Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24
Trwa wielka kontrola kart szczepień. Jest już pozytywny efekt: niektórzy rodzice nadrabiają zaległości
Trwa wielka kontrola kart szczepień. Jest już pozytywny efekt: niektórzy rodzice nadrabiają zaległościKatarzyna Górniak/Fakty TVN
wideo 2/5
Trwa wielka kontrola kart szczepień. Jest już pozytywny efekt: niektórzy rodzice nadrabiają zaległościKatarzyna Górniak/Fakty TVN

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Szczepionki są skuteczne - a dokładniej przeciw skuteczne" - stwierdził 29 października 2025 roku jeden z internautów we wpisie na platformie X. Rzekomym dowodem mają być amerykańskie badania, o których autor posta napisał: "Cleveland Clinic opublikowało raport z badania 'Skuteczność szczepionki przeciw grypie w sezonie wirusowym 2024–2025'. W badanie analizowano dane ponad 53 000 pracowników Kliniki w Ohio. Wykazano, że szczepienie było związane z wyższym ryzykiem zakażenia grypą, a skuteczność szczepionki wynosiła -26,9 proc." (pisownia postów oryginalna). I załączył link do owych badań. Nie on jeden zaczął rozpowszechniać ten przekaz.

FAŁSZ
Post z fałszywą informacją, że badanie wykazało, iż zaszczepienie zwiększa ryzyko zachorowania na grypęx.com

Temat podchwyciła też m.in. Fundacja Ordo Medicus, która walczy z obowiązkowymi szczepieniami. "Dla przypomnienia przed sezonem grypowym" - skomentowano na jej profilu. W poście jest cytat: "'W niniejszym badaniu nie stwierdzono ochronnego wpływu szczepień przeciw grypie wśród osób w wieku produkcyjnym w sezonie wirusowym 2024–2025 i wykazano, że szczepienia przeciw grypie wiązały się z wyższym ryzykiem zachorowania na grypę w okresie wysokiej aktywności wirusa'" - który skomentowano: "Jednak coś w tym musi być, że większość lekarzy w Polsce nie chce szczepić się przeciwko grypie".

FAŁSZ
Badanie amerykańskiej kliniki jako "dowód" nie nieskuteczność szczepień rozpowszechniała także Fundacja Ordo Medicusx.com

Ponieważ w postach załączane są linki do wskazywanych badań, sprawdziliśmy je. Wcale nie stanowią dowodu na to, że zaszczepienie się przeciwko grypie powoduje wzrost zagrożenia zakażeniem.

Po pierwsze, to preprint i był czterokrotnie aktualizowany

Badania te są autorstwa czwórki naukowców z Cleveland Clinic, czyli akademickiego centrum medycznego w Ohio. Zebrano dane medyczne od 53 402 pracowników Cleveland Clinic Health System (CCHS) w Ohio. Badanie rozpoczęto 1 października 2024 roku. Analiza dotyczyła porównania odsetka pozytywnych testów PCR na grypę wśród osób zaszczepionych i nieszczepionych. Naukowcy stwierdzili, że zaszczepieni pracownicy służby zdrowia mieli o 27 proc. większą częstotliwość zachorowań na grypę niż ci niezaszczepieni.

Badania nie zostały jeszcze zrecenzowane, czyli nie zweryfikowano ich rzetelności i prawdziwościmedrxiv.org

Pierwszy raz artykuł opisujący wyniki badania opublikowano na stronie medExiv z preprintami, jeszcze w lutym 2025 roku. Do tej pory aktualizowany był już cztery razy (najnowsza aktualizacja jest z 11 października). Dlaczego to ważne? Bo artykuł jest preprintem, co zresztą zaznaczono w informacji na serwerze. Oznacza to, że nie przeszedł formalnej recenzji, a badania w nim zawarte "nie zostały jeszcze ocenione, a zatem nie powinny być wykorzystywane do kierowania praktyką kliniczną".

Po drugie, autor badania przyznaje: "nie stwierdziliśmy, że szczepionka zwiększa ryzyko zakażenia"

Ponadto sami autorzy badania zaprzeczają, jakoby ich wnioski miały stanowić dowód na to, że szczepienie zwiększa szanse zachorowania na grypę. Zareagowali tak, bo - jak się okazuje - podobne komentarze do tych polskich pojawiały się w zagranicznej sieci już co najmniej od kwietnia.

FAŁSZ
W zagranicznym internecie badanie to jako "dowód" na szkodliwość szczepionek opisywano już wiosną 2025 rokux.com

Wtedy badaniom przyjrzały się redakcje fact-checkingowe. Zespół Lead Stories skontaktował się z naukowcem, który jest autorem badania. Profesor Nabin K. Shrestha powiedział redakcji, że "chociaż wyniki wykazały zwiększone ryzyko zachorowania na grypę wśród osób zaszczepionych, zrozumieliśmy, że to stwierdzenie mogło wynikać z nieujawnionego czynnika". Wyjaśnił:

Z tego powodu, gdy formułowaliśmy wnioski z naszego badania, nie stwierdziliśmy, że szczepionka zwiększa ryzyko zakażenia.

