SAFE dla Polski, ale pieniądze "przekażemy" Ukrainie? Fakty i mity

Polska przekaże Ukrainie środki z SAFE? Dlaczego porozumienie to fake news
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o współpracy polsko-ukraińskiej w ramach programu SAFE
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Polska podpisała z Ukrainą porozumienie dotyczące przekazania jej środków z unijnego programu SAFE - informuje działacz Konfederacji Korony Polskiej. MON dementuje, a my wyjaśniamy mity narosłe wokół tej sprawy.

W najbliższy piątek, 8 maja 2026 roku, polski rząd oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej mają podpisać w Warszawie umowę SAFE. Polska będzie pierwszym krajem, z którym zostanie ona zawarta. Umowa pożyczkowa otworzy nam drzwi do wypłat z unijnego programu SAFE.

Tymczasem 3 maja na platformie X można było przeczytać, że Polska - jeszcze przed podpisaniem umowy z Komisją Europejską - zawarła już porozumienie z Ukrainą na temat pieniędzy z SAFE. "W Kijowie podpisano porozumienie między Ukrainą a Polską dotyczące przeznaczenia środków z unijnego programu SAFE" - napisał Bartłomiej Kominiak, działacz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jego zdaniem w tej umowie premier Donald Tusk postanowił przeznaczyć część środków z SAFE właśnie dla Ukrainy. "Polska podejmuje ogromne zobowiązania finansowe w ramach programu SAFE, obejmującego 150 mld euro unijnych pożyczek. Mimo to premier postanowił przeznaczyć część tych środków na Ukrainę. Dla wielu jest to niezrozumiałe, szczególnie w kontekście utrzymujących się problemów z korupcją oraz przekonania, że Polska nie jest traktowana jako równorzędny partner" - stwierdził Kominiak. Ten post wygenerował ponad 115 tys. wyświetleń, ponad tysiąc użytkowników podało go dalej.

FAŁSZ
Wpis o "przeznaczaniu środków z SAFE na Ukrainę" dotarł do ponad 100 tys. użytkowników X
Wpis o "przeznaczaniu środków z SAFE na Ukrainę" dotarł do ponad 100 tys. użytkowników X
Źródło zdjęcia: x.com

Do wpisu Kominiak załączył fragment wystąpienia Tuska, w którym - jak wynikało z kontekstu - premier miał mówić o podpisanym porozumieniu.

Tylko że Donald Tusk o żadnym takim porozumieniu nie mógł mówić. Z kilku powodów.

Jakie porozumienie? MON: to fake news

Załączone nagranie nie pochodzi z Kijowa, tylko z Rzeszowa. Premier Donald Tusk 27 kwietnia był tam gościem pre-konferencji w Obszarze Bezpieczeństwa i Obronności (Security and Defense Dimension), poprzedzającej międzynarodową konferencję Ukraine Recovery Conference 2026 zaplanowaną na czerwiec.

W załączonym nagraniu nie mówi jednak nic o porozumieniu z Ukraińcami dotyczącym wydawania pieniędzy z SAFE. Mówi natomiast: "Chcę tutaj w Rzeszowie bardzo wyraźnie podkreślić, że relacje polsko-ukraińskie i relacje dzisiaj między Europą a Ukrainą, to nie jest jednostronna pomoc dla walczącego kraju. Udało się - i Polska tutaj odniosła, mogę powiedzieć, sukces, bo byliśmy państwem wiodącym w tym procesie - udało się zbudować taki model współpracy mimo wojny, mimo tego co dzieje się w Ukrainie na froncie, w powietrzu nad Ukrainą, udało się zbudować model, w którym także Ukraina coś może dać. I może dać coś bezcennego, czyli nowoczesne, przekraczające właściwie nawet granice wyobraźni działania na współczesnym teatrze wojny".

