1243. Tyle przypadków boreliozy zanotowano w Polsce w pierwszej połowie maja 2026 roku. A od początku roku na boreliozę zachorowało już 5,7 tysiąca osób (dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - PIB). W kwietniu naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego alarmowali, że w Polsce pojawił się egzotyczny gatunek kleszcza z rodzaju Hyalomma, który naturalnie występuje w Afryce i Azji. Od naszych rodzimych pasożytów różni się tym, że nie czeka na żywiciela, tylko aktywnie go poszukuje. Choć nie ma dowodów, że ten rodzaj kleszcza przenosi boreliozę.
O agresji kleszczy w tym roku można już czytać w mediach społecznościowych - najczęściej fake newsy. Na przykład 21 maja władze gminy Powidz prostowały alarm o "pladze kleszczy" na powidzkiej promenadzie. "Nie odnotowano żadnych niepokojących informacji dot. występowania kleszczy, a samo zjawisko nie przybrało na sile w odniesieniu do lat ubiegłych o tej porze roku" - uspokaja gmina na stronie, zapraszając mieszkańców na spacer promenadą.
Jednak zagrożenie ma wzrastać - informują internauci na platformie X i na Facebooku. Mnożą się doniesienia o "genetycznie modyfikowanych kleszczach". Zaczęło się podobno w Stanach Zjednoczonych, gdzie wojskowe lub inne, nieoznakowane śmigłowce miały zrzucać na pola pudełka z modyfikowanymi kleszczami. Są "dowody": zdjęcia i nagrania, na których ma być widać owe pudełka i spadające z nieba szkodniki.
"Z samolotów i helikopterów na farmy zrzucane są w pudełkach genetycznie zmodyfikowane kleszcze..."; "Właściciel ziemi oskarża nieznanego operatora helikoptera o zrzucanie pudeł z kleszczami na swoją farmę..."; "'Jest ich miliony!' Mężczyzna znajduje pudełko pełne kleszczy, które najwyraźniej spadło z nieba podczas polowania w lesie. Inni rolnicy i myśliwi zgłaszali znalezienie tych samych pudełek!" - donoszą polscy internauci o tym, co się ma dziać w USA (pisownia postów oryginalna).
Podobne przypadki miano już odnotować także w naszym kraju.