Ukraina

Ukraina

- Żadnego potwierdzenia dla faktu wywozu sprzętu z ukraińskich fabryk przez Rosjan nie mamy - powiedział w sobotę w Kijowie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Odniósł się tym samym do wcześniejszych informacji, jakoby ciężarówkami, które w piątek przybyły z deklarowaną pomocą humanitarną do Ługańska, a obecnie wracają do Rosji, wywożony był ukraiński sprzęt do produkcji broni oraz sprzęt wojskowy.

Agencja ratingowa Fitch obniżyła rating Ukrainy do CCC z B minus, sygnalizując wysokie ryzyko jej niewypłacalności. Wśród 104 państw, których kondycję finansową monitoruje agencja tylko Argentyna, która niewypłacalność ogłosiła w lipcu, wyceniana jest niżej.

Angela Merkel przebywająca z wizytą w Kijowie powiedziała, że pokój na Ukrainie będzie możliwy tylko, gdy zgodzą się na to obie strony konfliktu. Nie zostanie jednak osiągnięty, dopóki "granica rosyjsko-ukraińska nie będzie lepiej kontrolowana". Kanclerz Niemiec dodała, że nowe sankcje wobec Rosji mogą się pojawić, choć w tej chwili "nie są najważniejszym przedmiotem" rozmów w Unii Europejskiej. Petro Poroszenko ogłosił tymczasem, że Niemcy przeznaczą 500 mln euro na odbudowę wschodniej Ukrainy po zakończeniu konfliktu.

W ciągu ostatniej doby na wschodniej Ukrainie doszło do kilku poważnych starć pomiędzy ukraińską armią a prorosyjskimi separatystami. Około 10 km na wschód od Ługańska, w pobliżu miejscowości Stanica Ługańska, terroryści użyli ciężkich systemów rakietowych Huragan, których jeszcze tydzień temu prawdopodobnie nie mieli. Ukraińcom z kolei udało się zniszczyć dwa systemy rakietowe Grad używane przez wroga.

Dwóch cywilów zginęło w sobotę w wyniku ostrzału artyleryjskiego w centrum opanowanego przez prorosyjskich separatystów Doniecka - podał reporter agencji AFP. Na wschodzie Ukrainy nie ustają walki sił rządowych z rebeliantami.

Cały, liczący ponad 200 ciężarówek "biały konwój" opuścił terytorium Ukrainy i jest już w Rosji - poinformowali obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Jednostki artylerii obsługiwane przez rosyjskich żołnierzy przekroczyły ukraińską granicę i prowadzą ostrzał rakietowy - poinformowało w piątek NATO. To pierwsze oficjalne oświadczenie NATO potwierdzające przekraczanie przez wojska rosyjskiego granicy z Ukrainą. Do tej pory urzędnicy Sojuszu mówili wyłącznie o ostrzale rakietowym z terytorium Rosji.

Fiasko ostatniego spotkania ministrów spraw zagranicznych Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy było do przewidzenia. Kijów chce siłą zdusić rebelię, więc odrzuca rozejm. Moskwa nie zamierza rezygnować z militarnego wspierania separatystów. Dopóki to się nie zmieni, dyplomacja nie ma znaczenia. Nieobecność Polski w tych rokowaniach nie jest więc żadną stratą.

W Iłowajsku na wschodniej Ukrainie armia walczy "z terrorystami i oddziałami rosyjskiej armii" - napisał na swoim profilu w jednym z ukraińskich portali społecznościowych Semen Semenczenko, dowódca batalionu Donbas walczącego przeciwko prorosyjskim separatystom.