Klatka kluczowa-391170
Tusk: głęboko wierzymy, że wojna nie przyniesie oczekiwanych rezultatów agresorowi
Źródło: TVN24

Skąd więc akurat 3 maja wzięła się informacja o "podpisaniu porozumienia między Ukrainą a Polską dotyczącego przeznaczenia środków z unijnego programu SAFE"? Nie wiemy ani my, ani Ministerstwo Obrony Narodowej. W odpowiedzi na nasze pytania resort zaprzecza:

Dementujemy informację, jakoby "w Kijowie podpisano porozumienie między Ukrainą a Polską dotyczące przeznaczenia środków z unijnego programu SAFE". Jest to fake news.
Ministerstwo Obrony Narodowej

Środków z SAFE nie można przekazywać Ukrainie

Możemy tylko przypuszczać, że chodzi o list intencyjny podpisany przez Polskę i Ukrainę na początku lutego 2026 roku w Kijowie. Obecny wtedy w stolicy Ukrainy premier Tusk mówił o wspólnej produkcji uzbrojenia "w zakładach zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie" - i zwrócił się do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego: "Będziemy pracowali nad tym także, by możliwie efektywnie dla wspólnego bezpieczeństwa mogły działać pieniądze z programu SAFE".

Tusk o wspólnej produkcji broni z Ukrainą: podpisaliśmy list intencyjny
Źródło: TVN24

Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka tłumaczyła potem, że chodzi o wspólną produkcję dronów. "Wspólna produkcja" oznacza w tym przypadku, że Ukraińcy dostarczą Polsce technologię sprawdzoną na polu walki, ale same drony powstaną w polskich fabrykach za pieniądze z programu SAFE.

Polski rząd nie postanowił więc "przeznaczyć części tych środków [z SAFE] na Ukrainę", ponieważ program SAFE w ogóle nie przewiduje takiej możliwości.

Podkreśliła to 4 maja w Radiu Zet sama Sobkowiak-Czarnecka: "W ramach mechanizmu SAFE nie ma takiej możliwości, żeby przekazywać jakieś pieniądze na Ukrainę". I wyjaśniała: "To, co robimy ze stroną ukraińską - w zeszłym tygodniu dużo o tym komunikowaliśmy podczas konferencji w Rzeszowie - to kupujemy od Ukraińców technologie dronowe. Czyli to jest ten projekt Armady Dronów, o którym mówił pan premier Donald Tusk".

Rzeczywiście Donald Tusk w Rzeszowie, poza fragmentem wystąpienia udostępnionym w cytowanym wyżej wpisie, mówił też: "Polski plan budowy Armady Dronowej będzie planem, który będzie wspierany także przez myśl techniczną, kompetencje dronowe naszych ukraińskich przyjaciół. Będziemy inwestowali w to wspólne pieniądze europejskie, polskie i - tak jak powiedziałem - kompetencje i zdolności Ukrainy".

Tusk: zaczynamy wielki projekt armady dronów
Źródło: TVN24

Szczegóły i decyzje dopiero w przyszłości

Unijny program SAFE, w ramach którego do zainteresowanych krajów członkowskich na zbrojenia trafi 150 mld euro w formie preferencyjnych, nisko oprocentowanych pożyczek, zakłada mianowicie trzy formy współpracy z Ukrainą: kupowanie dla, od albo z Ukrainą. Polska najprawdopodobniej będzie realizować scenariusz współpracy "z Ukrainą" jako partnerem przy produkcji dronów według ukraińskiej technologii.

Nawet w tym kontekście pisanie o "porozumieniu z Ukraińcami w sprawie pieniędzy z SAFE" to manipulacja. Już po podpisaniu listu intencyjnego, który stworzył jedynie ramy tej współpracy, MON informował nas w lutym 2026 roku, że "obecnie trwają rozmowy ze stroną ukraińską dotyczące zakresu współpracy" i "nie zapadły jeszcze żadne decyzje w tej materii". Potwierdziła to 4 maja Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, mówiąc, że nadal "bardzo intensywnie pracujemy ze stroną ukraińską" i dopiero "w przeciągu dwóch miesięcy będziemy mogli ogłosić szczegóły".

Nie tylko więc nie ma żadnego podpisanego porozumienia w tej sprawie, ale też teza o "przeznaczaniu części środków z SAFE na Ukrainę" nie jest prawdziwa, ponieważ unijny program nie daje takich możliwości. Czyli nie możemy pieniędzy otrzymanych z tego programu przekazywać bezpośrednio Ukrainie, natomiast na liście projektów przeznaczonych do sfinansowania z SAFE nie ma zakupu sprzętu dla Ukrainy.

Źródło: Konkret24
Czytaj także: