"11 gramów mięsa dla seniorów"? Skąd te rekomendacje
Dania rzekomo ma wprowadzić ograniczenie mięsa dla seniorów. Powód? "Zniszczenie klimatu". "To nie żart!" - 18 maja alarmuje w serwisie X Paweł Usiądek, polityk Konfederacji. I podaje szczegóły: "W domach opieki prowadzonych przez władze Kopenhagi mieszkańcy mogą zjadać 80 gramów wołowiny tygodniowo. To 11,4 grama dziennie".
Usiądek przytacza słowa Birgitte Kehler Holst, kopenhaskiej polityczki lewicowej partii Alternativet. 30 kwietnia na posiedzeniu kopenhaskiej rady miasta miała rzekomo bronić ograniczeń spożycia mięsa przez seniorów. "To właśnie pokolenie, które najbardziej narozrabiało. Każdy, w tym osoby starsze, musi przyczynić się do realizacji naszych celów klimatycznych" - rzekomo powiedziała Holst.
"Głodzenie seniorów z mięsa nie uratuje klimatu - za to daje lewicowym politykom poczucie moralnej wyższości" - ocenia polityk. Ostrzega, że Polska "idzie tą samą drogą". W jaki sposób? Wskazuje m.in. na nowy przedmiot edukację zdrowotną, którego nauczanie w szkołach ma ruszyć we wrześniu 2026 roku. Chodzi według niego o to, że dzieci młodzież będą uczyć się tam m.in. o "kuchni planetarnej", czyli diecie opartej głównie na produktach roślinnych, z ograniczeniem - choć nie całkowitym wykluczeniem - mięsa i nabiału.
Do wpisu Usiądek dołączył ilustrację z dłonią, na której leżała niewielka kulka mielonego mięsa. Poniżej podpis na czerwonym tle głosi: "Limit 11,4 g mięsa dziennie dla seniorów za 'zniszczenie klimatu'". Wpis w serwisie X wyświetlono ponad 67 tys. razy.
Niemal identyczny post o "limicie" spożycia mięsa na Facebooku opublikował warszawski lider Konfederacji, Robert Waś. Powoływał się na wpis partyjnego kolegi. Przekaz opublikowano również na profilu Centrum Usług Prawnych powiązanym z dawną stroną Lega Artis (znaną z rozpowszechniania fake newsów i prorosyjskiej propagandy).
Część internautów wyraźnie oburzyła sprawa "limitów" na mięso. "Ci, którzy tworzą te ustawy, powinni siedzieć w więzieniu na dożywocie i być karmieni trawą" - nawoływał jeden z nich. Inni przekonywali, że podobnych ograniczeń nie wprowadza się nawet w ośrodkach dla uchodźców. Pojawiały się też głosy, że to zwiastun powrotu "kartek na mięso" i rzekomy "pretekst do zarządzania liczbą ludzi".
Część internautów nie uwierzyła jednak w te przekazy. Obu politykom Konfederacji zarzucano manipulację, przypominając, że poseł Paweł Usiądek już wcześniej manipulował w sieci. Jeden z komentujących pisał, że spodziewa się po nim "półprawd, przeinaczeń i kłamstewek", inny wprost ocenił: "tutaj mamy fake news".
Wyjaśniamy więc, jak wygląda sprawa rzekomych "limitów" na mięso dla seniorów i co faktycznie przewidują duńskie przepisy.
Jak Kopenhaga chce dbać o klimat i... smacznie karmić
Na początek uspokajamy: w Kopenhadze nie obowiązują przepisy narzucające limity na mięso dla seniorów.
Tak więc skąd wziął się ten przekaz? Na początku maja krążył wśród anglojęzycznych użytkowników X. Jeden ze wpisów wyświetlono trzy miliony razy. Chodzi o "strategię żywieniową", którą Kopenhaga ma już od 2019 roku, czyli niemal siedmiu lat. Dokument powstał za poprzedniej kadencji rady miasta i dostępny jest w języku duńskim i angielskim. Ma pomóc wyznaczyć cele i wskazywać kierunki tego, w jaki sposób Kopenhaga może stać się nie tylko zdrowszym, ale i bardziej "odpowiedzialnym klimatycznie" miastem.
