"Papier do pieczenia może być toksyczny"? Ile w tym prawdy

Źródło:
Konkret24
Jedzenie szkodliwe jak papierosy
Jedzenie szkodliwe jak papierosy
TVN24
Jedzenie szkodliwe jak papierosyTVN24

"Zatrważające", "jedzenie cię zatruwa" - zaniepokojeni internauci komentują doniesienia o rzekomej szkodliwości papieru do pieczenia. Ekspertka uspokaja i wyjaśnia, czy i kiedy takie zagrożenie występuje.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Wiedzieliście, że papier do pieczenia może być toksyczny?" - zapytał w poście na platformie X internauta, który opublikował niemal trzyminutowe nagranie. Widzimy w nim ubraną w fartuszek kobietę, która trzyma w dłoni rolkę papieru do pieczenia i mówi: "Jeśli masz to u siebie, to koniecznie zobacz ten filmik". Opowiada, że jakiś czas temu zauważyła, iż u jej córki pojawiła się egzema, a ona zaczęła "szukać, co może być przyczyną". "Trafiłam na ciekawe informacje odnośnie papieru do pieczenia. Papier do pieczenia nasączany jest trzema różnymi składnikami. Pierwszy to jest quilon, drugi to jest silikon PDMS, a trzeci jest to PFAS" - mówi kobieta.

Ponad 160 tys. razy obejrzano opublikowany w X film o szkodliwości papieru do pieczeniax.com

Dalej opowiada, jakie skutki zdrowotne związane z tymi substancjami może wywołać stosowanie papieru do pieczenia. "Quilon to jest taka substancja, która po podgrzaniu do temperatury wyższej niż 200 stopni wydziela do jedzenia chrom sześciowartościowy" - mówi, twierdząc, że może prowadzić to "do podziału komórek, a co za tym idzie również do zmian rakowych". "Drugą substancją, jaką nasączany jest papier do pieczenia, jest to silikon PDMS, a w dużych temperaturach silikon uwalnia silikoksany. Kiedy silikoksany dostaną się do naszego układu trawiennego, powodują zaburzenia hormonalne. Dlatego, jeśli planujesz powiększenie rodziny, nie używaj papieru do pieczenia" - przestrzega. Potem mówi o grupie związków chemicznych PFAS: "Ostatnia rzecz, którą nasączany jest papier do pieczenia, jest to PFAS. Jest to substancja, która powoduje, że jest wszystko ładnie, gładko i ślisko. Co ciekawe, powoduje raka jąder i nerek. PFAS jest zakazany w przemyśle spożywczym i wpływa również negatywnie na płód".

Internauci: "realne zagrożenie dla zdrowia" vs "większej bzdury nie przeczytam"

"Podgrzany [papier do pieczenia] uwalnia do jedzenia rakotwórczy chrom, zaburzające hormony siloksany i toksyczne PFAS, co stanowi realne zagrożenie dla zdrowia!" - napisał autor cytowanego wyżej posta. Wygenerował on ponad 160 tys. wyświetleń. "Moja żona kupiła specjalny papier do pieczenia bez tego syfu. Sprawdza się bardzo dobrze"; "Dzisiejsze czasy to chodzenie po polu minowym. Co chwila wychodzą takie rzeczy. Jedyne co chroni nas to prostota - im mniej będziemy kupować rzeczy wytworzonych przez przemysł, tym większa szansa na zdrowie" - komentowali internauci (pisownia postów oryginalna).

Część podeszła jednak z dystansem do tych informacji. "Dlaczego przyszło mi żyć w czasach gdy dowolny nounejm może nagrać 19sekundowy filmik do Internetów twierdząc np. że raka wywołuje nagrzewnica w aucie i będzie cytowany w tysiącach rozmów? Nie mówię że to nieprawda, ale, k****, wypadałoby się na coś powołać, jakieś badania może?"; "Papier do pieczenia jest szkodliwy, jeśli jest używany nieprawidłowo, czyli tak samo jak tysiące innych produktów, a nawet leków"; "Większej bzdury nie przeczytam xD skąd te PFAS mają się znaleźć w papierze do pieczenia? Skąd chrom, skoro nie jest używany na żadnym etapie produkcji?" - pisali.

Oryginał nagrania opublikowany został na Instagramie 14 listopada. Tam wyświetlono go ponad 60 tys. razy, a internauci w komentarzach pisali: "I to jest cenna wiedza!"; "To jest zatrważające. Dlaczego na papierze nie ma informacji do jakiej temperatury można go używać. Dziękuję za tą cenną wiedzę!"; "To jest zatrważające. Jak zaczynasz analizowac to odkrywasz że na każdym kroku przedmioty codziennego użytku, a szczególnie jedzenie, cię zatruwa!".