Po trzecie, badanie przeprowadzono na nieprezentatywnej próbie

Naukowiec nie podał jednak, o jaki "nieujawiony czynnik" chodzi. Redakcja skontaktowała się także z rzeczniczką prasową Cleveland Clinic - ona stwierdziła, że wyciąganie z wyników tego badania wniosku, że szczepionka przeciw grypie zwiększa ryzyko zachorowania, jest błędne. "Wyniki nie sugerują, że szczepienie zwiększa ryzyko zachorowania na grypę. Badanie sugeruje jedynie, że skuteczność szczepionki w tym sezonie w zapobieganiu grypie mogła być ograniczona u stosunkowo zdrowych pracowników służby zdrowia" - wyjaśniła. "Spośród 43 000 osób, które otrzymały szczepionkę, tylko niewielka liczba (1079; 2 proc.) zachorowała na grypę w okresie badania" - dodała.

Natomiast w rozmowie z redakcją fact-checkingową Politifact rzeczniczka kliniki powiedziała: "Dane pochodziły ze stosunkowo zdrowej populacji około 50 000 pracowników służby zdrowia i nie reprezentowały populacji ogólnej".

Ekspert punktuje błędy metodologiczne

Opisywane tu badanie wykorzystywane do szerzenia dezinformacyjnej tezy o szkodliwym wpływie szczepionki na grypę Konkret24 skonsultował z prof. Piotrem Rzymskim, mikrobiologiem i specjalistą biologii medycznej z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. "W mojej ocenie jest to praca wybitnie słaba pod względem metodologicznym, a przede wszystkim wydaje się stronnicza" - pisze w przesłanej nam analizie. I wyjaśnia, na czym te wady metodologiczne i stronniczość polegają: "Po pierwsze, autorzy w ogóle nie wyjaśniają, w jaki sposób diagnozowano grypę u badanych. Czy wykorzystywano wynik obiektywnego testu, czy może opierano się jedynie na zgłoszeniu przez pracownika? To zadziwiające, że tak podstawowej informacji brakuje w opracowaniu pretendującym do miana naukowego".

"Po drugie, choć w badaniu porównano dwie grupy pracowników szpitala - tych, którzy przyjęli szczepionkę, oraz tych, którzy z niej zrezygnowali - autorzy nie podjęli żadnej próby zestawienia tych grup pod względem narażenia zawodowego na wirusy grypy, które jest przecież zróżnicowane wśród pracowników medycznych. Przykładowo: kto ma większe ryzyko zakażenia - pracownik oddziału zakaźnego, szpitalna psycholog czy pracownik administracji? Dane o stopniu narażenia powinny zostać wykorzystane do standaryzacji efektu szczepień, jednak autorzy nie podjęli tego wysiłku. W pracy brakuje też jakiegokolwiek porównania profilu osób zaszczepionych i niezaszczepionych, co powinno stanowić punkt wyjścia do dalszych analiz" - zauważa prof. Rzymski.

Ekspert dodaje: "Autorzy sami zauważyli, że osoby zaszczepione znacząco częściej były analizowane w kierunku zakażenia grypą (choć wciąż nie wiadomo w jaki dokładnie sposób) niż osoby niezaszczepione – co ponownie wskazuje, że zaszczepieni najprawdopodobniej pracowali w warunkach znacznie większego narażenia na wirusy grypy niż pracownicy, którzy zrezygnowali ze szczepienia".

"Przykład nieostrożności w raportowaniu wyników"

Profesor Rzymski zwraca także uwagę na to, że według przedstawionych danych odsetek zakażeń wśród osób zaszczepionych wyniósł ok. 2,5 proc., "mimo że grupa ta była najpewniej grupą pracującą w warunkach o wysokim ryzyku infekcji". "W takim przypadku uzyskane wyniki raczej świadczą o ochronnym efekcie szczepień, a nie czymś przeciwnym" - komentuje.

"To wszystko budzi poważne wątpliwości co do wartości tej pracy i stanowi doskonały przykład nieostrożności w raportowaniu wyników. Właśnie dlatego szanujący się badacze chcą, by ich prace dotyczące tak istotnych tematów jak zdrowie publiczne były najpierw poddane procesowi recenzji, zamiast publikować surowe manuskrypty na serwerach preprintowych. Chodzi tu o troskę o jakość, a nie o wzbudzanie medialnych kontrowersji" - podsumowuje ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24