FAŁSZ

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24
Areszt dla podejrzanego m.in. o grożenie ministrowi rolnictwa
Areszt dla podejrzanego m.in. o grożenie ministrowi rolnictwaPodlaska policja
wideo 2/4
Areszt dla podejrzanego m.in. o grożenie ministrowi rolnictwaPodlaska policja

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

Parlament Europejski 21 stycznia poparł wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Oznacza to, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w PE zostanie opóźnione o co najmniej kilka miesięcy.

Na początku stycznia większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Przeciwko były tylko Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry, dlatego też 9 stycznia Rada Unii Europejskiej zatwierdziła umowę handlową z państwami Mercosuru, której sprzeciwiają się europejscy, w tym polscy, rolnicy. Tego dnia rolnicy protestowali w Warszawie. Doszło też do incydentu pod domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego, o którym głośno zrobiło się w sieci i mediach.

Pod posesją polityka rozlano gnojówkę, a mężczyzna podejrzany o popełnienie tego czynu trafił na dwa miesiące do aresztu tymczasowego. Wielu internautów pomyślało, że to właśnie samo rozlanie gnojowicy było przyczyną aresztowania. I ta interpretacja wywołała oburzenie wśród części polityków oraz internautów.

"Polski rolnik wylał gnojowicę pod domem ministra - to już jest w areszcie i ma postawione zarzuty"

"A jednak areszt za gnojówkę. Szokujące? Chyba w Polsce Tuska nic z tych rzeczy już nas nie zdziwi. Zażalenie pewne. Na efekty przyjdzie poczekać. Człowieka żal" - napisał 12 stycznia w serwisie X Jerzy Kwaśniewski, adwokat i prezes Instytutu Ordo Iuris. Trzy dni później Waldemar Buda, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w serwisie X stwierdził: "Dzisiaj nie ma czasu, żeby przedstawić akt oskarżenia mordercy z Wenezueli, który zamordował młodą dziewczynę w Toruniu a rolnik, który wylał gnojowicę pod domem ministra z PSL siedzi z zarzutami w areszcie. Komuna wróciła" (pisownia oryginalna).

Podobnie przekonywał działacz Konfederacji Maciej Jóźwiak. "7 miesięcy w Toruniu bestia z Wenezueli zamordowała Polkę - po 7 miesiącach nie ma jeszcze postawionych zarzutów. Ale gdy Polski rolnik wylał gnojowicę pod domem ministra - to już jest w areszcie i ma postawione zarzuty! Tak właśnie działa (anty) Polski rząd" - czytamy w poście w serwisie X.

FAŁSZ
Przekaz promowały osoby publiczneX.com

Kolejny polityk Konfederacji Paweł Usiądek tak opisywał zdarzenie w serwisie X: "Po proteście rolników w Warszawie doszło do głośnego incydentu pod domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. 35-letni rolnik z Lubelszczyzny wylał gnojowice pod jego domem. Prokuratura postawiła mu zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia, a jego rodzinie nędza". W ocenie Usiądka "najbardziej bulwersujący jest jednak fakt, że wobec mężczyzny zastosowano tymczasowy areszt, mimo braku realnych przesłanek do tak drastycznego środka".

"Chcą aresztować rolnika za to, że protestował pod domem ministra"

W podobnym tonie sprawę relacjonowały niektóre media. "Skandal? Chcą aresztować rolnika za to, że protestował pod domem ministra. Ordo Iuris obiecuje pomoc" - głosi tytuł tekstu na portalu wPolsce24 z 12 stycznia.

Kilka dni później, w jednym z komentatorskich materiałów Kanału Zero na YouTube, Robert Mazurek opowiadał, że minister Krajewski "padł ofiarą tych, no co tu gadać, awanturników, tych śmierdzieli, którzy mu wylali gnojownicę przed posesję (...)". "To oburzające. I nawet tam interweniowała policja i prokuratura stawia zarzuty, zatrzymuje tych ludzi, no bo to jest jednak skandal, prawda? I minister Krajewski się bardzo, ale to bardzo oburzył, że mu śmierdzi pod domem" - z przekąsem mówił Mazurek. Współprowadzący Krzysztof Stanowski dodał, że "takie osoby, które to robią, nie powinny chodzić na wolności". "One powinni siedzieć w więzieniu na zawsze" - ironizował Mazurek.

Stanowski wspomniał, że dziennikarka Radia Zet Beata Lubecka "przypomniała pewien fakt panu ministrowi". Mazurek tłumaczył - okazało się, że kilka lat temu pod domem posła Kazimierza Gwiazdowskiego z PiS też wylano gnojowicę. "Tam mu rzeczywiście strasznego syfu pod domem narobiono. Wiecie, kto to zrobił? Zrobił to niejaki Michał Zarzecki, a niejaki Michał Zarzecki jest teraz, uwaga, szefem gabinetu politycznego Stefana Krajewskiego" - przekonywał. "Czyli nie można wylewać gnojowicy pod warunkiem, że nie jest to dom pisiora, bo wtedy można" - ironizował Stanowski. "Tak, wtedy można, a nawet trzeba. I tego się nauczcie. Jakbyście mieli wolną gnojowicę, to pamiętajcie: pod dom posła PiS-u. Tylko pamiętajcie: PiS-u, a nie PSL-u" - mówił Mazurek.