Miasto każdego dnia zapewnia tysiące posiłków w żłobkach, szkołach, stołówkach pracowniczych, ośrodkach socjalnych i domach opieki. Zgodnie z przyjętą strategią żywieniową mają one być zdrowe, smaczne oraz bardziej przyjazne dla klimatu. Jak w praktyce ma wyglądać realizacja tego ostatniego celu? Rada wskazuje m.in. na ograniczenie spożycia mięsa na rzecz innych źródeł białka - przede wszystkim roślinnych - ale też zastępowanie wołowiny drobiem i rybami, ponieważ ich produkcja generuje mniej gazów cieplarnianych. Strategia zachęca też do używania warzyw sezonowych zamiast tych z całorocznych upraw szklarniowych.
Władze Kopenhagi stawiają też na edukację żywieniową i wzmacnianie lokalnych społeczności m.in. przez wspólne posiłki. Kopenhaga chce być postrzegana jako "kulinarne miasto", w którym można dobrze i zdrowo jeść, a żywności nie brakuje dzięki lokalnej produkcji.
"Strategia ta ma charakter wyłącznie wytycznych i nie nakłada wiążących ograniczeń na indywidualne diety, w tym na diety mieszkańców domów opieki dla osób starszych" - zapewnia rzecznik miejskiego wydziału finansów w Kopenhadze w komentarzu dla amerykańskiej redakcji fact-checkingowej Snopes.
Wytyczne dla domów opieki. Mięso nawet pięć razy w tygodniu
Po 2019 roku różne instytucje administracyjne Kopenhagi opublikowały bardziej szczegółowe przewodniki żywieniowe dla programów prowadzonych przez lokalne samorządy. Jedna z nich, Kopenhaska Administracja Zdrowia i Opieki, w 2021 roku stworzyła taki dokument dla miejskich domów opieki. I to jego zapisy stały się podstawą dla manipulacyjnego przekazu o limitach na mięso dla seniorów w Kopenhadze.
W dokumencie rzeczywiście pojawia się wskazówka dotycząca ograniczenia wołowiny do około 80 gramów tygodniowo, co stało się podstawą alarmujących doniesień Pawła Usiądka. Podkreślmy - nie są to twarde ograniczenia, lecz zalecenia dietetyczne zawarte w strategii żywieniowej.
Na stronie 46. strategii czytamy: "Codziennie podawaj mięso w umiarkowanych ilościach, a wołowinę, cielęcinę i jagnięcinę w ograniczonych ilościach". Następnie podano orientacyjne ilości: "Spożywaj łącznie do 500 gramów gotowanego mięsa tygodniowo. Wołowina, cielęcina i jagnięcina powinny stanowić nie więcej niż 80 gramów".
Zalecenia obejmują także częstotliwość podawania posiłków mięsnych - mięso ma pojawiać się do pięciu razy w tygodniu w ciepłych posiłkach, w porcjach ok. 75 gramów. W tym wołowina, cielęcina lub jagnięcina mogą być serwowane najwyżej raz w tygodniu. W posiłkach na zimno zaleca się podawanie mięsa w formie wędlin, w ilości około 15 g na porcję.
Jednocześnie dokument instruuje, aby przy planowaniu posiłków mięsnych wybierać przede wszystkim drób, wieprzowinę oraz podroby i jednocześnie ograniczyć wołowinę, cielęcinę i jagnięcinę (strona 43). Jego autorzy zwrócili też uwagę na to, że wraz z wiekiem spada masa mięśniowa i aktywność fizyczna, dlatego seniorzy powinni spożywać więcej białka, aby jak najdłużej utrzymać siłę i sprawność (strona 17). Zaleca się, by w diecie pensjonariuszy znalazły się bogate w białko rośliny strączkowe (ok. 300 gramów tygodniowo), orzechy i nasiona (ok. 225 gramów), ryby z hodowli ekologicznych (ok. 300 gramów), jajka (ok. 240 gramów) i produkty mleczne (ok. 550 gramów).
Tak więc strategia zaleca ograniczenie mięsa o wysokim śladzie węglowym - wołowiny i jagnięciny - by chronić klimat, lecz priorytetem nadal pozostaje zdrowie seniorów.
Redakcja Snopes, która zweryfikowała doniesienia o rzekomych limitach wołowiny dla seniorów, oceniła je jako fałszywe, wskazując, że wcześniejsze zalecenia dla domów opieki rzeczywiście sugerowały ograniczenie spożycia wołowiny do 80 gramów tygodniowo, jednak mają one charakter wyłącznie rekomendacji i nie stanowią nowych ani wiążących regulacji.