 19 marca w Brukseli 25 państw unijnych - bez Węgier i Słowacji - poparło konkluzje w sprawie dalszego wsparcia Ukrainy. Lecz brak pełnego poparcia oznacza dalszą blokadę 90 miliardów euro unijnej pożyczki dla Kijowa.
Temat wypłaty środków pomocowych dla Ukrainy jest często wykorzystywany w kremlowskiej dezinformacji. W ostatnich dniach w polskiej sieci rozpowszechniane jest nagranie fragmentu wypowiedzi prezydenta Ukrainy. Krąży jako dowód, że Wołodymyr Zełenski miał się domagać od Unii Europejskiej przekazania pieniędzy oraz grozić jej, jeżeli ta nie przeleje funduszy. "Zełenski mówi: 'Jeśli USA przestaną nam dawać pieniądze, zażądamy od Europy co najmniej 250 miliardów dolarów'. A jeżeli Europa nie da to zgotujemy jej piekło" - napisał 19 marca polski użytkownik platformy X, a jego post wygenerował niemal 230 tys. wyświetleń (pisownia wszystkich postów oryginalna).
Wpisów z owym nagraniem jest więcej. Na przykład 21 marca inny internauta zamieścił na X to wideo, pisząc: "'Jeśli USA przestaną nam dawać pieniądze zażądamy od Europy co najmniej 250 miliardów dolarów'. A jeśli Europa nie da to zgotujemy jej piekło. Tonący brzydko się chwyta… a oni potrafią to robić".
Przekaz rozchodził się także na Facebooku.
Przy czym trzeba zwrócić uwagę na fakt, że nagranie chętnie podają dalej konta znane z szerzenie prorosyjskiej i antyukraińskiej dezinformacji. Tam komentujący posty internauci nie kryją oburzenia rzekomą wypowiedzią Zełenskiego: "Był komikiem, prezydentem teraz szantażystą"; "Europa wyhodowała sobie i uzbroiła największego wroga".
Jednak część internautów podważa prawdziwość opisów przy wideo: "Gdzie tam pada zdanie o zgotowaniu piekła?"; "Nie ma tego w przytoczonym wideo"; " Nie manipuluj" - piszą.
I słusznie, bo ten przekaz to fake news i manipulacja.
O jakich pieniądzach mówił Zełenski
Wideo nie jest nowe. W zagranicznej sieci krążyło już w lutym i marcu 2025 roku, to fragment wywiadu udzielanego mediom. Wtedy również internauci twierdzili, że Zełenski zapowiada w nim, iż będzie się domagał od Europy pieniędzy, jeżeli Stany Zjednoczone wycofają się z pomocy Ukrainie. Wówczas - podobnie jak teraz - nagranie zdobywało ogromne zasięgi.
Jednak wystarczy obejrzeć całe nagranie, by się przekonać, że Zełenski nic takiego nie powiedział. Owszem, mówił o pieniądzach, lecz nie stawiał Europie żadnych warunków. Autorzy postów pomijają bowiem kluczowy punkt wypowiedzi ukraińskiego prezydenta. Zełenski, mówiąc o potencjalnej sytuacji, w której jego kraj miałby nie otrzymywać już pomocy od Amerykanów, powiedział: "Dajcie nam 250 miliardów, które są tutaj w Europie - zamrożone aktywa rosyjskie".
Właśnie o tych środkach wspominał - nie o pieniądzach bezpośrednio z budżetów krajów członkowskich, jak głosi rozpowszechniana teraz narracja. I nie stawiał żadnych warunków.
Zełenski wielokrotnie już apelował do przywódców krajów Unii Europejskiej, by wyrazili zgodę na przekazanie Ukrainie zamrożonych rosyjskich aktywów. Robił to chociażby podczas szczytów w Brukseli w marcu 2024 roku czy grudniu 2025 roku. Za każdym razem prezydent Ukrainy jasno zaznaczał, że mowa jest o środkach rosyjskich i że mają zostać one przeznaczone na odbudowę kraju, zakup broni dla Kijowa czy pomoc humanitarną.
Jednak ani wtedy, ani podczas wystąpienia, którego fragment krąży teraz w sieci, nie groził Unii Europejskiej. Na nagraniu nie padają żadne słowa o "zgotowaniu piekła" dla Europy. Nie dotarliśmy do żadnych wiarygodnych doniesień, jakoby takie słowa kiedykolwiek wypowiedział.