Internauci: "Co za kraj!", "Tuskaszenko pewnie szczęśliwy"

W narrację o "areszcie za gnojówkę" weszli i niektórzy internauci. "Za wylanie gnojówki przed posesją Ministra Rolnictwa, 2 miesiące aresztu tymczasowego. To ile musiałby dostać Kołodziejczak za te wszystkie jego 'akcje' pod domami polityków PiS-u?" - 12 stycznia pytał jeden z użytkowników serwisu X.

"W. Karpiński ma postawione zarzuty: przyjęcia łapówki wys. 5 mln zł, prania brudnych pieniędzy oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Mimo to pozostaje na wolności dzięki immunitetowi europarlamentarzysty. Rolnik za wylanie gnojówki siedzi w areszcie. Co za kraj!"; "Areszt dla rolnika za wylanie gnojowicy. Jprdl. Tuskaszenko pewnie szczęśliwy" - pisali kolejni. "Marcin Z. spędzi dwa miesiące w areszcie za rozlanie gnojowicy przed domem ministra rolnictwa. Czyn ten spotkał się z powszechnym potępieniem agresji politycznej i zakłócania spokoju rodzinnego" - głosi jeden z facebookowych postów.

FAŁSZ
Doniesienia o "areszcie za wylanie gnojowicy" powielała część internautów

Określenia w rodzaju "areszt za gnojówkę" są nośne i budzą emocje. Tylko że wprowadzają w błąd.

Wylana gnojówka to nie wszystko. Były też groźby, znieważenie

O sytuacji sam minister Krajewski poinformował w studiu telewizyjnym wieczorem 9 stycznia. Jak opisywał, tego dnia przed jego domem została wylana gnojowica. "Próba zniszczenia ogrodzenia, jak widzimy, zostały tam liny, pasy, którymi próbował wyrwać ogrodzenie. Doszło też do gróźb karalnych" - powiedział polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego w programie "Debata Gozdyry" w Polsat News. Groźby padały w stosunku do jego samego i do innych ministrów polskiego rządu, uszczegółowił szef resortu rolnictwa. Według Krajewskiego mężczyzna, który wylał gnojówkę i kierował groźby, nie jest rolnikiem i pracuje w branży meblarskiej.

Dzień później podlaska policja w komunikacie opublikowanym w X poinformowała o zatrzymaniu w Zambrowie 35-letniego mieszkańca woj. lubelskiego, "który przed jedną z posesji rozlał gnojowicę oraz kierował groźby karalne". 12 stycznia policja przekazała, że "35-latek, który rozlał nieczystości przed jedną z posesji i kierował groźby karalne z powodu przynależności politycznej, a także publicznie znieważył konstytucyjne organy RP" decyzją sądu trafił na dwa miesiące do aresztu.

Zatrzymany mężczyzna przyznał się do wylania około 500 litrów nieczystości przed posesją (na zamieszczonym w sieci nagraniu mówił o 1000 litrach - red.). Jednak to nie wszystko - "kierował też groźby wobec funkcjonariuszy publicznych oraz wobec osoby znajdującej się na posesji i osób jej najbliższych", czytamy w policyjnym komunikacie z 12 stycznia. Funkcjonariuszom tłumaczył, że to "forma jego protestu".

Z doniesień służb wiemy też, że "policjanci ustalają również czy nieczystości, które zostały wylane przed posesją, mogły spowodować zagrożenie dla życia lub zatrucie środowiska" i dopiero "po otrzymaniu wyników badań laboratoryjnych zostanie określona odpowiedzialność mężczyzny w tym zakresie".

Śledztwo przeciw Marcinowi Z. wszczęła Prokuratura Rejonowa w Zambrowie (Podlaskie). Z. jest podejrzany o to, że "w dniu 09 stycznia 2026 roku stosował groźbę bezprawną w stosunku do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z powodu jego przynależności politycznej". Dalej szczegółowo opisano w komunikacie wydarzenia z 9 stycznia - podejrzany przyjechał busem pod posesję należącą do Stefana Krajewskiego i "po założeniu liny transportowej na ogrodzenie jego posesji, zrzucił ze swojego pojazdu zbiornik typu mauser przed bramą w/w posesji, w wyniku czego doszło do wylania ok. 500 litrów substancji ciekłej koloru brązowo - zielonego". Następnie podejrzany "odjechał sprzed posesji, a następnie powrócił, wszedł na jej teren i w rozmowie z żoną ministra kierował do niej słowa nawiązujące do działalności politycznej jej męża oraz groźby karalne popełnienia przestępstwa na szkodę jej lub osoby jej najbliższej, które z uwagi na okoliczności zdarzenia, wzbudziły w niej uzasadnioną obawę ich spełnienia".

