Miliony ludzi w ponad trzech tysiącach amerykańskich miast wyszły 28 marca 2026 roku na ulice. Marsze odbyły się w ramach ogólnokrajowych protestów pod hasłem "No Kings" skierowanych przeciwko polityce prezydenta USA Donalda Trumpa. Główna demonstracja odbyła się w Minneapolis, miejscu kontrowersyjnej operacji służb imigracyjnych (ICE), gdzie z rąk funkcjonariuszy zginęło dwoje demonstrantów. Lecz protesty nie były skupione wokół tej jednej sprawy - transparenty wyrażały sprzeciw wobec wojny z Iranem, działań ICE, korupcji czy przyjaznego nastawienia Trumpa do Władimira Putina.
W tym kontekście w mediach społecznościowych pojawiło się rzekome nagranie fragmentu programu "The Ingraham Angle" prawicowej amerykańskiej stacji Fox News. Oglądamy na nim, jak Donald Trump oprowadza po Gabinecie Owalnym w Białym Domu prezenterkę Laurę Ingraham. W pewnym momencie prezydent odsuwa zasłony na ścianie, odkrywając ukryty na nim obraz. To portret samego Trumpa, na którym ubrany jest w królewskie szaty, a na głowie ma koronę. Nawiązanie do hasła protestów "No Kings" jest oczywiste.
Tak też twierdzą polscy internauci, którzy rozpowszechniają to nagranie w sieci. "Oto odpowiedź Donalda Trumpa na serię protestów No Kings" - napisał jeden z nich w poście na platformie X z 29 marca (pisownia postów oryginalna). Inny, udostępniając dzień wcześniej ten sam film, skomentował: "Imperator odsłania swój portret w koronie królewskiej".
Tylko na jednym z kont film ma ponad 100 tys. wyświetleń. Wielu komentujących pyta Groka (sztuczna inteligencja X), czy to prawda, bo, jak stwierdził jeden z nich: "kiedyś byłbym pewien że to fejk a dziś wszystko jest możliwe". Sporo użytkowników wierzyło, komentując: "Jeszcze za zasłonką, na szczególne okazje, jak w Częstochowie"; "Ten facet to niebezpieczny szaleniec"; "On już odjechał razem z peronem!". Inni zastanawiali się: "Jeżeli to nie jest AI, to on już jest poważnie chory..."; "wiadomo ze to fejk ale w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie ze takie coś zrobi".
No właśnie: kontekst zdarzeń i niekonwencjonalne zachowanie amerykańskiego prezydenta spowodowały, że film, który dawniej raczej by nie wywołał takiej dyskusji, teraz jest poddawany przemyśleniom i wcale nie od razu odrzucany jako fake news.
Co od razu rzuca się w oczy
Nagranie zdobywa też popularność w anglojęzycznej sieci, gdzie ma miliony wyświetleń. Polscy internauci udostępniają zresztą post z anglojęzycznego profilu, gdzie to wideo zamieszczono. Wystarczy jednak uważnie się przyjrzeć filmowi, by szybko się zorientować, że to fałszywka. Choć obrandowanie jest z Fox News, to na belce u dołu ekranu widnieje dziwna nazwa: @gizmomemes. Konto, na którym opublikowano wideo, nazywa się bowiem Gizmo Memes, a pod filmem jest tam adnotacja: "Utworzone za pomocą AI". W opisie profilu jest informacja, że konto jest "twórcą memów".
Mimo to wielu internautów uwierzyło, że Trump mógł taki portret faktycznie w Gabinecie Owalnym wywiesić: "To jak on trolluje tych wszystkich rozhisteryzowanych lewaków, to jest coś pięknego"; "Narcyzm"; "takie czasy, że człowiek ma wątpliwości czy to prawda czy fake".
A co naprawdę Trump pokazał prezenterce?
Co wisi za zasłonami
Oprowadzanie Laury Ingraham po Gabinecie Owalnym odbyło się 18 marca 2025 roku, po udzielonym przez Trumpa wywiadzie. Zaprosił ekipę telewizyjną do zwiedzania Białego Domu. Na początku oprowadzania po gabinecie pokazywał dziennikarce obrazy - głównie portrety jego poprzedników, m.in. Jerzego Waszyngtona i Ronalda Reagana. Następnie wskazał palcem na wiszące na jednej ścianie zasłony. Za nimi wcale nie wisiał jego portret, tylko Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 4 lipca 1776 roku. Prezydent i prezenterka ruszyli w jej stronę, a on tłumaczył, że zasłony mają chronić dokument przed światłem. Następnie Trump odsunął zasłony, a operator zbliżył kamerę do złotej ramy, za którą znajduje się historyczny akt prawny.
W fake newsie zmieniono także cały napis na belce u dołu ekranu. W rzeczywistości brzmiał: "Ekskluzywna wycieczka po Gabinecie Owalnym programu Angle". W fałszywce widnieje: "Trump pokazuje Laurze portret króla".
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Konkret 24