Film o papierze do pieczenia rozchodził się na różnych platformach x.com, Facebook, TikTok

Nagranie rozpowszechniano nie tylko na X i Instagramie, ale również na TikToku czy Facebooku. "Papier do pieczenia...chyba każda kobieta na nim piecze...nawet on zatruty. Ręce opadają a włosy się jeżą" - pisali oburzeni internauci.

Ile jest prawdy w tym, co opowiada bohaterka nagrania?

Stosować zgodnie z zaleceniami

Prawdą jest, że papier pergaminowy może wydzielać niechciane substancje do żywności - ale dzieje się to tylko w sytuacji, gdy jest używany niezgodnie z przeznaczeniem. Kluczowe jest to, że każdy papier do pieczenia ma określoną wytrzymałość termiczną, czyli maksymalną temperaturę, w jakiej można go stosować. Ta maksymalna temperatura jest podawana na opakowaniu papieru.

Informacja o wytrzymałości danego papieru do pieczenia na temperaturę jest podawana na opakowaniuKonkret24

Na to, że w przypadku prawidłowego użytkowania, zgodnego z zaleceniami producenta nie ma powodów do zmartwień, zwracali uwagę także komentujący internauci: "Jak ktoś nie potrafi przeczytać instrukcji. Na każdym papierze jest napisane, w ilu stopniach można go używać. Ale kto by tam czytał... ważne że trujący"; "A wystarczyło przeczytać ostrzeżenie na opakowaniu".

Jakie papiery do pieczenia stosuje się w UE

Doniesienia o szkodliwości papierów z powłokami, o których opowiada kobieta z nagrania, skonsultowaliśmy z dr Marzeną Pawlicką-Cegiełko, główną specjalistką w Zakładzie Bezpieczeństwa Żywności w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH-PIB. Ekspertka w rozmowie z Konkret24 wyjaśnia, do czego takie powłoki w ogóle służą. - Przede wszystkim papier pergaminowy, czyli papier do pieczenia, to jest papier na bazie celulozy, który został przetworzony tak, aby miał dodatkowe właściwości: nieprzywieralność, odporność na wilgoć, tłuszcz i ciepło. Do tego trzeba zastosować odpowiednie powłoki - mówi.

- Papiery do pieczenia używane w Europie najczęściej są pokryte silikonem. Ale w sieci pojawia się też coraz więcej informacji, że są dostępne papiery powlekane quilonem i że to jest bardzo niebezpieczna powłoka wydzielająca metale ciężkie - przyznaje. Przypomnijmy, że wątek quilonu pojawił się w nagraniu. Autorka filmu mówiła, że przez podwyższoną temperaturę, quilon zaczyna wydzielać do żywności chrom, co może doprowadzić do zmian rakowych. Ekspertka jednak uspokaja: - W Europie papiery pokryte quilonem nie są stosowane. Ich nie ma na naszym rynku. Te wszystkie ostrzegające filmiki z Instagrama najczęściej pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, gdzie takie wyroby są. To jest istotne: w Europie mamy zupełnie inne przepisy, jeśli chodzi o materiały do kontaktu z żywnością. Te nagrania mogą wprowadzać w błąd.

Doktor Marzena Pawlicka-Cegiełko przestrzega jednak, że "migracja różnych substancji z papieru do pieczenia do żywności może mieć miejsce" także w przypadku papierów stosowanych w Europie. - Wynika to z tego, że powłoka tłuszczoodporna, silikonowana zawiera różne dodatki, żeby mieć te odpowiednie właściwości. I tutaj jest sporo publikacji naukowych o migracji do żywności substancji PFAS, o których także była mowa w tym nagraniu. Lecz owe substancje są nie tylko w papierze do pieczenia, ale na wszystkich tłuszczoodpornych opakowaniach do kontaktu z żywnością: w opakowaniach na żywność fastfoodową, w torebkach na popcorn do mikrofali - wymienia. - Negatywne skutki dla zdrowia związane z PFAS mogą się pojawić, gdy takie opakowanie czy ten papier do pieczenia stosujemy niezgodnie z jego przeznaczeniem - podkreśla.

Nie ma jednak konkretnych przepisów dotyczących związków PFAS. - Istnieje rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, natomiast to rozporządzenie nie dotyczy chociażby papieru do pieczenia, bo on nie jest traktowany jako opakowanie żywności. To problem legislacyjny. Ale prawda też jest taka, że wielu przedsiębiorców traktuje to rozporządzenie jako wytyczną również w stosunku do papieru, tak by ich wyroby spełniały wymogi w zakresie bezpieczeństwa w kontakcie z żywnością - tłumaczy ekspertka.