Prokuratura pisze, że podejrzany zamieszczał nagrania i zdjęcia dokumentujące te wydarzenia na Facebooku, "w których jednocześnie kierował groźby karalne z powodu ich przynależności politycznej wobec Premiera RP, ponownie Ministra Rolnictwa, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Spraw Zagranicznych oraz Prezydenta Warszawy z zamiarem, by groźby te do w/w dotarły, znieważając tym samym publicznie konstytucyjne organy RP" (pisownia oryginalna).

Dalej w komunikacie są wymienione artykuły Kodeksu karnego, o których złamanie podejrzewa Marcina Z. prokuratura (119 ust. 1, 226 ust. 3, 190 ust. 1). Artykuł 119 ust. 1 Kk dotyczy stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby lub grupy osób z powodu ich przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej lub wyznaniowej. Przepis ma na celu ochronę przed przestępstwami motywowanymi nienawiścią. Artykuł 226 ust. 3 Kk odnosi się do znieważenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, np. rządu czy Sejmu, w sposób publiczny. Za to artykuł 190 ust 1 Kk dotyczy gróźb karalnych, czyli takich, które polegają na grożeniu popełnieniem przestępstwa na szkodę innej osoby, a groźba ta wzbudza w niej uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Jak wspominaliśmy, policja bada, czy wylane nieczystości mogły "spowodować zagrożenie dla życia lub zatrucie środowiska". Od ustaleń zależeć będzie dalszy bieg sprawy i ewentualna kwalifikacja prawna czynu.

"W toku składanych wyjaśnień [podejrzany] wyrażał niezadowolenie z prowadzonej przez rząd polityki dotyczącej umowy z krajami Mercosur, a także z powodu braku zgody na wjazd do Warszawy strajkujących rolników" - dodała prokuratura.

Obecnie mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Tuż po komunikatach policji i prokuratury o sprawie oraz stawianych zatrzymanemu zarzutach szeroko informowały polskie media, m.in. TVN24, RMF FM, Onet czy Polska Agencja Prasowa. Tak więc już 12 stycznia było wiadomo, że mężczyzna nie trafił do aresztu tylko z powodu wylania gnojowicy pod domem ministra.

Decyzja o areszcie. Uzasadnione obawy, że podejrzany może spełnić swoje groźby

"Prokuratura wnioskowała o trzy miesiące aresztu, zambrowski sąd rejonowy zdecydował zastosować ten środek zapobiegawczy na dwa miesiące" - poinformowała prokurator Dorota Leszczyńska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Skąd decyzja o aż dwumiesięcznym areszcie? Rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży Jan Leszczewski wyjaśnia, że sąd uzasadnił to tym, iż istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany może spełnić swoje groźby, czyli popełnić przestępstwo przeciwko zdrowiu lub życiu, zwłaszcza że takim zachowaniem grozi.

"Podejrzany szczycił się swoimi występkami, publikując [nagrania] w mediach społecznościowych. Zachowanie podejrzanego przed i po popełnieniu przestępstwa uzasadnia obawy, że może popełnić kolejne przestępstwo" - mówił sędzia Leszczewski, odnosząc się do uzasadnienia zambrowskiego sądu. Dodał, że w śledztwie konieczne są do wykonania inne czynności związane z ustaleniem okoliczności zdarzenia i z osobą podejrzanego. Postanowienie sądu nie jest prawomocne, przysługuje na nie zażalenie do sądu drugiej instancji.

Wspomniany Instytut Ordo Iuris informuje, że reprezentuje 35-latka i przygotowuje zażalenie na postanowienie o areszcie tymczasowym. Według organizacji "wypowiadane przez rolnika groźby nie rodzą obaw ich realizacji, a nawet gdyby sąd uznał potrzebę wprowadzenia środków zapobiegawczych, to wystarczający byłby zakaz zbliżania się do ministra rolnictwa".

Rzeczniczka ministerstwa rolnictwa: "trywializowanie tej sytuacji (...) jest nie tylko nieuczciwe, ale i niebezpieczne"

18 stycznia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało na X komunikat swej rzeczniczki Iwony Pacholskiej. Odniosła się w nim do tez, które padły w materiale Kanału Zero. "Pewien mężczyzna, który nie jest nawet rolnikiem, przyjeżdża pod dom Ministra Rolnictwa Stefana Krajewskiego. Grozi jego Żonie, straszy dzieci, wylewa gnojowicę, niszczy bramę posesji, a następnie nagrywa film, w którym mówi, że 'pewne osoby powinny wisieć'. I ten człowiek jest dziś przedstawiany jako 'bohater'. Pomagają w tym niektórzy politycy oraz media różnego kalibru - od społecznościowych po portale, które same określają się jako poważne" - czytamy we wpisie (pisownia oryginalna). Rzeczywiście podejrzany mężczyzna informował w sieci, że jest z zawodu cieślą.

Jak oceniła rzeczniczka MRiRW, "trywializowanie tej sytuacji hasłami w rodzaju: 'Ministrowi rolnictwa gnojówka śmierdzi', bo to się dobrze klika, jest nie tylko nieuczciwe, ale i niebezpieczne".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Facebook

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24