Szczury wyrzucane z ciężarówek i "aktorzy" w szpitalu. Hantawirus infekuje sieć

Hantawirus: teorii więcej niż zakażeń
Ewakuacja pasażerów ze statku, na którym wykryto zakażenie hantawirusem. Relacja Artura Molędy
Źródło zdj. gł.: Shutterstock/AdobeStock
Zakażone hantawirusem szczury są już wpuszczane do miast, a po osiedlach chodzą patrole szukające zarażonych osób - tego typu doniesienia na temat hantawirusa już krążą w sieci. Witamy w infosferze, gdzie bardziej niż prawda liczą się emocje i kliki.

11 maja na Teneryfie ewakuowano ponad 120 pasażerów statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wykryto zakażenie hantawirusem. Jednostka wypłynęła z Argentyny w kwietniu. Z powodu zakażenia zmarły trzy osoby. W holenderskim szpitalu, gdzie trafił jeden z zakażonych członków załogi statku, doszło do błędów przy pracy z materiałem biologicznym, co doprowadziło do objęcia kwarantanną kilkunastu pracowników. 13 maja agencja Associated Press podała, że liczba zgłoszonych przypadków zakażeń wśród pasażerów statku wzrosła do 11, z czego 9 zostało potwierdzonych.

Natomiast Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) do 8 maja potwierdziła osiem przypadków zakażenia hantawirusem szczepu Andes (ANDV), który może się przenosić między ludźmi. Dyrektor generalny organizacji Tedros Ghebreyesus w liście do mieszkańców Teneryfy uspokajał: "To nie jest kolejny COVID-19. Obecne zagrożenie dla zdrowia publicznego związane z hantawirusem pozostaje niskie".

Mimo że nie ma więc na razie masowych zachorowań i tylko nieliczni trafiają na kwarantannę - inni masowo tworzą i powielają w sieci kolejne fake newsy czy spiskowe teorie o hantawirusie. Naliczyliśmy ich już więcej, niż jest potwierdzonych zakażeń.

Prezentujemy więc tezy, w które nie należy wierzyć. Te najczęściej obecnie rozpowszechniane.

Fałsz: hantawirus, czyli "pandemia 2.0"

Trzy przypadki śmiertelne wśród pasażerów statku wycieczkowego dały bazę do spekulacji, że mamy do czynienia z początkiem nowej pandemii. Szerzący tę teorię sugerują, że "pandemia 2.0" będzie przykrywką dla "nowej operacji psychologicznej na masach". Przestrzegamy: takie tezy mają na celu jedynie wywołanie paniki i poczucia zagrożenia czy niepewności. To znany chwyt w teoriach spiskowych.

FAŁSZ
Fałszywa teoria: hantawirus to początek nowej, według niektórych zaplanowanej pandemii
Fałszywa teoria: hantawirus to początek nowej, według niektórych zaplanowanej pandemii

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wyjaśniają, że porównanie hantawirusa z COVID-19 jest zbyt daleko idące. "Chcę to jasno powiedzieć: to nie jest SARS-CoV-2 i to nie jest początek pandemii" - stwierdziła 8 maja Maria van Kerkhove, dyrektor WHO ds. gotowości na wypadek epidemii i pandemii. 12 maja szef WHO Tedros Ghebreyesus poinformował, że "na chwilę obecną nie ma żadnych oznak, że jesteśmy świadkami początku poważniejszej epidemii". Przyznał, że sytuacja może się zmienić. "Biorąc pod uwagę długi okres inkubacji wirusa, możliwe, że w najbliższych tygodniach odnotujemy więcej przypadków" - tłumaczył szef WHO. Co wcale nie znaczy, że to przerodzi się w pandemię.

Fałsz: Pfizer przyznał, że hantawirus to skutek uboczny jego szczepionki na COVID-19

Internauci szerzący fałszywe tezy przekonują, że ​​hantawirus to skutek uboczny szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 wyprodukowanej przez firmę Pfizer. "Dowodem" ma być hiszpańskojęzyczny dokument producenta szczepionki, w którym "infekcję płuc wywołaną przez hantawirusa" rzekomo wymieniono jako jeden z wielu skutków ubocznych szczepionki na COVD-19.

FAŁSZ
Rozpowszechniany jest dezinformacyjny przekaz, że hantawirus to jeden ze  skutków ubocznych szczepionki firmy Pfizer
Rozpowszechniany jest dezinformacyjny przekaz, że hantawirus to jeden ze skutków ubocznych szczepionki firmy Pfizer
Źródło zdjęcia: x.com

Pismo, na które powołują się internauci, to autentyczny dokument firmy Pfizer. I faktycznie jest w nim wzmianka o hantawirusie. "Nie jest to jednak potwierdzenie, że szczepionka powoduje infekcję płuc wywołaną hantawirusem" - tłumaczy rzecznik firmy Pfizer w odpowiedzi na pytanie agencji Reuters. "W dokumencie wymieniono wszystkie zdarzenia medyczne, których doświadczyła osoba w okresie objętym badaniem: od grudnia 2020 roku, kiedy po raz pierwszy zatwierdzono szczepionkę Pfizer-BioNTech przeciwko COVID-19 do użytku w nagłych wypadkach, do 28 lutego 2021 roku niezależnie od tego, czy dotyczyło to szczepionki" - wyjaśnia.