- O największym ryzyku migracji substancji do żywności mówimy w przypadku papieru zawierającym wtórne włókna celulozowe, czyli papieru z recyklingu. Może on oczywiście uwalniać różne substancje, różnie pozostałości drukarskie - przestrzega dr Pawlicka-Cegiełko. Jednak podkreśla, że "większość papierów do pieczenia dostępnych na rynku nie ma tych włókien celulozowych". 

Wytyczne, badania i przeznaczenie produktu

Mimo tego, że istnieje ryzyko migracji niechcianych substancji z papieru do żywności, ekspertka uspokaja. Po pierwsze, dopuszczone na rynek wyroby spełniają konkretne wytyczne; po drugie, muszą zostać przebadane; po trzecie, ryzyko migracji pojawia się, gdy papier stosujemy niezgodnie z jego przeznaczeniem i wytycznymi producenta.

- Rozporządzenie, o którym mówiłam w przypadku PFAS-ów, dotyczy opakowań, a niekoniecznie papieru i przede wszystkim odnosi się do kwestii środowiskowych. Lecz nie jest tak, że do papieru żadnych wymogów nie ma. Przede wszystkim w Unii Europejskiej mamy bardzo restrykcyjne wymogi, jeśli chodzi o materiały i wyroby przeznaczone do kontaktu z żywnością. Wszystkie one muszą spełniać wymogi określone w rozporządzeniu nr 1935 z 2004 roku w sprawie materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością. To w nim zawarty jest obowiązek tego, że wszystkie materiały w warunkach użytkowania nie mogą uwalniać do żywności substancji w ilościach, które mogłyby stanowić zagrożenie dla zdrowia, powodować zmian w składzie żywności i powodować pogorszenia ich zapachu i smaku - tłumaczy dr Pawlicka-Cegiełko.

I choć na poziomie unijnym nie ma przepisu określającego wartości graniczne dla wszystkich substancji migrujących, to są wytyczne opracowane przez stowarzyszenia europejskie i uznane w UE lub wytyczne krajowe innych państw, które u nas też są uznawane. - Na przykład w Niemczech te wartości opracowywane są przez Instytut do spraw Oceny Ryzyka, BfR. I jedna z wytycznych BfR dotyczy właśnie papieru i tektury do celów piekarniczych. One na polskim rynku są uznane i stosowane - wyjaśnia dr Pawlicka-Cegiełko.

Trzeba też wiedzieć, że wprowadzając papier do obrotu na terenie Unii Europejskiej, dany podmiot gospodarczy musi go przebadać, musi wystawić deklarację zgodności potwierdzającą, że wyrób jest bezpieczny. Badania są przeprowadzane w laboratoriach, które mają kompetencje w tym zakresie (laboratoriach akredytowanych). - Jeśli chodzi o badania papieru i tektury, w większości są to badania dotyczące całkowitej zawartości w wyciągach wodnych albo badania migracyjne. Bierze się pod uwagę przede wszystkim wspomniane już wytyczne BfR-u albo wytyczne EDQM, czyli Europejskiej Dyrekcji do spraw Jakości Leków i Opieki Zdrowotnej - mówi ekspertka. - Przedsiębiorca musi badania posiadać i w przypadku urzędowej kontroli musi je przedstawić. Musi też przedstawić potwierdzenie zgodności w całym łańcuchu dostaw, więc od surowców poprzez półprodukty, do wyrobu gotowego. Musi być przekazywana odpowiednia dokumentacja, potwierdzająca, że ten wyrób będzie bezpieczny w, kontakcie z żywnością - tłumaczy.

I przypomina: nie można stosować wyrobu w warunkach, które nie są zalecane przez producenta. Zaznacza:

Wszystkie wyroby przeznaczone do kontaktu z żywnością, w tym papier do pieczenia, muszą spełniać wymogi w zakresie znakowania, także określonych w rozporządzeniu z 2004 roku. Ono zobowiązuje producentów do określania zaleceń dotyczących bezpiecznego użytkowania tego wyrobu, w tym dozwolonej temperatury stosowania.

"Hity z Instagrama"

- Niepokojące są te "hity z Instagrama", w których promuje się stosowania papieru niezgodnie z wytycznymi - zauważa ponadto dr Pawlicka-Cegiełko. Ona widziała nagrania, w których na pergaminie położonym na patelni smaży się mięso. - Trzeba zawsze pamiętać, do czego papier służy: on jest do pieczenia, do wykładania form do pieczenia. To jest odpowiednie jego zastosowanie. Natomiast jeżeli my to zmodyfikujemy, smażymy na tym papierze, wtedy niepożądane substancje mogą się do żywności dostać - podsumowuje ekspertka.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+