Sprawdziła to też amerykańska redakcja Snopes. Tłumaczy podobnie: "infekcja płuc wywołana przez hantawirusa" znalazła się "na z góry określonej liście tzw. zdarzeń niepożądanych o szczególnym znaczeniu - niepożądanych zdarzeń medycznych występujących po szczepieniu, które niekoniecznie są spowodowane szczepieniem".

Fałsz: szczury zarażone hantawirusem są celowo wypuszczane do miast

Ogromne zainteresowanie wzbudza nagranie, które przyszło do polskiego internetu z tureckojęzycznej sieci. Na filmie oglądamy, jak szczury wyskakują przez niewielki otwór w tylnych drzwiach ciężarówki i rozbiegają się na jezdnię. Sytuację tę miał nagrać kierowca jadący tuż za ciężarówką. Autor wpisu na platformie X podaje, że w ten sposób gryzonie zakażone hantawirusem są celowo wypuszczane do miast. Autentyczności przekazowi ma nadawać fakt, że wirus ten jest rzeczywiście przenoszony głównie przez gryzonie.

FAŁSZ
Przekaz o celowym wypuszczaniu do miast szczurów zarażonych hantawirusem dotarł również do polskiej sieci
Przekaz o celowym wypuszczaniu do miast szczurów zarażonych hantawirusem dotarł również do polskiej sieci
Źródło zdjęcia: x.com

Wiele wskazuje na to, że nagranie zostało wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Ciężarówka nie ma wymaganej tylnej tablicy rejestracyjnej. Przypuszczenia te potwierdza analiza narzędziem Hive Detect - daje 85,3 proc. prawdopodobieństwa, że wideo wygenerowano przy użyciu AI. No i mało prawdopodobne, by szczury mogły w taki sposób wyskakiwać z szybko jadącego pojazdu.

Analiza narzędziem Hive Detect potwierdza, że nagranie powstało przy użyciu AI
Analiza narzędziem Hive Detect potwierdza, że nagranie powstało przy użyciu AI
Źródło zdjęcia: hivedetect.ai

Fałsz: hantawirusa można leczyć iwermektyną

Naprawdę: w ten przekaz zdaje się wierzyć wielu internautów. Przekonują, że hantawirusa można leczyć iwermektyną, czyli lekiem przeciwpasożytniczym stosowanym u ludzi i zwierząt. Głośno było o nim w czasie pandemii COVID-19 - wtedy też wiele osób błędnie przekonywało, że jest skuteczny w leczeniu koronawirusa. "Hantawirus jest wirusem RNA, a iwermektyna powinna działać przeciwko niemu" - stwierdza w serwisie X Mary Talley Bowden, amerykańska lekarka, która została zawieszona w prawach wykonywania zawodu za rozpowszechnianie dezinformacji o COVID-19. Niestety, jej post o iwermektynie wyświetlono już cztery miliony razy.

FAŁSZ
Cztery miliony wyświetleń ma wpis o rzekomej skuteczności iwermektyny w leczeniu hantawirusa
Cztery miliony wyświetleń ma wpis o rzekomej skuteczności iwermektyny w leczeniu hantawirusa
Źródło zdjęcia: x.com

Nie ma potwierdzenia na to, by iwermektyna leczyła hantawirusa. "Widzieliśmy też pewną dyskusję online wskazującą na to, że iwermektyna może być użyteczna w tym przypadku, ale nie widzieliśmy żadnych badań, które wykazałyby, że iwermektyna jest skutecznym leczeniem hantawirusa. I to jest to, co wiemy na ten moment" - poinformowała 8 maja Nyka Alexander z zespołu komunikacji WHO. Podczas briefingu o aktualnej sytuacji przyznała, że nie ma konkretnej skutecznej terapii czy lekarstwa na hantawirusa.

Podobnie stwierdzają eksperci od zdrowia publicznego, z którymi konsultowała się redakcja fact-checkingowa AFP Fact Check. Zwracają uwagę m.in. na to, że iwermektyna nie może być skuteczna w replikacji hantawirusa w organizmie - lek blokuje wirusom RNA drogę do jądra komórkowego, lecz hantawirus replikuje się w cytoplazmie, a nie w jądrze.

Fałsz: wcześniej hantawirus nie przenosił się z człowieka na człowieka

W sieci krąży teza, że hantawirus przeniósł się po raz pierwszy z człowieka na człowieka właśnie na statku wycieczkowym Hondius. "Hantawirus jest niewiarygodnie śmiertelny. Jednym z nielicznych powodów, dla których nie mamy z nim problemu, jest to, że nigdy nie widzieliśmy, by jakikolwiek wybuch zdołał wyewoluować transmisję z człowieka na człowieka wcześniej. Zawsze chodziło o kontakt gryzoń-człowiek" - przekonuje anglojęzyczny użytkownik serwisu X, a jego post generuje miliony wyświetleń.

FAŁSZ
Dwa miliony wyświetleń ma wpis przekonujący, że hantawirus dotychczas nie przechodził z człowieka na człowieka
Dwa miliony wyświetleń ma wpis przekonujący, że hantawirus dotychczas nie przechodził z człowieka na człowieka
Źródło zdjęcia: x.com

To jednak nieprawda. Pierwsze ognisko hantawirusa z transmisją między ludźmi odnotowano w Argentynie wiosną 1996 roku, czyli 30 lat temu. Do kolejnej transmisji człowiek-człowiek doszło także w Argentynie - w 2018 roku. W obu przypadkach chodziło o wariant Andes - to obecnie jedyny znany szczep hantawirusa, który może się przenosić z człowieka na człowieka.

Fałsz: pacjenci z hantawirusem to znowu "kryzysowi aktorzy"

Część fejkowych przekazów o hantawirusie to te same narracje, które wcześniej rozpowszechniano o COVID-19 - teraz wracają w nowym wydaniu. Według jednego z nich zakażeni hantawirusem to tak naprawdę "kryzysowi aktorzy". Jako "dowód" jeden z internautów pokazuje fragment programu telewizyjnego ze szpitala. Na nagraniu widać personel medyczny w białych kombinezonach ochronnych i maskach na twarzy. Stoją obok łóżek pacjentów. Najpierw kamera pokazuje pacjenta w hełmie respiracyjnym, sprawiającego wrażenie ciężko chorego. Chwilę później obraz przesuwa się na drugie łóżko, gdzie leży mężczyzna w czarnej koszulce. Ten drugi nie ma ani respiratora, ani podłączonego tlenu, ani maseczki. Film ma niemal 110 tys. wyświetleń. Komentujący sytuację z nagrania nazywają "teatrem", "sztuczką" czy "aktorskim błędem".

FAŁSZ
Przekaz o "kryzysowych aktorach" chorych na hantawirusa
Przekaz o "kryzysowych aktorach" chorych na hantawirusa
Źródło zdjęcia: x.com

Wideo to nie ma jednak związku z zachorowaniami na hantawirusa. To fragment materiału, który wyemitowano 16 listopada 2020 roku w programie "La vita in diretta" włoskiej telewizji Rai1. Była to relacja na żywo z oddziału intensywnej terapii dla pacjentów z COVID-19 w szpitalu Amedeo di Savoia w Turynie.

Fałsz: Straż Obywatelska szuka zakażonych

Przykładów "recyklingu" fejkowych przekazów, by dopasować je do hantawirusa, jest więcej. Na przykład doniesienia, jakoby "Straż Obywatelska" w Zielonej Górze ma "przeprowadzać pomiary temperatury w przestrzeni publicznej oraz odwiedzać lokale mieszkalne, aby wyłapać ewentualne przypadki zakażeń". Facebookowy wpis na profilu Zielonogórskiej Straży Obywatelskiej zebrał 5,6 tys. reakcji i niemal 2,2 tys. komentarzy.

FAŁSZ
Zielonogórska Straż Obywatelska ma rzekomo mierzyć temperaturę mieszkańcom miasta
Zielonogórska Straż Obywatelska ma rzekomo mierzyć temperaturę mieszkańcom miasta
Źródło zdjęcia: facebook.com

Straż Miejska w Zielonej Górze zaprzecza, by współpracowała z osobami stojącymi za facebookowym profilem oraz stanowczo "odcina się od informacji, działań i inicjatyw" tam prezentowanych. "Podkreślamy, że kontrole, czynności sprawdzające oraz interwencje mogą być podejmowane wyłącznie przez uprawnione do tego służby i organy, działające na podstawie obowiązujących przepisów prawa" - tłumaczy Straż Miejska.

Sam facebookowy profil ma być "eksperymentem społecznym" - tyle że ta informacja nie jest widoczna od razu.

Na początku roku w Konkret24 ostrzegaliśmy przez ogłoszeniami o naborze do podobnej samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Jej członkowie mieli dokumentować wykroczenia mieszkańców, w tym złe parkowanie. Zdjęcia z działań "służby sąsiedzkiej" tak naprawdę wygenerowała sztuczna inteligencja.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: